Wiadomości
  • Register

NATOSCOPE nr 18 foto

Polskie wojsko przyjmie w tym roku i przeszkoli trzy grupy ukraińskich podoficerów, w ramach programu DEEP mającego na celu przygotowywanie kadr dowódczych do zmian w systemie wojskowym kraju.

 

 

Rosja gotowa użyć broni nuklearnej dla utrzymania Krymu
Rosja zagroziła użyciem «sił nuklearnych» dla obrony dokonanej przez nią aneksji Krymu i ostrzegła, że «te same warunki», jakie skłoniły ją do akcji zbrojnej na Ukrainie istnieją w trzech państwach bałtyckich – podał brytyjski dziennik «The Times».


Gazeta powołała się na zapisy z tajnego spotkania grupy emerytowanych rosyjskich generałów wojska i służb wywiadowczych ze swymi odpowiednikami z USA, jakie odbyło się w Torgau we wschodnich Niemczech. Strona rosyjska miała tam zadeklarować, iż ma do dyspozycji «spektrum odpowiedzi od nuklearnej po niewojskową» na wypadek gdyby NATO dokonało translokacji swych sił na terytorium Litwy, Łotwy i Estonii.


Rosjanie oświadczyli również, że próba przywrócenia Krymu Ukrainie spotka się z «odpowiedzią siłową, sięgającą po użycie sił nuklearnych». Według nich, wysłanie przez NATO broni na Ukrainę będzie uznane za «dalsze zbliżanie się NATO ku granicy rosyjskiej», a «naród rosyjski zażąda zdecydowanej odpowiedzi na to».


Rzeczpospolita

 

Polska armia przeszkoli ukraińskich instruktorów
Polskie wojsko przyjmie w tym roku i przeszkoli trzy grupy ukraińskich podoficerów, w ramach programu DEEP mającego na celu przygotowywanie kadr dowódczych do zmian w systemie wojskowym kraju – poinformowało polskie ministerstwo obrony narodowej.


Ministerstwo poinformowało też, że w tym roku odbędą się w Polsce trzy takie kursy dla «ukraińskich podoficerów». Pierwsze takie szkolenie odbędzie się w czerwcu, a kolejne we wrześniu i w październiku. Strona ukraińska zadeklarowała, że w tych szkoleniach weźmie udział ok. 50 ukraińskich kursantów.


Wszystkie szkolenia instruktorów ukraińskich finansowane będą przez NATO i polskie Ministerstwo Obrony Narodowej. Kursy, podobne do tych, które odbędą się w Polsce, zostaną zorganizowane także przez inne kraje Sojuszu. Rozważane jest także zorganizowanie kursów w zakresie niesienia pomocy psychologicznej.


Polska Agencja Prasowa

 

Ciężki sprzęt NATO na stałe w Rumunii?
Dowódca sił NATO w Europie gen. Philip Breedlove oświadczył w czasie wizyty w Bukareszcie, że wkrótce zapadnie decyzja o ewentualnym składowaniu ciężkiego uzbrojenia NATO w Rumunii.


Dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie gen. Frederick Hodges w czasie podróży po Litwie, Estonii i Polsce w listopadzie ubiegłego roku wspomniał o możliwości rozmieszczenia w regionie – w Polsce, państwach bałtyckich, a także w Bułgarii i Rumunii – sprzętu, dzięki czemu żołnierze przybywający na rotacyjne ćwiczenia nie musieliby go za każdym razem transportować.


Plany rozmieszczenia ciężkich pojazdów i sprzętu mają być tworzone w drodze konsultacji między USA i krajami-gospodarzami.


Tvn24

 

Były dowódca NATO: Nastąpi kolejna ofensywa Rosji
Były amerykański dowódca NATO, Wesley Clark, przewiduje, że nastąpi kolejna ofensywa rosyjskiej armii na Ukrainie przed 9 maja.


– Wydaje się, że wznowienie szerszego konfliktu jest nieuniknione, ale mam nadzieję, że Stany Zjednoczone podejmą wszelkie niezbędne środki w celu zapobiegnięcia temu – powiedział Clark.


Zdaniem Clarka ofensywa nastąpi przed obchodami 70. rocznicy końca II wojny światowej w Moskwie. – Może jeśli sojusznicy zdecydują się zbojkotować uroczystości, które mają wielkie znaczenie dla prezydenta Putina, poczekałby – dodał były dowódca.


Zaznaczył, że konieczne jest wysyłanie broni na Ukrainę, aby mogli się przygotować na kolejną ofensywę. – Nie byłoby to prowokacją, miałoby efekt stabilizujący i musimy to zrobić teraz – dodał.


Wprost

 

Komorowski: musimy zadbać o zdolności obronne ściany wschodniej
Musimy zadbać o wzmocnienie ściany wschodniej w sensie zdolności obronnych – powiedział Bronisław Komorowski w garnizonie w Siedlcach podczas wizyty w 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej.


Prezydent zaznaczył, że w dniu, w którym podpisał projekt ustawy zmieniającej i usprawniającej kierowanie państwem w warunkach kryzysu wojennego, chciał być w jednostce wojskowej na tzw. ścianie wschodniej, by zobaczyć – jak mówił – «jak to funkcjonuje w tym realnym wymiarze sił zbrojnych».  – Z drugiej strony (...), że jeśli oczekujemy (…) na rzecz decyzji natowskich o wsparciu i wzmocnieniu flanki wschodniej całego Sojuszu, musimy również w wymiarze państwa, w wymiarze polskim zadbać o wzmocnienie naszej ściany wschodniej, w sensie zdolności obronnych – powiedział.


Bronisław Komorowski przypomniał, że na ubiegłorocznym szczycie NATO w Newport podjęte zostały decyzje, które wzmacniają całą flankę wschodnią Sojuszu, które «dają o sobie znać również w postaci zwiększonej obecności jednostek wojskowych sił Sojuszu».


Polskie Radio

 

Wojna hybrydowa: nowy rodzaj konfliktu
Konflikt na Ukrainie zaczął się od działań, które wykraczają poza definicję klasycznego konfliktu zbrojnego. Ukraińcy stawiają czoła Rosjanom w wojnie hybrydowej.


Co oznacza ten termin? Zdaniem specjalistów to konflikt prowadzony przy pomocy niekonwencjonalnych środków. Mamy tam do czynienia z działaniami propagandowymi, wywiadowczymi czy cyberatakami. Na wschodzie Ukrainy nie ma regularnych rosyjskich oddziałów, ale są tzw. separatyści, czyli «zielone ludziki». Powszechnie wiadomo, że większość z nich to żołnierze.


Kurt Volker – były ambasador USA przy NATO – uważa, że Rosja wykorzystuje wojnę hybrydową, próbując jednostronnie rozegrać interesy narodowe, zajmując terytorium (Krym), narzucając swoją wolę, najeżdżając państwa, anektując terytorium.


Marcin Zaborowski – dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych – twierdzi, że Rosjanie okazali się bardzo zręczni. – Wykorzystują oddziały szturmowo-desantowe i udają, że to nie są Rosjanie. Jeśli chodzi o wojnę informacyjną, są naprawdę bardzo dobrzy. Mają kanał Russia Today, który realizuje polecenia Władimira Putina, i wysyła jednolity przekaz, który ma dużą siłę oddziaływania.


Informacyjna Agencja Radiowa

 

Rosja powinna odczuć, że UE nie zgadza się na agresję
Premier Ewa Kopacz podkreśliła, że Rosja musi odczuć, że nie ma zgody Unii Europejskiej na agresję wobec Ukrainy. Jak zaznaczyła, w związku z tym nie weźmie udziału w rocznicowych uroczystościach zakończenia II Wojny Światowej w Moskwie.


«Dzisiaj patrzymy na Rosję zupełnie inaczej, niż jeszcze kilka lat temu, nawet w tych relacjach gospodarczych. Sankcje powodują, że dziś kraje Unii Europejskiej mówią: opamiętajcie się, zakończcie, to co jest zamachem na demokrację, wolność granic, również na suwerenność tego kraju (Ukrainy), zakończcie to. Może z czasem spojrzymy na was jak na partnerów, z którymi możemy robić interesy gospodarcze. Dzisiaj to nie jest możliwe» – podkreśliła Kopacz.


Gazeta.pl

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1