Wiadomości
  • Register

NATOSCOPE nr 18 foto

To odpowiedź na zaistniałą sytuację w naszym, ale nie tylko w naszym, polskim środowisku bezpieczeństwa, a w środowisku bezpieczeństwa całej flanki wschodniej Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

 

Prezydent RP na ćwiczeniach «Anakonda 2014»


Największe ćwiczenia polskiej armii «Anakonda 2014» obserwowali na poligonie w Orzyszu prezydent Bronisław Komorowski oraz Tomasz Siemoniak, wicepremier i szef MON.


– Ćwiczenie «Anakonda 2014» jest ważne nie tylko dla Polski, ale także dla wschodniej flanki NATO i całego Sojuszu. To ważne ćwiczenia, bo ważny jest moment, w którym się one odbywają. Te ćwiczenia nabierają szczególnego znaczenia także z punktu widzenia odpowiedzi na zaistniałą sytuację w naszym, ale nie tylko w naszym, polskim środowisku bezpieczeństwa, a w środowisku bezpieczeństwa całej flanki wschodniej Sojuszu Północnoatlantyckiego – mówił prezydent Bronisław Komorowski.


W ćwiczeniach «Anakonda 2014» wzięli udział ponad 12 tysięcy żołnierzy. Na poligonach było półtora tysiąca jednostek sprzętu, takich jak wozy bojowe, transportery, samoloty, śmigłowce, okręty czy ciężarówki. Oprócz Polaków ćwiczyli żołnierze z Czech, Estonii, Holandii, Kanady, Litwy, USA, Węgier i Wielkiej Brytanii.


Gazeta Olsztyńska

 

Schetyna zapowiada nowy etap współpracy z Berlinem


Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna zapowiedział w Berlinie rozpoczęcie nowego etapu współpracy z Niemcami. Podkreślił, że Polska i Niemcy mają «wspólne spojrzenie» m.in. na konflikt rosyjsko-ukraiński.


«Jestem tu, w Berlinie, żeby rozpocząć nowy etap współpracy» – powiedział Schetyna po spotkaniu z szefem dyplomacji Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem.


Jak zauważył, zdaniem Steinmeiera relacje polsko-niemieckie są tak dobre, że trudno o lepsze. «Ale wydaje mi się, że powinniśmy spróbować jeszcze je poprawiać» – powiedział Schetyna.


Zapowiedział «bardzo intensywną agendę spotkań» z niemieckimi partnerami. Jak ocenił, Berlin i Warszawa mają wspólne spojrzenie na wiele spraw – zarówno na konflikt rosyjsko-ukraiński i Białoruś, jak i na Bliski Wschód.


Rzeczpospolita

 

Szef NATO: Rosja ciągle jest w stanie destabilizować Ukrainę


Zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy jest szansą, ale Rosja ciągle jest zdolna destabilizować Ukrainę – powiedział nowy sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na swojej pierwszej konferencji prasowej.


«Rosja nadal łamie prawo międzynarodowe» – oświadczył. Dodał, że kryzys na Ukrainie jest poważnym wyzwaniem dla Sojuszu.


Stoltenberg zapewnił, że NATO realizuje uzgodnienia wrześniowego szczytu w Wali, zakładające wzmocnienie obecności wojskowej na wschodzie oraz utworzenie sił «szpicy», zdolnych zareagować na zagrożenie w ciągu dwóch-trzech dni. «Oczekuję, że w lutym ministrowie obrony podejmą decyzje dotyczące liczebności i składu sił 'szpicy'« – powiedział.


Stoltenberg potwierdził również, że z pierwszą wizytą uda się do Polski.


PAP

 

Mistrale trafią do Rosji?


Decyzja o dostarczeniu Rosji okrętów desantowych klasy Mistral będzie zależeć od przestrzegania zawieszenia broni na Ukrainie – poinformował minister obrony Francji Jean-Yves Le Drian.


Francuski minister przekazał tę informację podczas wspólnej konferencji prasowej z sekretarzem obrony USA Chuckiem Hagelem. – Decyzja, czy okręty Mistral trafią do Rosji, zostanie podjęta pod koniec października lub na początku listopada – powiedział Le Drian.


Minister zastrzegł, że prezydent Francois Hollande przy podejmowaniu decyzji o ewentualnym dostarczeniu okrętów będzie się kierował dwiema przesłankami. – Warunkami przekazania Rosji tych okrętów są rozejm i polityczne rozwiązanie na Ukrainie – stwierdził.


W morze na testy wyszedł już pierwszy z okrętów, który do Rosjan ma trafić jeszcze w tym roku. Okręt desantowy Władywostok może zabrać na pokład 700 żołnierzy, 16 śmigłowców bojowych i 50 pojazdów opancerzonych. Od końca czerwca 400 rosyjskich marynarzy przechodzi we francuskim porcie Saint-Nazaire przeszkolenie w zakresie obsługi tego Mistrala.

 

Tvn24

 

Polska szantażuje Francję?


Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowej, odniósł się do kwestii sprzedaży przez Francję okrętów desantowych typu Mistral do Rosji.


Obecnie transakcja między Rosją a Francją została zawieszona, jednakże Paryż szkoli rosyjskich marynarzy, którzy przygotowują się w ten sposób do służby na Mistralach. Tymczasem Siemoniak powiedział w związku z tą umową, że jeśli Francja wywiąże się z niej i dostarczy okręty Rosjanom, wówczas Polsce ciężko będzie zdecydować się na francuską firmę w przetargu na dostawę systemów przeciwlotniczych.


– Nie mogę ukryć faktu, że sprawa Mistrali nie ułatwia nam podęcia pozytywnej decyzji. Jesteśmy krytyczni co do tej transakcji. Nikt nigdy nie ukrywał tego przed naszymi francuskimi partnerami. Nie chce odgrywać roli kogoś, kto dyktują Francji warunki. Jestem pewien, że Francja podejmie mądrą i odpowiedzialną decyzję bacząc na to, że jest członkiem NATO i znając opinie pozostałych sojuszników – powiedział Siemoniak.


Wprost

 

Czech stanie na czele Komitetu Wojskowego NATO


Generał Petr Pavel, dotychczasowy szef Sztabu Generalnego Armii Republiki Czeskiej, od przyszłego roku stanie na czele Komitetu Wojskowego NATO.


Jak poinformowała agencja CTK, Pavla wybrano w czasie posiedzenia natowskiego Komitetu w Wilnie. Na tym stanowisku czeski wojskowy w czerwcu 2015 roku zastąpi Duńczyka Knuda Bartelsa.


Generał Pavel to pierwszy generał z Europy Środkowej i Wschodniej, mający piastować funkcję przewodniczącego Komitetu Wojskowego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Czeski rząd wysunął jego kandydaturę w lipcu bieżącego roku. Rywalami Pavla byli wojskowi z Włoch i Grecji. Komitet Wojskowy NATO jest najwyższym organem wojskowym Sojuszu Północnoatlantyckiego.


Gazeta Wyborcza

 

NATO nie obroni Europy Wschodniej? «Sygnał dla Putina»


Informacja, że niemiecka armia w ramach NATO nie jest w stanie zabezpieczyć krajów Europy Wschodniej, jest ważnym sygnałem dla Władimira Putina – ocenia Tomasz Pisula z Fundacji Wolność i Demokracja.


Może to oznaczać, że NATO nie będzie «kruszyć kopii» za któryś z małych krajów na wschodzie Europy – przewiduje gość Polskiego Radia 24.


Zdaniem Tomasza Pisuli, jeżeli teraz Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Francja, czy Ameryka zostawią któreś z państw wschodniej flanki na żer Rosji, to będzie to oznaczało, że NATO, jako podmiot polityki międzynarodowej i gwarant bezpieczeństwa światowego, de facto się kończy.


Gdyby tak się stało, oznaczałoby to sukces długofalowej polityki Rosji i wielkie osiągnięcie Władimira Putina – ocenia ekspert.


Zdaniem Tomasza Pisuli, nie chodzi o możliwości bojowe armii Niemiec, która liczy ponad 200 tysięcy żołnierzy, czy Wielkiej Brytanii, mającej dobrze przygotowaną armię, ale o brak chęci zaangażowania się w ewentualny konflikt z Rosją.

 

Polskie Radio

 

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1