Rozmowy
  • Register

dyrektor SKF 9

Aby odnieść sukces w Europie, należy najpierw dużo pracować i osiągnąć wysokie wyniki w ojczyźnie. Wyrazistym przykładem takiego dokonania jest publiczna spółka akcyjna «SKF Ukraina» na Wołyniu.

 

«SKF Ukraina» produkuje łożyska dla samochodów ciężarowych i maszyn rolniczych. Ukraińską produkcję o jakości europejskiej wykorzystują znane w całym świecie marki handlowe jak «MAN», «Volvo», «Меritor», «Isuzu», «Hino» i in. Produkty SKF, wytwarzane na Ukrainie dostarcza się do 40 krajów świata. Najwięcej eksportuje się do Niemiec, Włoch, Szwecji, Brazylii, USA, Japonii.


Zakład znajduje się w Łucku. Tutaj w czasach radzieckich wybudowano fabrykę łożysk. Dzisiaj to miejsce wygląda jak nowoczesne europejskie przedsiębiorstwo.


– Po rozpadzie Związku Radzieckiego fabryka zmieniła formę własności z państwowej na spółkę akcyjną. 15 stycznia 1998 roku międzynarodowa kompania SKF została oficjalnie zarejestrowana jako właściciel 82% akcji łuckiej fabryki łożysk. Dzisiaj SKF posiada 99,89% akcji naszego przedsiębiorstwa – opowiada Wołodymyr Cybulskyj, generalny dyrektor «SKF Ukraina» SA, który pracuje w przedsiębiorstwie od jego założenia, czyli już 38 lat. Przeszedł drogę od zwykłego majstra do dyrektora generalnego.


– Kiedy podjęliście decyzję o wejściu na rynki UE?
– Jest nam zdecydowanie łatwiej, niż jakiejkolwiek ukraińskiej kompanii, ponieważ jesteśmy częścią globalnej korporacji, która od ponad 100 lat pracuje na rynku światowym. Sprzedaże i dostawy są realizowane przez kompanię macierzystą. SKF wykupiła nasze przedsiębiorstwo w roku 1998. Ale do 2007 roku nie spełnialiśmy standardów kompanii, dlatego produkcję oznaczaliśmy naszą poprzednią marką «LBP». Teraz spełniamy wszystkie europejskie standardy. W fabryce działa system kontroli jakości produkcji łożysk zgodnie z wymogami standardów europejskich EN ISO 9002. Na początku lat 2000 mieliśmy duże wsparcie finansowe od kompanii głównej. Dzisiaj własne środki wystarczają na inwestycje.


– Kiedy weszliście na rynki UE?
– W roku 2007 otrzymaliśmy prawo zmiany nazwy na «SKF Ukraina» i otrzymaliśmy możliwość oznaczania produkcji marką SKF. Najpierw weszliśmy na rynek niemiecki. Tam produkuje się najwięcej samochodów ciężarowych. Produkcję sprzedajemy do krajów Europy Zachodniej, Ameryki Północnej i Południowej, Azji, Japonii i innych krajów poza granicami WNP. Dzisiaj sprzedaże w krajach dawnego Związku Radzieckiego zmniejszają się, a w UE i Ameryce rosną.


– Jak na przedsiębiorstwo wpłynął współczesny kryzys?
– To psychologicznie oddziaływuje na pracowników. Ludzie martwią się o przyszłość państwa i własne rodziny. U nas zmobilizowano 19 mężczyzn, ale teraz część z nich wróciła. W przedsiębiorstwie w tym roku «zamrożono» kapitalne inwestycje. Główna kompania bardzo ostrożnie podchodzi do inwestowania pieniędzy w rozwój. Obawiam się, że do stabilizacji sytuacji na wschodzie Ukrainy nowych poważnych inwestycji nie będzie. Ale te projekty, które zostały zatwierdzone wcześniej są kontynuowane. W głównej kompanii cały czas obserwują sytuację na Ukrainie.


– Jakie były skutki dewaluacji hrywny?
– Dla nas dewaluacja sprzyjała wzrostowi sprzedaży i zwiększeniu naszych dochodów, a więc płacimy w związku z tym więcej podatków.


– Jak nadal planujecie rozwijać przedsiębiorstwo?
– Trudno mówić o perspektywie długoterminowej. Zeszły rok był najlepszym w historii fabryki, jeśli chodzi o sprzedaże. Po raz pierwszy przekroczyliśmy granicę 1 mld hrn i po spłacie podatków otrzymaliśmy 167 mln hrn czystego dochodu. Już za cztery miesiące tego roku sprzedaże wyniosły 520 mln hrn. To lepiej, niż w zeszłym roku. Po spłacie podatków dochód wyniósł 137 mln. Dla obwodu i miasta jesteśmy niezwykle korzystnym przedsiębiorstwem, ponieważ jesteśmy jednymi z najlepszych podatników, zarówno w regionie, jak i na Ukrainie.


– Na ile standardy jakości UE różnią się od ukraińskich?
– Wymagania są wyższe. W szczególności techniczne wymogi do gwarantowanego zasobu wykorzystania. Na przykład, dla łożysk – to pewna liczba godzin pracy bez przerwy, bez wymiany. Poza tym to takie parametry jak brak szumów podczas pracy i in. I obowiązkowo – obecność certyfikowanych systemów zarządzania jakością, ochrony środowiska. My nie mamy z tym problemów, ponieważ schematy i technologie są takie same, jakie są wykorzystywane przez wszystkie fabryki kompanii globanej.


– Co może Pan polecić przedsiębiorstwom, które dopiero planują wejść na rynek UE?
– Jeśli system zarządzania jakości nie jest certyfikowany, należy koniecznie to zrobić. I dokładnie trzymać się wymogów, wykorzystywać takie instrumenty zarządzania jak «Lean-production» oraz «Six Sigma», co na Ukrainie jest bardzo rzadkie. Powinna być wysoka kultura zarządzania. Na pierwszym miejscu – ochrona pracy. Troszczymy się w pierwszej kolejności o biznes, pracowników, środowisko, zachowanie przyrody i o społeczności lokalne. Powinna być wysoka kultura produkcji, odpowiedzialność socjalna przed państwem i swoimi pracownikami. Należy certyfikować systemy zarządzania, ochrony środowiska i bezpieczeństwa pracy. Jeśli zrobimy to wszystko, nie będzie problemów z eksportem do UE. Powinien być także odpowiedni design produkcji, jakościowe opakowanie, system elektronicznego obiegu dokumentów. Bez systemu IT nie będzie dobrych możliwości.


– Co trzeba zrobić, by inwestorzy zechcieli tutaj przychodzić? Czy nie odstrasza ich korupcja i niestabilna sytuacja polityczna?
– «SKF Ukraina» jako przedsiębiorstwo nie spotkało się z problemami korupcji. Urzędnicy boją się od nas, jako od kierowników zagranicznej europejskiej kompanii wymagać łapówek. Dla swoich pracowników organizujemy specjalne szkolenie dla walki z korupcją.


– Jak zwalczyć problem korupcji na Ukrainie?
– Po pierwsze procedury w zakresie przetargów państwowych powinny być przejrzyste. Po drugie nie zgadzam się z tym, co zrobił czynny rząd, zmniejszając wynagrodzenie pracowników służby publicznej do minimum. U ludzi, którzy są związani ze środkami budżetu państwa, powinno być wysokie wynagrodzenie. To, co zrobił rząd, to nie oszczędność, a zbędne stymulowanie do poszukiwania dodatkowych źródeł dochodów. Po trzecie na fakty korupcji powinno reagować społeczeństwo.


Wołodymyr Cybulskyj jest przekonany, że należy pozyskiwać inwestorów, ponieważ oni stwarzają dodatkowe miejsca pracy, podnoszą sytuację gospodarczą w regionie. Jego zdaniem, lepiej jest taniej sprzedać nierentowne lub nieczynne przedsiębiorstwo, niż pozwolić mu się rozpaść.

 

Maja GOŁUB
Foto udostępnione przez «SKF Ukraina»