Artykuły
  • Register

To już taka, cytując klasykę, świecka tradycja, że wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem ludzkość, a przynajmniej jej spora część, podejmuje różnorodne wyzwania, postanowienia tudzież inne mniej lub bardziej rozsądne decyzje.

Najczęściej dotyczą one naszego osobistego, człowieczego dobrostanu. Zatem kierowani skądinąd słuszną ideą zarzekamy się, jak żaba błota, że już nigdy w życiu, za żadne skarby świata nie zjemy nawet okruszka po godzinie siedemnastej. Nie będzie takiej siły, która zmusiłaby nas do przełknięcia czegokolwiek w czasie innym niż na posiłki wyznaczonym.

Życie pokaże, że wytrwamy wierni tej zasadzie co najwyżej dwa dni, a później to już będzie hulaj dusza – wszelkie pyszności, jako owoc zakazany, będą jeszcze bardziej smakować późną nocą z lodówki cichaczem wyjadane.

Jeszcze mniejszą szansę na realizację mają wszystkie te przyrzeczenia, przed samym sobą czynione, które dotyczą porzucenia zgubnych nałogów na manowce nas często prowadzących, a związanych z używkami wszelkiego autoramentu.

Od dziś, tak mówimy sobie i święcie w to wierzymy, pijemy tylko gorzką, zieloną herbatę, zdrowe mieszanki ziołowe, wodę źródlaną, ewentualnie kumys. Kawę czarną omijać będziemy szerokim łukiem, a papierosy wzbudzą w nas jedynie niesmak pomieszany z obrzydzeniem.

Przyznam się w tym miejscu do niejakiej prywaty, albowiem do głowy przychodzi mi myśl, która dotyczy mego sąsiada – nałogowego palacza. Trzymam za to kciuki, aby wreszcie udało mu się porzucić ów nałóg zgubny, a przy tej okazji uwolnić moje mieszkanie od nieznośnego smogu papierosowego wdzierającego się każdą szczeliną i otworkiem, gdy wymieniony sąsiad na balkonie stojąc oddaje swoje płuca we władanie nikotyny.

Utopijne postanowienia typu: będę miły dla wszystkich, nigdy już nie złamię żadnego przepisu ruchu drogowego oraz pokocham i w pełni zaakceptuję swoją teściową należy między bajki włożyć. Nad twórcami takich bredni można tylko z politowaniem pokiwać głową, albowiem okazują się być fantastami, jakich świat nie widział i życie z głowa w chmurach pędzą.

Zatem, stojąc twardo na ziemi i tak całkiem realnie do sprawy podchodząc, z Nowym Rokiem życzę wszystkim, aby podejmowali wyzwania na miarę swoich i świata możliwości. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnej frustracji oraz rozczarowania tudzież furii otoczenia, co do nieuchronnych konfliktów prowadzić może.

Zarzekać się jak żaba błota – czyli zapewniać, że się czegoś na pewno nie będzie robiło. Na ogół fałszywie, czego świadomy jest zarówno ten, co obiecuje, jak i jego rozmówca.

Hulaj dusza oznacza, że nie ograniczamy się żadnymi barierami i nakazami. Robimy, co chcemy.

Zakazany owoc, czyli coś zabronionego, niedostępnego.

Prowadzić kogoś lub siebie na manowce – zejść na złą drogę.

Omijać coś lub kogoś szerokim łukiem, czyli bardzo wytrwale unikać czegoś lub kogoś.

Przychodzi nam coś na myśl – ten zwrot oznacza, że sobie coś nagle uświadamiamy.

Trzymać kciuki to kibicować komuś, życzyć mu realizacji jego zamierzeń.

Włożyć coś między bajki oznacza uznać coś za niemożliwe do zrealizowania, nieprawdziwe, zmyślone.

Stąpanie twardo po ziemi, czyli bycie realistą, człowiekiem pragmatycznym, racjonalnie podchodzącym do życia.

Chodzić z głową w chmurach może tylko romantyk, człowiek oderwany od rzeczywistości.

Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE:

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: ŚWIĄTECZNA GORĄCZKA

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: PROROCZE SNY

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: MEDYCZNE SŁÓWKA

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: TAKIE SOBIE SPOTKANIA

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: SPOŻYWCZE ALIANSE

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: DAMSKIE TOREBKI

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: DOMOWE PORZĄDKI

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: SAVOIR-VIVRE NA CO DZIEŃ