Artykuły
  • Register

Uwielbiam czytać stare gazety: na ich łamach można znaleźć zaskakujące, a czasem wręcz szokujące wiadomości.

Jeden z takich tekstów przeczytałam w czasopiśmie «Nowy Kurjer», które ukazywało się w okresie międzywojennym. Dotyczył historii związanej z Czortkowem.

Dziennik «Nowy Kurjer» wydawany był w Poznaniu i poświęcony sprawom politycznym i społecznym.

Skrzypce1

Pewnego dnia do redakcji przyszedł miejscowy mieszkaniec, który podzielił się historią związaną z województwem tarnopolskim. Relację o tym zamieszczono w «NK» z 23 kwietnia 1937 r. pt. «Na tropie autentycznego „Stradivariusa”». Zacytuję oryginał:

«Czytelnicy nasi pamiętają zapewne jeszcze niedawno w Poznaniu wyświetlany film p. tyt. «Stradivari», ilustrujący dzieje jednych ze skrzypiec słynnego Antoniego Stradivariusa. Nazwisko Stradivariusa, najznakomitszego twórcy skrzypiec z XVIII wieku, nabrało ostatnio na aktualności w związku z przygotowaniami do mającej się niedługo odbyć we Włoszech wystawy jego dzieł.

Przed kilku dniami prasę polską obiegła wiadomość o odkryciu autentycznego «Stradivariusa» rzekomo przez p. Jana Kozaka w Jarosławiu. Skrzypce p. Kozaka posiadają napis, świadczący o tym, że zostały wyprodukowane w warsztacie Antoniego Stradivariusa w roku 1721. Gdyby skrzypce te okazały się autentycznymi, wartość ich wynosiłaby podobno około 240 tysięcy zł.

Obecnie zdaje się, że stoimy przed odkryciem jeszcze jednego «Stradivariusa».

W redakcji naszej zgłosił się asesor kolejowy p. Leon Gulewicz (ul. Dąbrowskiego 52 m. 7) i oświadczył, że ojciec jego, p. Erazm Gulewicz, emerytowany dyrektor szkoły w Czortkowie kupił przed 56 laty od wędrownego grajka przepiękne skrzypce, które posiadają wewnątrz karteczkę z napisem:

Antonius Stradivarius
Cremonensis
Faciebat Anno 1751.

Napis ten jest drukowany, za wyjątkiem liczby «51», która jest dopisana. Obok napisu figurują inicjały Stradivariusa oraz charakterystyczny dla jego skrzypiec krzyżyk.

Skrzypcami tymi zainteresowała się już raz prasa jeszcze przed wojną, sprawa ta poszła jednak potem w zapomnienie».

Redakcja «Nowego Kurjera» skierowała pana Gulewicza do rzeczoznawcy, który stwierdziłby autentyczność skrzypiec. Ciekawa jestem, co powiedział ten ekspert? Bo takie arcydzieło, kupione w 1881 r. w prowincjonalnym miasteczku nikogo nie pozostawi obojętnym, nawet dziś, po tylu latach.

Skrzypce2

Wiktoria MANIOWSKA,
Tarnopol

CZYTAJ TAKŻE:

ZNALEZIONO FLORENTYNĘ I WANDĘ

ETNO-KULINARNA KSIĄŻKA W TŁUMACZENIU NA UKRAIŃSKI

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1