Artykuły
  • Register

Twórca Facebooka Mark Zukerberg ogłosił ostatnio swoje postanowienia noworoczne na 2018 rok. Postanowiłam iść w jego ślady i też złożyć sobie noworoczne obietnice.

Tradycja składania noworocznych obietnic jest jednak stara, ale strategie jej realizacji wciąż się unowocześniają. Według psychologów-trenerów postanowienia mają być realne, mierzalne oraz wystarczająco motywujące i koniecznie należy sobie wyznaczyć nagrodę za ich osiągniecie.

Po pierwsze nie będę wszczynać awantur w sklepach widząc, jak klienci macają pieczywo, nie zakładając foliowych rękawiczek. Po prostu spokojnie policzę od 10 do 1 i uprzejmie uśmiechając się powiem «czy byłaby Pani/Pan tak uprzejmy/a i nie dotykała/ł chleba, gdyż nie wiem, gdzie Pani/Pana ręce spoczywały przed chwilą». Z podobną galanterią zwrócę się do sąsiada, którego pies robi kupę pod moimi oknami. Będę tak robić i w Polsce, i na Ukrainie, albowiem ten proceder nie jest domeną konkretnego narodu.

Po drugie nazbieram minimalnie 100 lajków na Facebooku za COKOLWIELK. Postanowienie to powzięłam, analizując to, za co ludzie sobie lajkują i jakie osiągają wyniki. Na przykład kolega mojego męża powiesił na swoim profilu zdjęcie USG macicy swój żony. Podobno na zdjęciu jest dziecko, na które czekają. Wyświetlało mi się ono na pasku Facebooka do południa. Wszyscy, którzy zasiedli sobie przy porannej kawie, przy Internecie, aby sprawdzić, co nowego u znajomych, byli, chcąc nie chcąc, tego przedpołudnia metafizycznie w macicy żony kolegi mojego męża. Około 400 lajków posypało się pod wpisem!

Po trzecie oglądnę film «Wołyń». Naprawdę chcę i jednocześnie «mam lenia». Obiecuje sobie, że obejrzę ten film, bo mi wypada znać jego treść. Cóż jednak, gdy za każdym razem, kiedy już mam go włączyć wypada mi coś, co wytrąca mnie z nastroju i… kończę na oglądaniu kolejnej części «Pitbulla».

Jak prawdziwy nauczyciel języka polskiego za granicą (tym bardziej wschodnią) włączę do programu nauczania, choćby jedną lekcję na temat Żołnierzy Wyklętych. Planuję to sobie i solennie przygotowuję konspekt zajęć, robię poważną minę, po czym wchodzę na zajęcia i… ku radości grupy kładę na stół kolejną grę typu «Dixit» albo «Czarne Historie». Poważna lekcja przemienia się w twórczy bazar, a zamiast prowadzić wnikliwą historyczną debatę rodzi się kłótnia, kto pierwszy rozwiązał zagadkę z horroru albo wymyślił upiorny scenariusz.

Do końca tego roku ograniczę także spożycie krówek znanej ukraińskiej marki. Codzienne zakupy spożywcze przeniosę do innego sklepu, bo w poprzednim moja przemiła Pani ekspedientka, jak tylko mnie widzi i dostrzega choćby cień zawahania na moje twarzy, mówi: «20 deka krówek?» No i co mam zrobić? Biorę pół kilo. Około 7 deka zjadam dochodząc do klatki, 25 deka zostaje po kolacji, a resztę zjadam w nocy. Idąc na rutynową kontrolę do dentysty nie mogę się nadziwić, że znowu Matka Natura była dla mnie pobłażliwa.

Na ten rok postanawiam też, że przestanę mówić do siebie, kiedy jestem sama w domu i oglądam wiadomości na temat rozkwitających stosunków polsko-ukraińskich.

No i kupię sobie wreszcie czarno-czerwoną bluzę piłkarskiego klubu «Veres» z Równego. I ten koleś, który pracuje w sklepie kibica «Veresa», który ostatnio gorliwie i pieczołowicie tłumaczył, że nie powinnam mówić Równe tylko Rivne, wcale mnie do tego nie zniechęci. Poza tym ma być przecież nagroda!

P. S.: Po ponownym przeczytaniu tego felietonu stwierdzam, że nie nazbieram 100 lajków.

Ewa MAŃKOWSKA,

Ukraińsko-Polski Sojusz imienia Tomasza Padury

CZYTAJ TAKŻE:

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: 10 LAT HISTORII

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: ODWILŻ

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: CZAS ZEMSTY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: DOMNIEMANY BANDEROWIEC

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: NIEWIDZIALNE GRANICE

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: KTO TY JESTEŚ? POLAK STARY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: SHOW-DYKTANDO «PO POLSKIEMU»

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: NA GRANICY (PRAWA)

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: PRAWDZIWIE BEZ WIZ!

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: DWA MIESIĄCE WOLNEGO

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: ORGAZM NA GRANICY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: WRÓCIĆ CZY NIE WRÓCIĆ… OTO JEST PYTANIE!

UNIA POLSKO-UKRAIŃSKA: SZANSE I ZAGROŻENIA

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: NAJAZD POLAKÓW

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: IKONY, CHANSONY I GOŁA BABA

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: OŚWIADCZENIE ANTYPOLAKA