Artykuły
  • Register

konf Rowne 2

W zeszłym tygodniu w Rówieńskim Muzeum Krajoznawczym odbył się okrągły stół na temat «Ludzkie losy w źródłach historycznych». Rówieńscy historycy podzielili się wynikami swoich przeprowadzonych ostatnio badań.

 

 

Każdy ludzki los, przywołany na tym spotkaniu, jest na swój sposób niepowtarzalny i, niestety, tragiczny. Większość spraw, o których rozmawiano, są przechowywane w oddziale archiwalnym Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w obwodzie rówieńskim. Chcę jednak skupić się na sprawie Nr 21521, która składa się z trzech ogromnych woluminów. Otwarta w marcu 1940 r., zakończona w czerwcu 1941 r. poświęcona jest polskiej organizacji podziemnej «Związek Walki Zbrojnej», której oddział działał w Równem po przyjściu bolszewików w 1939 roku. Dokumenty tego postępowania karnego dotyczą 16 jej członków.

 

Kazimierz Jaźwiński, syn Henryka, był właścicielem największego w przedwojennym Równem kina «Nowy Świat». Były oficer Wojska Polskiego, który w roku 1920 brał udział w wojnie przeciwko bolszewikom Kazimierz Jaźwiński pochodził z Równego, jego rodzice byli pochowani w tym mieście. Był prawdziwym patriotą swojego państwa i zdaniem bolszewickich komisarów, komendantem rówieńskiego ośrodka Związku Walki Zbrojnej. Jerzy Krygier, syn Edwarda – osadnik wojskowy, posiadający 17 ha ziemi pod Równem, był członkiem Związku Walki Zbrojnej. Podobnie jak Kazimierz Jaźwiński, był uczestnikiem wojny z bolszewikami w roku 1920. Olgierd Wirbsz do przyjścia bolszewików był właścicielem dużych sklepów w Równem. Jan Jaźwiński, w przeszłości oficer Wojska Polskiego, posiadał sklepy, w których sprzedawano tytoń. Adam Wagner, syn Juliana, do 17 września 1939 roku kierował rówieńskim oddziałem firmy «Singer». Feliks Hałas, syn Jana, – były oficer Wojska Polskiego, fryzjer, posiadał własny salon fryzjerski. Józef Janicki – podpułkownik Wojska Polskiego. W jego sprawie jest wzmianka o żonie Janinie Janickiej, z domu Filipowicz, która była córką polskiego szlachcica. Władysław Śliwiński – weterynarz, dawniej również oficer.

 

Organizacja miała taką strukturę: komendant > zastępca komendanta (kierował również działem organizacyjnym) > dział wywiadowczy > dział sanitarny > dział logistyczny. Całe Równe podzielone było na cztery okręgi. W zależności od liczebności członków, okręgi zostały podzielone na dzielnice, a te na «piątki». Organizacja była tajna i konspiracyjna, nawet jej członkowie nie znali się nawzajem. Każdy posiadał pseudonim. Centrum znajdowało się we Lwowie. Oddziały organizacji były m.in. w Dubnie, Ostrogu i Zdołbunowie. Jednym z priorytetowych zadań organizacji był zbiór danych o dyslokacji oddziałów Armii Czerwonej. Później dane były przekazywane generałowi Władysławowi Sikorskiemu. Dane dotyczyły terenu od Krzemieńca do Sarn łącznie z Dubnem, Równem i Łuckiem.

 

Rówieński Oddział Związku Walki Zbrojnej istniał krótko. Niebawem po przyjściu bolszewików został wykryty, a aktywnych członków aresztowano. Ciekawym elementem sprawy jest to, że prawie każdy z aresztowanych posiadał w domu portret Józefa Piłsudskiego, który bolszewicy, zgodnie z danymi sprawy, niezwłocznie niszczyli. Także w aktach sprawy jest tekst przysięgi, którą miał składać każdy, kto zostawał członkiem organizacji. Tekst w materiałach podany jest w języku rosyjskim, podaję go w oryginale: «Перед лицом бога всемогущего, матери божей королевы короны польской, кладу свои пальцы на этот крест, как знак муки господней и присягаю твердо стоять на защите чести отечества» («W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskie, stać nieugięcie na straży Jej honoru …», – przyp. red.).

 

Trzech uczestników postępowania, braci Jana i Kazimierza Jaźwińskich oraz Jerzego Krygiera, rozstrzelano 10 czerwca 1940 roku w rówieńskim więzieniu. Wszyscy inni członkowie organizacji dostali karę pozbawienia wolności na różny okres. Zrehabilitowano ich już w czasach niepodległej Ukrainy – 30 grudnia 1993 r. Suche słowa z uchwały o rehabilitacji nie przywrócą życia rozstrzelanym i osądzonym, ale, być może, pokażą, że sprawiedliwość jednak zwyciężyła: «Wcześniej sprawa nie była rozpatrywana ponownie. Dowodów stosowania przemocy przez każdego, kto figuruje w sprawie Nr 21521 nie istnieje. Winy żadnego z nich nie udowodniono. Zrehabilitowany».

 

Jarosław KOWALCZUK, członek Narodowego Związku Krajoznawców Ukrainy
Foto: golosno.com.ua