Artykuły
  • Register

 

Euromajdan1

21 listopada mija rok od dnia, w którym Ukraińcy otwarcie wystąpili przeciwko polityce reżimu Janukowycza - Azarowa. Właśnie wtedy rozpoczęły się narodziny nowego narodu, który postanowił zawalczyć o swoją wolną i godną przyszłość. 

 

 

Rocznica ukraińskiego Euromajdanu nie jest jednak wydarzeniem świątecznym, ponieważ jeszcze nie czuje się radości z ostatecznego zwycięstwa. Przed nami wciąż dużo pracy.

 

 

W pamięci pojawiają się wydarzenia sprzed roku. Ówczesne władze ukraińskie, zgodnie z kremlowskimi wskazówkami, zrezygnowały z umowy stowarzyszeniowej z UE. Rozgniewani ludzie wyszli na ulice trzymając w dłoniach flagi Ukrainy i Unii Europejskiej. Tak rozpoczął się jeden z najbardziej tragicznych okresów w historii nowoczesnej Ukrainy.

 

Putin chciał mieć Kijów pod kontrolą, ponieważ Rosjanie nie wytrzymaliby porównania z postępem, jaki niewątpliwie mógł się dokonać po wstąpieniu Ukrainy do UE. Zobaczywszy jakościowe zmiany na Ukrainie oni niewątpliwie wyszliby na swój Euromajdan i rewolucja decydowałaby o losach władzy także w Moskwie. Jedynym możliwym wyjściem z tej sytuacji według Putina była wojna. Tylko śmierć niewinnych ludzi może przynieść kres reżimów, odwrócić uwagę narodu od codziennych bolących problemów. Zmieniwszy formę rządzenia na totalitaryzm, rosyjski lider złączył pasywną masę ludzką wokół wątpliwej idei jedności Słowian, a tak naprawdę wokół «Ruskiego mira». Propagując moskiewskie prawosławie ta ideologia zapoczątkowała nowoczesny faszyzm przepełniony agresją skierowaną przeciwko innym narodom, niszcząc tych, którzy nie są posłuszni.

 

Kradzież Krymu, podbijanie Donbasu – to nie tylko skuteczne działania okupantów rosyjskich, ale także nieporadne działanie władz ukraińskich, które przez 23 lata niepodległości nie potrafiły uczynić z kraju sprawnie funkcjonującego organizmu. To wszystko razem doprowadziło do przepaści gospodarczej, wojny, śmierci wielu tysięcy niewinnych ludzi.

 

Prezydenckie i parlamentarne wybory miały stać się symbolicznymi pierwszymi kamieniami, złożonymi pod fundamenty nowego państwa. Niestety, ciągle jeszcze nie pokonano totalnej korupcji, nie ukrócono swawoli organów ścigania i sądów. We władzy znowu są znani oligarchowie, którzy od wielu lat mają dostęp do państwowych przetargów i byli zaangażowani w pranie brudnych pieniędzy. Wykupiwszy od wyborców za marne grosze wymarzone deputackie «indulgencje», znowu decydują o narodowej polityce. Polityce lojalnej wobec własnych interesów, a nie wobec interesów zwykłych ludzi.

 

Mimo wszystko większość obywateli Ukrainy, wybierając godność i wolność, jest pełna nadziei na lepsze życie. Trzeba tylko zrobić porządek wokół nas samych, kontrolować władzę, wspierać armię ukraińską i ciężko pracować, aby zatrzymać spadanie w przepaść.

 

Wiktor JARUCZYK

Na zdjęciu: Wiec w Łucku. 1 grudnia 2013 r.

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1