Artykuły
  • Register

Klewan cmentarz

Klewań leży nad rzeką Stubła. To w tej miejscowości została wybudowana przez księcia Michała Czartoryskiego główna rezydencja książąt Czartoryskich i spełniała tę funkcję od końca XV do XIX wieku.

Przy ul. Mickiewicza znajduje się kościół p.w. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny (wczesny barok) z dzwonnicą. Założyciel świątyni Jerzy Czartoryski po uzyskaniu wykształcenia u Jezuitów wileńskich, jako pierwszy z tego rodu książęcego, przeszedł na katolicyzm. Zmiana wyznania wymagała materialnego potwierdzenia, więc stało się nim wybudowanie kościoła w Klewaniu. Najpierw w latach 1590-1610 postawiono tu świątynię drewnianą (poświęcono ją dopiero w 1637 r.). Później na tym samym miejscu wzniesiono kościół murowany. Był on miejscem pochówku rodziny książęcej.


Pod koniec XIX w. kościół zaczął podupadać. W 1901 r. pod przewodnictwem inżyniera М. Gattowskiego został odnowiony. W okresie międzywojennym parafia liczyła około 2200 osób. Ostatni przedwojenny proboszcz Klewania, ks. Aleksander Pierzchała (1890-1964), unikając radzieckich represji, we wrześniu 1939 r. wyjechał do Polski. Wikary ks. Stanisław Sołtys, uprzedzony o tym, że grozi mu aresztowanie, też wyprowadził się z Klewania. Na prośbę parafian proboszczem został ks. Piotr Sąsiadek z Sarn. Później parafię obsługiwali księża z Równego. W czasie wysiedlenia z Klewania Polacy zabrali ze sobą większą część majątku kościelnego (w tym też obraz Matki Boskiej Klewańskiej, relikwie św. Bonifacego, monstrancje, kielichy, chorągwie, Drogę Krzyżową, ornaty, księgi liturgiczne itp.). Według informacji A. Klimczuk, te rzeczy trafiły do Kościoła św. Mikołaja w Skwierzynie koło Gorzowa Wielkopolskiego.


Po wojnie kościół został zamknięty, a jego pomieszczenie oddano technikum. Potem przez pewien czas znajdowały się w nim magazyny. Świątynia powoli niszczała. Na początku lat 90-tych wyglądała tragicznie: zniszczony dach, przemokłe ściany, poopadany tynk, wybite okna i drzwi, zupełnie zgniła podłoga. Całe wnętrze było ruiną.


Od 2005 roku kościół jest odnawiany, w wyniku czego z wież został usunięty gont. Zastąpiono go blachą. Z przodu elewacji i wnętrza, częściowo usunięto tynk – bez zbadania wartości obrazów na ścianach. Na szczęście, udało się sfotografować fragmenty herbów rodziny książęcej, elementy bocznych ołtarzy i fragmenty fresków z XVIII w. Był tutaj jeden z barokowych ołtarzy pochodzący z kościoła w Międzyrzeczu rejonu Korzec.


Na szczególną uwagę zasługuje cudowny obraz Matki Bożej Klewańskiej. Ks. Alojzy Fridrich w swojej monografii opisał go w następujący sposób: «Gdy pobożni, modląc się przed tym obrazem, uzyskiwali szczególne łaski, i gdy tu się działy wielkie cuda, łucki biskup Jędrzej Gębicki w 1639 r. wyznaczył komisję do sprawdzenia tych cudów. W jej skład weszli ks. Maciej Popławski, łucki kanonik, ks. Jan Borościusz, międzyrzecki proboszcz, Maciej Pruski, rektor Kolegium Łuckiego. Biskupi komisarze po przesłuchaniu świadków uznali przedstawiony obraz Matki Boskiej za cudowny. Protokół tej duchownej komisji, oprócz biskupich komisarzy, własnoręcznie podpisał Jan-Baptysta de Rubis, notariusz apostolski». W 1639 r. łucki biskup Jędrzej Gębicki wyznaczył komisję do potwierdzenia cudów, które działy się za pośrednictwem obrazu. Obraz uznano za cudowny. Jednak nie wiadomo, gdzie on teraz się znajduje.

 

Stary cmentarz jest położony w pobliżu Klewania, na terenie leśniczówki, w lesie koło drogi Równe-Łuck i drogi prowadzącej do wsi.


Grupa badaczy, do której należeli lwowski architekt, restaurator K. Prysiażny, architekt O. Bajcar-Artemenko, krajoznawca J. Kowalczuk przy pomocy studentów О. Petruk, Т. Juchymeć, P. Ganina, którzy studiują architekturę, obejrzała cmentarz w celu dalszej inwentaryzacji. Jego teren jest wyraźnie określony, ma kształt prostokąta, otoczony płytkim rowem i wałem. Mimo porosłej zieleni, która utrudnia obejrzenie w okresie letnim, da się zauważyć, że cmentarz ma regularne planowanie.


Warunkowo dzielimy obszar cmentarza na trzy części. Ze względu na akty wandalizmu i warunki środowiskowe, wszystkie nagrobki leżą na ziemi lub są nią przywalone. Część komór grobowych ma kształt krypty. Metoda poszukiwań biolokacyjnych pozwala na ich odnalezienie i wymierzenie rozmiarów. Przegląd nagrobków pozwala stwierdzić wysoką wartość artystyczną prac murarzy, którzy je stworzyli.


Na terenie przyległym do wsi znajduje się kaplica. Według wszelkich danych znajdują się tam dwa poziomy: podziemny i nadziemny. Składa się z prostokąta połączonego z częścią okrągłą, murowaną z cegły na zaprawie wapienno-piaskowej, podobnie, jak jeden z najstarszych budynków na Placu Zamkowym w Klewaniu. Do niższego poziomu prowadzi portal, skierowany na wschód. Kamera ma wyraźne cechy okrągłego sklepienia. Od północy części nadziemnej jest dołączona część wpół okrągła. Niestety, poważne zniszczenia uniemożliwiają pełne odtworzenie konstrukcji i ogólnego wyglądu budynku.


Za każdym razem cmentarz odkrywa badaczom ukryte wcześniej nagrobki, jakby sprawdzając, czy można im ufać. Dlatego badania są kontynuowane.


Oksana BAJCAR-ARTEMENKO, Jarosław KOWALCZUK