Artykuły
  • Register

getting-money-in-wind

Dziś już jesteśmy przyzwyczajeni do wielu rzeczy, o których wcześniej nawet nie zastanawialiśmy się. Najpierw mam na myśli współczesną ukraińską politykę.

Nasz naród ze względu na warunki historyczno-polityczne w ciągu wielu dziesięcioleci zmuszony był żyć w warunkach monopartyjności i ogólnopaństwowego kierunku komunizmu, który był dozwolony jako jedyny nurt polityczny, nagle otrzymał szansę pokazania swojego indywidualizmu. Na początku lat 90-tych minionego wieku w naszym państwie oficjalnych i nieoficjalnych partii pojawiło się chyba więcej niż wspólnot religijnych, a może nawet miast i wsi. Grzybów po ciepłym letnim deszczu jest mniej niż politycznych partii, ponieważ grzyby rosną wykorzystując bogactwo przyrody, a to – jak wiadomo -  nawóz niestabilny. O wiele bardziej efektywnie w naszym świecie działają «dopingi» materialne, więc nic dziwnego, że partie polityczne są tak liczne.

Po pewnym okresie mętnawego życia politycznego, okresie, w którym wszystko było wolno, chyba że wolność wyboru była złudna, wreszcie doszliśmy do tego, że zrozumieliśmy: ilość nie zawsze przyniesie oczekiwaną jakość. Lepiej mieć jedną dużą partię, w którą długo i dużo inwestuje się. Przecież dywidendy będą wysokie. Dla stworzenia potężnej siły dzisiaj nie brzydzi się żadnymi środkami – tak finansowymi, jak i ludzkimi. Jednak właśnie takie osoby pomogą zainteresować elektorat, dlatego szczególnej wagi nabiera zaproszenie liderów różnych sił politycznych przez technologów polityki. Bardzo śmiesznym i jednocześnie bardzo tragicznym dla naszej historii jest to, że politycy i urzędnicy co roku wędrują z partii do partii. Ich upodobania często są na tyle niestabilne, że nie przestajesz się dziwić patrząc na to, jak «lewy» w mgnieniu oka może zostać «prawym», a «czarny» – «białym». Tych, którzy szybko przystosowują się do sytuacji, wystarcza na wszystkich poziomach: od Kijowa do najmniejszej wioski. Czyżby pragnienie zysku i ciepłego miejsca mogło przekreślić najważniejsze – osobiste przekonania i wartości życiowe?

Kiedy został obalony reżim komunistyczny setki tysięcy ludzi na terenie całego Związku oddawali, palili, wyrzucali legitymacje partyjne. Liczba patriotów w haftowanych koszulach na Ukrainie zwiększała się szybciej niż bakterie w silosie. Można było to wytłumaczyć poprzez masowy ruch narodowy, ludzie wreszcie mogli usłyszeć prawdę, wypowiedzieć własne zdanie. Taką sytuację jeszcze można było zrozumieć. Jednak gdy teraz już wolni od presji ideologicznej «demokratyczni» ludzie pozwalają sobie zmieniać polityczne przekonania po każdych prezydenckich czy parlamentarnych wyborach, ogarnia strach. Najgorsze jest to, że ci ludzie nie mając żadnych wyrzutów sumienia mogą otwarcie patrzeć swoim wyborcom w oczy i dalej polewać brudem już byłych zwolenników. Przy czym wśród nas znajdą się tacy, którzy zaufają  tym słowom i tym ludziom.

Czyżby sprawdzone przez historię powiedzenie o tym, że na dwóch Ukraińców znajdzie się trzech hetmanów, nie tylko nie traci aktualności, ale coraz częściej potwierdza się? Mentalny zwyczaj ciągnięcia koca w swoją stronę stał się ideowym, życiowym credo każdego mniej więcej udanego polityka i urzędnika. Przy takich okolicznościach jeszcze długo zawartość portfela, ilość metrów mieszkalnych, wartość parku samochodowego, które posiada człowiek będą określały jego rolę w społeczeństwie. Życie na ziemi, które jest takie krótkie – to egzamin, odpowiedź na pytanie czy zmożemy wstąpić do Królestwa Bożego - mówi Kościół. Jednak na tym egzaminie nasi urzędnicy i władze nie są obecni. Czyżby i po «straconym» życiu oni będą mieli czym się odkupić? Czy takich «przewodników» potrzebujemy? Kto komu służy: urzędnicy narodowi czy na odwrót?

Mówią, że każdy naród ma władze, na które on zasługuje. Ukraina – pracowite państwo z bogatą kulturą – po wielu latach bezpaństwowości tymczasem doczekała się tego, że większość obywateli nie ma świadomości narodowej, brakuje osób wykształconych, moralnie i kulturalnie bogatych. Wychowanie dzieci, nauczanie młodego pokolenia wzoruje się na błędach dorosłych. Swoim przykładem przygotowujemy nowe pokolenie, które dobrze nauczy się tego, jak trzeba kupować i sprzedawać się.

«Nareszcie te wybory skończyły się», - takimi lub podobnymi słowami większość Ukraińców podsumowało ogłoszenie oficjalnych wyników wyborów do lokalnych organów władzy. Nasze ulice są posprzątane z plakatów agitacyjnych, a z bilbordów już nie «patrzy» na nas prawie szczerym spojrzeniem setki «biedaczków», którzy chcą jednego – oddanego głosu w okręgu wyborczym na ich skromną personę. Pocztowe skrzynki nie «pękają» od nadmiaru papierowej produkcji. Ostatnie wybory osobiście dla mnie były przerażające przez to, że tak łatwo zostały wyrzucone na wiatr ogromne koszty, które przed tym zmaterializowały się w absurdalną, a jednak wiele obiecującą produkcję – telewizyjną, radiową, gazetową i broszurową, która nikomu nie była potrzebna. Gdyby tysiące, miliony hrywien zostały wydane na budowę placów zabaw, to każdy blok miałby swoje huśtawki i piaskownice. Przynajmniej choć jakiś ślad zostawiliby po sobie zadurzeni od euforii zwycięstwa tysiące ochoczych znaleźć się chociażby w jakimkolwiek fotelu deputowanego.

Ostatnie wybory pokazały, że Ukraińcy bardzo szybko stają się obojętnymi i nie dowierzają   ukraińskim politykom. Wielu naszych rodaków albo nie przyszło do wyborczych dzielnic, albo zagłosowało przeciw wszystkim! Mimo ogromnej różnorodności politycznych sił i jeszcze większej liczby kandydatów tak i nie podjęliśmy decyzji o tym, czy rzeczywiście ktoś potrafi poprawić nasze życie.

Przyznajmy się sobie uczciwie, czy po zakończeniu wyborów odczuliśmy ulgę, że «obdarowaliśmy» władzą naprawdę godnych tego? Chyba pozostaje wrażenie przykre i gorzkie, że znowu znajdujemy się  u «rozbitego koryta».

 

Wiktor JARUCZYK
FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1