Artykuły
  • Register

W celu szkolenia naukowego musiałem odwiedzić Kijów. Straszne korki drogowe, zgiełk milionów ludzi podobny do mrowiska, piękne jasne wystawy europejskich sklepów – kalejdoskop obrazów znanych w Kijowie od dawna. A jednak miałem powód do zdziwienia.

W Kijowie codziennie odbywają się dziesiątki wydarzeń artystycznych

Ponieważ interesowało mnie życie kulturalne, literackie, to ze szczególną uwagą obejrzałem plakaty w gablocie ogłoszeniowej swojej instytucji naukowej. W Kijowie codziennie odbywają się dziesiątki literackich spotkań, prezentacji, wystaw, przesłuchań twórczych. Życie kulturalne w stolicy jest bogate.

15 listopada w Domu Radia Narodowego Ukrainy odbył się twórczy wieczór poświęcony 75. rocznicy urodzin wybitnego pisarza sześćdziesiątnika Mykoły Wingranowskiego. Niestety, autor nie doczekał tego dnia, ale jego ideologiczni współbracia Iwan Dracz, Leonid Bazylewski, Lubow Gołota, Mykoła Żułyński, Wiktor Baranow, Wołodymyr Panczenko i wielu innych nie zapomnieli o swoim przyjacielu i podzielili się wspomnieniami o tym szczególnie radosnym i wesołym człowieku. Tak więc, Wingranowski jak gdyby osobiście był obecny na imprezie. Obchody jubileuszowe prowadził Mychajło Słaboszpyćkyj, a pomagał mu w tym autor nowej książki o Wingranowskim zatytułowanej «Marszałek Wingranowski», poeta Pawło Wolwacz. Nowo powstała praca o sześćdziesiątniku jest to zbiór esejów, listów, wywiadów, wspomnień. Te ostatnie były szczególnie wzruszające. Przyjemnie było dowiedzieć się, że Wingranowski niezwykłą miłością darzył Wołyń. Uwielbiał tu bywać, odpoczywać, nawet śpiewać w jednym z cerkiewnych chórów. W książce wspomnień są też m.in. notatki wołyńskich pisarzy Josypa Struciuka, Iwana Czerneckiego, Wasyla Prostopczuka. Wieczór pamięci zaskoczył też tym, że na dużej widowni nie było wolnych miejsc, a chętnych do uczestnictwa w spotkaniu było tak dużo, że miłośnicy słowa artystycznego stali w przejściach pomiędzy rzędami foteli.

Iwan Dracz organizuje teatr studencki na Wołyniu

16 listopada stał się swoistą kontynuacją poprzedniej imprezy. W Narodowej Bibliotece Parlamentarnej Ukrainy obchodzono 75-lecie urodzin innego sześćdziesiątnika, współczesnego nam Iwana Dracza. Pracownicy biblioteki przygotowali nowy spis bibliograficzny «Iwan Dracz. Literatura. Filmografia. Polityka», gdzie zostały zamieszczone wszystkie znalezione przez badaczy prace, napisane zarówno przez samego autora, jak też przez innych ludzi o nim – a są to tysiące pozycji. Sala biblioteki znowu nie mogła zmieścić wszystkich chętnych do spotkania z żywą legendą literatury ukraińskiej. Sam jubilat obiecał więcej uwagi poświęcić filmografii, w najbliższym czasie zabierze się do reżyserowania filmu o filozofie Grygoriju Skoworodzie. Pod koniec imprezy Iwan Dracz recytował swoje nowe wiersze, wypełnione humorystyczno-sarkastycznymi metaforami o współczesnych niedołężnych politykach na Ukrainie, dostało się również Europejczykom Strauss-Kahn i Sarkozy.

Już 18 listopada Iwan Dracz przybył do Łucka, gdzie przewodniczył grupie roboczej w sprawie utworzenia teatru na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym imienia Łesi Ukrainki.

 

Ofiary na rzecz sukcesu

W Muzeum Narodowym «Sofia Kijowska» otwarto wystawę obrazów artystów, którzy zostali nominowani do Nagrody Tarasa Szewczenka. Zobaczyć w jednym miejscu obrazy Nakonecznego, Pryjmaczenko, Jabłońskiej, Szyszki, Jakutowycza, Zadorożnego, Narbuta, Gontarowa i innych udaje się niezbyt często. Tradycyjnie zaskoczyła duża liczba odwiedzających.

17 listopada w Kijowskim Muzeum Książki wręczano Nagrodę Grygorija Koczura, która już drugi rok z rzędu jest przeznaczona dla najlepszych tłumaczy kraju. W bieżącym roku dostała ją wybitny teoretyk i praktyk, tłumacz literatury pięknej Roksolana Zoriwczak. Wielu z występujących wspominało o zmarłym już Koczurze, który założył szkołę tłumaczy na Ukrainie.

Nie dziwi, że duża liczba ludzi spragnionych sławy i aktywnego życia codziennie wybiera się z peryferii w stronę Kijowa w poszukiwaniu sławy, uznania, sukcesu. W swoim czasie tą droga kroczyli bohaterowie niniejszej publikacji rezygnując ze swoich rodzinnych domów.

Po powrocie do rodzinnego Łucka z nostalgią wspominam twórcze spotkania w stolicy, jednak dom zawsze jest bliżej duszy i jest mało prawdopodobne, że chciałbym go zamienić na niesamowity rytm Kijowa.

Wiktor JARUCZYK

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1