Artykuły
  • Register

Chodzi o jeszcze jedną wersję pochodzenia nazwy miasteczka, o powstanie miana tego wołyńskiego centrum rejonowego.

Już od dawna nazwa «Lubieszów», pochodząca od imienia słynnego Lubasza, stała się nazwą powszechną. Jednak w 1996 roku został wydany szkic dziejów lubieszowszczyzny (sporządził Petro Buszczyk). Na str. 13 tej książki czytamy: «Imię Lubesz czy Lubasz, jeśli istniało, to nie w XV wieku, jak mówi legenda, a o wiele wcześniej – jeszcze w czasach przedchrześcijańskich», napisał dr hab. Wiktor Dawydiuk, który często bywa w Lubieszowie.

Nikt tym słowom dr Dawydiuka nie zaprzecza. Po przeczytaniu «Wspomnień Wołynia, Polesia i Litwy» Józefa Ignacego Kraszewskiego, przekonałem się, że naukowiec ma rację, mówiąc o przedchrześcijańskim pochodzeniu toponimu, imienia Lubasz. Słownik «Imiona własne ludzi» L. Skrypnyk i N. Dziatkowskiej podaje tylko imiona Lubym (w językach słowiańskich – umiłowany), Lubomyr i pieszczotliwe Lubomyrko, Lubko, Lubczyk, Lubcio. Ich odpowiednikami żeńskimi są imiona Lubawa, Lubow (Lubyna), Lubomyła, Lubomyra. Lubow (Lubyna)- to jest wyraz zapożyczony ze starosłowiańskiego. Imię to powstało od greckiego imienia Haris (miłość).

Wróćmy do «Wspomnień...» Józefa Kraszewskiego. W tym utworze (korzystam z polskiego wydania z 1985 r. Narodowej Spółki Wydawniczej w Warszawie) na stronie 119 znajdujemy wzmiankę, że Narbutt cytuje piosenkę o bożku Lubiczu, Lubczyku, którą «śpiewano gdzieś na pińszczyźnie i która tych stron dotyczy». A przecież Lubieszów to pińszczyzna!

Przypis na str. 342 wyjaśnia, że Teodor Narbutt (1784 – 1841) to historyk z Litwy, autor «Dziejów starożytnych narodu litewskiego», «Pomników do dziejów litewskich». Litwini (tak w tym czasie nazywano Białorusinów), według Narbutta, czcili bożka Lubienicza, a u Rusinów, czyli Ukraińców, był to Lubicz, czyli Lubczyk, bóg miłości.

Czy to nie potwierdza wersji Wiktora Dawydiuka? Otóż, można przypuszczać, że miejscowość, gdzie obecnie jest położony Lubieszów, była miejscem, gdzie składano hołd Lubiczowi, którego imię zamieniono później na nazwę osady, powstałej w pobliżu tych miejsc.

...A romantyczna legenda o Lubaszu, oczywiście, ma prawo do istnienia! Niech więc istnieje!

Napisałem o swoich domysłach dotyczących pochodzenia nazwy «Lubieszów» i pomyślałem, że w innych pokrewnych toponimach można i należy szukać tego, co leży u podstaw nazwy miejscowości czy obiektów tego terenu.

A jaką nazwę miała mała rzeka przepływająca przez bagna, łąki, lasy, między moją ojczystą wsią Chopnów (koło Kiwerec), a wsią Łyszcze (obecnie Krynyczne koło Maniewicz) i wpływająca do rzeki Styr już w Czetwertni (okolice Maniewicz)? Dzisiaj w Chopnowie chyba tylko starsi znają lub słyszeli jej nazwę. Rzeka zniknęła po melioracji miejscowości w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Jednak logicznym pozostaje domysł, że gdzieś tam znajdowała się świątynia, ołtarz ofiarny przedchrześcijańskiego boga Lubicza, imię którego po zwycięstwie chrześcijaństwa zostało zapomniane... Jednak nazwę zachowała mała rzeka Lubka! Tym razem już nikt nie stwierdzi, że pochodzi ona od imienia Luba czy Lubasz... Raczej odwrotnie: takie imiona własne, jak Luba, Lubow, pochodzą od imienia dawnego boga, którego czczono na tych terenach, co z kolei ujawniło się w nazwach obiektów geograficznych.

Do etnologów należy zbadanie genezy nazw również takich miejscowości wołyńskich, jak Lubytów, Lubliniec, Lubcze (W. Szulgacz w «Ojkonimii Wołynia» nawet podaje, że nazwa pochodzi od staropolskiego wyrazu «Lubiec», które jednak było imieniem własnym) rejonu Kowel i wsi o podobnej nazwie w rejonie Rożyszcza; Lubotyn, Lubiaź rejonu Lubieszów. Czy ukraiński wyraz «lubjazny» («uprzejmy»), do którego odwołuje się wyżej wymieniony autor «Ojkonimii Wołynia», nie pochodzi od imienia tego słowiańskiego boga miłości? Centrum rejonowego Luboml, wsi Lubochyny rejonu Stara Wyżwa...

W wyjaśnieniach dotyczących pochodzenie nazw, o żadnej z tych miejscowości nie mówi się, że założyli je Lubyt, Lubom, Lubota, Lubóg, Lubiec – jako pierwsi osiedleńcy lub właściciele z jakiegoś okresu. Te imiona własne mają wspólne korzenie – źródło ich pochodzenia świadczy o wysokim uczuciu miłości. Ono istnieje w ludziach od zawsze. I nie było nawet możliwe, aby w ludzkiej wyobraźni zabrakło boga miłości, któremu oddawano hołd w postaci świątyń i ołtarzy ofiarnych. Później stało się ono - to uczucie miłości, początkiem słowiańskich imion.

Walerian TYNCZUK

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1