Artykuły
  • Register

Istnieje dużo domysłów i legend o tym, jak na dzwonnicę Katedry Przenajświętszej Trójcy podnoszono dzwony, które powróciły z Rosji. A imienia mechanika, konstruktora mechanizmu podnoszącego i opuszczającego w katedrze przed głównym ołtarzem ikonę Przenajświętszej Marii Panny, nikt nie pamięta…

Ostatnio w rodzinnym albumie Rolingerów znaleziono dokument fotograficzny przedstawiający zainstalowanie w 1924 roku dzwonu na dzwonnicy katedry. Tak zostało ujawnione nazwisko mechanika, który zorganizował to przedsięwzięcie – Rudolf Rolinger.

Kim był ten Rudolf Rolinger? Skąpe wiadomości przekazane przez jego potomków i niektóre dane archiwalne pozwalają nam chociaż w zarysie odtworzyć obraz tej zagadkowej postaci. Na liście mieszkańców Łucka z 1924 roku podano jego wiek – 37 lat (ewentualny rok urodzenia – 1887), zawód – mechanik, wyznanie religijne – rzymskokatolickie, informacje o żonie – Zofia, prawosławna, pochodząca z Beresteczka. Inne dokumenty archiwalne poświadczają, że Rudolf Rolinger otrzymał zameldowanie w Łucku od magistratu w 1920 roku, z listy fachowców miasta dowiadujemy się z kolei, że był on dyplomowanym mechanikiem.

Inne informacje, które jednak pozostają niewyczerpane, są zamieszczone w paszporcie Rolingera wydanym w styczniu 1921 roku przez Łucką Komendę Policji Państwowej. Sama forma paszportu również została wydrukowana w Łucku, w drukarni M. Zbara. Oprócz zdjęcia, paszport podaje krótki opis osoby: był to brunet średniego wzrostu, o niebieskich oczach. Wpisano też obywatelstwo – polskie. Natomiat opuszczone są dane o narodowości lub języku ojczystym.

Poznajemy imiona jego rodziców: Alojzy i Karolina. Imiona te, podobno jak imię syna – Rudolf Bolesław – i nazwisko rodowe, wskazują na to, że była to rodzina austriacko-polska. Potwierdzają to także wspomnienia rodzinne.

W paszporcie Rudolfa Rolingera pozostaje sporo luk, a nawet zagadek. Jedna z nich to miejsce urodzenia. W dokumencie jest zapisana wieś Myczyszczów w Galicji. Powstaje pytanie: w której Galicji? W państwie austriackim, w czasie, kiedy urodził się Rudolf, Galicja była podzielona na dwie części – Wschodnią z centrum we Lwowie i Zachodnią z centrum w Krakowie. Szukanie wspomnianej wioski jest jak szukanie igły w stogu siana. Jednak końcówka nazwy wsi „-ów” świadczy o tym, że była to raczej polska część Galicji. Na terenie ukraińskim brzmiałaby zapewne nieco inaczej – Myczyszcziw.

Untitled-3

Podobną zagadką pozostaje kwestia studiów Rudolfa Rolingera: gdzie i jaką szkołę rzemieślniczą ukończył? Poza tym – kiedy i z jakich powodów trafił na Wołyń? Możemy przypuszczać, że został tu ranny w czasie pierwszej wojny światowej i pielęgnowała go właśnie jego przyszła żona, z którą w 1920 roku przeprowadził się do Łucka. Jednak ta romantyczna wersja jest mało prawdopodobna – w paszporcie nie ma informacji o służbie w wojsku. I tu pojawia się kolejne pytanie: z jakich powodów?

W albumie rodzinnym zostało zachowane zdjęcie Rudolfa Bolesława z jego młodzieńczych lat. Inteligentna twarz, otwarte spojrzenie, wąski krawat ściskający wysoki kołnierz białej koszuli. Widocznie nie jest to syn wieśniaka, chyba że syn któregoś z wiejskich urzędników, czy samego właściciela wsi. Zupełnie inny wygląd jest na zdjęciu w paszporcie. Tak wygląda człowiek, który walczył z trudami życia. Jednak ta strona życiorysu Rudolfa Rolingera pozostaje dla nas zamknięta.

Nieco więcej informacji mamy o życiu Rudolfa Rolingera w Łucku w okresie międzywojennym. Dowiadujemy się na przykład, że do znanego i popularnego w mieście mechanika Rolingera w 1924 roku (ponieważ w grudniu 1923 jeszcze zbierano fundusze) zwrócił się zarząd Katedry Przenajświętszej Trójcy z prośbą o zainstalowanie dzwonów na dzwonnicy. Proces podniesienia dzwonów był dość skomplikowany, ale do tragedii nie doszło. Nieco później Rolinger wykonał w swojej pracowni mechanizm, który miał opuszczać i podnosić ikonę Przenajświętszej Marii Panny przed ołtarzem

Jak niedawno się okazało, Rudolf Rolinger stworzył też inny mechanizm, tym razem dla Katedry św. Piotra i Pawła. Pod melodię graną na organach ten mechanizm otwierał i zamykał bramę przed obrazem Matki Boskiej Latyczowskiej (obecnie brama jest rozmontowana i przechowywana w kościele). Ten ręczny mechanizm, który w takt muzyki odsłaniał obraz, Rolinger stworzył gdzieś w połowie lat 30-tych.

W tym samym czasie Rolingerzy kupili działkę pod zabudowę przy ulicy Bolesława Chrobrego (obecnie Aleja Wolności) i wznieśli piętrowy budynek z warsztatem. W tej pracowni były prowadzone warsztaty dla mechaników Łucka. Po śmierci męża pracownią zarządzała pani Zofia Rolinger.

Rodzina Rolingerów jest wzorem współistnienia ludzi różnych wyznań: Zofia Rolinger była członkiem Bractwa przy katedrze prawosławnej, katolik Rolinger wykonał dla katedry wiele prac.

Być może ta publikacja pomoże rozwikłać chociaż niektóre tajemnice powiązane z mechanikiem Rudolfem Bolesławem Rolingerem.

Krajoznawca Waldemar PIASECKI

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1