Artykuły
  • Register

072_koledy_by_lotr

W południe 16 stycznia w Katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła zgromadziło się sporo ludzi. Wśród nich byli Ukraińcy, Polacy, Czesi oraz  Ormianie i Niemcy – wszyscy wielbili narodziny Jezusa Chrystusa. To już po raz trzeci w kościele odbywał się koncert «Hej, kolędo – колядо!»

Koncert, który rozrósł się w formę festiwalu, odbywał się jak zwykle bez żadnego patosu, oficjalności i nadmiaru reklam. Mieszkańcy Łucka corocznie z niecierpliwością oczekują na bożonarodzeniowe kolędowanie w wykonaniu lokalnych i przyjezdnych zespołów i solistów. Za każdym razem w kościele katolickim trudno o wolne miejsca, ponieważ trafić na taką międzynarodową imprezę to po prostu szczęście.

„W tym roku trochę zmieniliśmy tradycyjny termin, ponieważ przed tygodniem w naszym kościele śpiewano kolędy jazzowe” – opowiedział Walenty Wakoluk, prezes Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej, które było głównym organizatorem „kolędy”. „Wcześniej koncert odbywał się 25 grudnia, ale potem pomyśleliśmy, że jest to niezręczne dla naszych prawosławnych przyjaciół, którzy zawsze uczestniczą w festiwalu. Teraz organizujemy wspólne kolędowanie po prawosławnym Bożym Narodzeniu, kiedy zarówno katolicy jak prawosławni kończą obchody bożonarodzeniowe”.

Tradycyjnie głównymi organizatorami „kolędy” były – obok Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu - Konsulat Generalny RP w Łucku i Rzymsko-Katolicka Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku.

Przy okazji należy zauważyć, że koncert «Hej, kolędo – колядо!» nie ma jednego ściśle określonego formatu. Uczestniczą w nim wszyscy chętni, wybierając kolędy według własnego gustu. Jest tylko jedna sugestia – żeby jedna kolęda brzmiała w języku ojczystym, a druga w ukraińskim.

W tym roku koncert rozpoczął chór parafialny Cerkwi Św. Bazylego z Boholubów wykonaniem kolędy „Dobryj weczir tobi, pane hospodariu”, która stworzyła wśród publiczności prawdziwy klimat Bożego Narodzenia. Świąteczną atmosferę podtrzymali uczestnicy niedawno założonego chóru “Luceoria” przy Stowarzyszeniu Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej, pod kierownictwem Anny Lewczenko. Dla nich ten wystąp był debiutem, ponieważ chór powstał zaledwie 10 tygodni przed koncertem.

„Historia powstania chóru przy Stowarzyszeniu jest bardzo ciekawa, przecież jeszcze kilka miesięcy wcześniej o nim nikt nie słyszał” – dodał Walenty Wakoluk. „Wśród członków Stowarzyszenia są tacy, którzy posiadają prawdziwe talenty: pięknie śpiewają lub grają na różnych instrumentach muzycznych. Jednak brakowała nam dobrego kierownika, fachowca, który potrafiłby te wszystkie talenty połączyć w całość. Na szczęście, znalazła się Anna Lewczenko – kobieta o niezwykłej wytrwałości i cudownym głosie. Ona szybko nawiązała kontakt z ludźmi i w bardzo krótkim czasie stworzyła chór”.

Wtedy, jak powiedział pan Walenty, przed nowo utworzonym chorem postawiono cel – występ na koncercie «Hej, kolędo – колядо!». A podczas prób liczba uczestników zaczęła wzrastać.

„Oczywiście, że mogliśmy zaprosić zawodowych piosenkarzy i muzyków, żeby oni wystąpili w imieniu naszego Stowarzyszenia. Muszę przyznać, że takie propozycje były… Gdyby zapłacić Włochom, to oni by również spiewali kolędy polskie – żartuje prezes Stowarzyszenia Kultury Polskiej – Jednak byłoby to nieszczere i nieciekawe. Należy liczyć na własne siły i talenty”.

W tym dniu “Luceoria” (stara nazwa Łucka w języku łacińskimred.) wykonała zarówno polskie jak i ukraińskie kolędy. Występ zaczęła solistka i skrzypaczka Olga Tyczyniuk oraz gitarzysta Mykoła Porcew. Niezapomniane wrażenie pozostawił akompaniament w wykonaniu organisty Piotra Suchockiego i zaśpiewana przez Olgę znana polska kolęda „Lulajże Jezuniu”. Chór zaśpiewał a capella, imponując publiczności delikatnymi żeńskimi głosami.

Dalej nadeszła kolej na kolędników z Beresteczka, którzy również są członkami Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej. Zaprezentowali oni prawdziwe bogactwo głosów. Kolejnym punktem programu było kolędowanie według obyczaju wołyńskiego, w wykonaniu amatorskiego chóru „Dzwony Chełmszczyzny” z Wołyńskiego Stowarzyszenia „Chełmszczyzna”. Jak zwykle na wysokim poziomie muzycznym stał występ  Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Tadeusza Kościuszki na Wołyniu. Przedstawiciele Centrum Kultury Rosyjskiej „Rodak” - zespół „Żurawuszka” zaśpiewał kolędy w języku ukraińskim „Rożdestwo Chrystowo” i „Swiata nicz”. Do koncertu tradycyjnie dołączył Wołyński Obwodowy Ośrodek Czechów, który zaśpiewał obecnym kolędę „Cicha noc” w języku ukraińskim, a także Wspólnota Ormian Ukrainy na Wołyniu. W tym roku zabrakło tylko występu towarzystwa niemieckiego, które nie było w stanie wziąć udziału w koncercie, ponieważ, jak powiedziała prezes Stowarzyszenia Niemieckiego, niektórzy uczestnicy zespołu zachorowali tuż przed samą imprezą.

W sumie bożonarodzeniowy koncert był niezwykle udany i pozostawił po sobie  bardzo pozytywne wspomnienia. Po wyjściu z kościoła ludzie ciuchutko nucili usłyszane kolędy, a niektórzy wyrazili nawet pragnienie, aby w następnym roku samemu wystąpić w roli uczestnika.

Tak więc do następnej „kolędy”!

 

Ania TET
Zdjęcia Wołodymyra Chomycza
{gallery}27.01.2011/kol{/gallery}




FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1