Artykuły
  • Register

W tym roku mija 90 lat od tych niezwykle ważnych wydarzeń, które miały miejsce w dziejach narodów ukraińskiego i polskiego.

Rok 1920. Pierwsza wojna światowa została zakończona. W wyniku upadku imperiów: austro-węgierskiego i rosyjskiego Ukraińcy i Polacy stanęli przed szansą uzyskania lub odzyskania swojej niepodległości. 20 listopada 1917 roku w Kijowie została zadeklarowana Ukraińska Republika Ludowa, 19 października 1917 roku we Lwowie zadeklarowano Zachodnioukraińską Republikę Ludową, a 11 listopada 1918 roku w Warszawie ogłoszono Rzeczpospolitą Polską. Polska zaczęła działać na rzecz odbudowy swojego państwa w granicach Rzeczypospolitej z 1772 roku. Rozpoczęła się ukraińsko-polska wojna, która drogo kosztowała dwa narody.

Wiosną 1920 roku zaistniało ogromne zagrożenie dla istnienia URL, Polski i innych państw europejskich. Radziecka Rosja zamierzyła wejść do Europy. Bolszewicy mieli zamiar połączyć rewolucję w Rosji z oczekiwaną rewolucją w Niemczech, jednak w tym celu musieli przejść przez Polskę. Aby zatrzymać ten marsz, 25 kwietnia 1920 roku w Warszawie zawarto sojusz wojskowy pomiędzy URL a Polską pod warunkiem uzyskania niepodległego państwa ukraińskiego. Galicja miała stać się częścią Polski jako autonomia. Ta wojskowa konwencja czyniła dwa kraje sojusznikami w walce o niepodległość Ukrainy i przeciw dalszej ekspansji bolszewików na zachód.

W kwietniu i maju połączone polsko-ukraińskie siły wojskowe rozpoczęły ofensywę przeciwko Armii Czerwonej i 7 maja przybyły do Kijowa. Jednak w lipcu 1920 roku Armia Czerwona przeszła do kontrataku pod hasłem: „Na Zachód! Droga do powszechnego pożaru leży przez trup Białopolski!”.

Dowódcy Armii Czerwonej przechwalali się, że dźwięki podków ich koni „zabrzmią na ulicach Paryża jeszcze do końca lata”.

Z ogromnym wysiłkiem wojskom polskiemu i ukraińskiemu udało się odeprzeć atak wojsk bolszewickich, przejść do kontrataku i pozostawić siły Armii Czerwonej daleko z tyłu. Szczególnie krwawymi i heroicznymi stały się bitwy o tarakanowską twierdzę w pobliżu Dubna, walki o Lwów, Warszawę i Zamość.

Obrona tarakanowskiej twierdzy trwała od 16 do 20 lipca 1920 roku. Podczas ataku tej twierdzy Armia Czerwona poniosła dużo strat. Fortu broniło tylko tysiąc żołnierzy 43-go pułku Wojska Polskiego pod dowództwem majora Wiktora Matczyńskiego. Sam Budionny w swej książce „Przebyty szlak” opisywał tę bitwę w ten sposób: „natychmiastowe usiłowania zagarnąć twierdzę w Tarakonowie okazały się bezskuteczne”. Uczestnik bitwy pod Dubnem, polski podpułkownik Arcyszewski wspominał o „licznych opętanych i zaciętych atakach wrogiej kawalerii… przeciw poszczególnym bateriom, które były wymuszone bronić się przy pomocy kanister w odległości 200 metrów i nieustannych kontratakach naszych rezerwów”. Obrońcy konsekwentnie utrzymywali swoje stanowisko, mimo ogromnej przewagi atakujących sił. Dopiero szturmowe strzały artyleryjskie i nacisk pancerników zmusiły majora Matczyńskiego do opuszczenia twierdzy i wspólnego z 300 żołnierzami marszu w kierunku Lwowa.

DSC08850

16 września 2010 roku w Dubnie koło Równego i na terenie twierdzy tarakanowskiej odbyły się uroczystości, podczas których uczczono polskich żołnierzy – obrońców twierdzy 43-go pułku Wojska Polskiego, którzy pod dowództwem majora Wiktora Matczyńskiego w lipcu 1920 roku bohatersko walczyli i zginęli w bitwie przeciw Armii Czerwonej Związku Radzieckiego.

Stronę ukraińską reprezentowały: Powszechna Publiczna Wojskowo-Patriotyczna Organizacja Ukraińskich Kozaków „Ukraińskie Wolne Kozactwo” i Rówieńska Publiczna Organizacja Regionalna „Ukraińskie Wolne Kozactwo imienia Seweryna Naływajki” na czele z wodzem Palanki UWK na Ukrainie Wołodymyrem Musijem, Wszechukraińska Organizacja Pozarządowa „Duże Koło Kozackie” pod przewodnictwem naczelnego wodza Wołodymyra Prysiażniuka, organizacja pozarządowa „Kozackie Bractwo Strzeleckie” pod dowództwem wodza Wiktora Fedosiuka.

Stronę polską reprezentowali Konsul Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku Tomasz Janik, Wicekonsul Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku Krzysztof Wasilewski oraz delegacja Strzeleckiego Bractwa Kurkowego z miasta Tucholi (Polska) pod przewodnictwem Mariusza Wegnera. Uczestnicy uroczystości wzięli udział we mszy świętej celebrowanej w językach ukraińskim i polskim w kościele farnym Jana Niepomucena w pobliżu Dubna. Mszy świętej przewodniczył ordynariusz, ksiądz biskup Marcjan Trofimiak. Ks. Biskup m.in. stwierdził: „Tutaj nas z wami zgromadziła modlitwa o tych, czyje życie zabrały nie choroby i klęski, a ludzka niesprawiedliwość. To z tego powodu, że ktoś zapragnął zagarnąć obce ziemie, obce zyski i narzucić swoje jarzmo – historia zna nadmiar takich przypadków. Dzieje ludzkości to są dzieje wojen przez niesprawiedliwe nadużycia. Dlatego wspólnie się modlimy – Kościół Katolicki i Kościół Prawosławny. Razem kroczymy do życia wiecznego, żebyśmy pouczeni przez historię, uniemożliwili takie straszne konsekwencje, a mieli na celu prawdziwe, nieprzemijalne rzeczy”.

Nad zbiorową mogiłą polskich żołnierzy przez Ukraińców i Polaków został wzniesiony pamiątkowy krzyż. Wystąpili Konsul Generalny RP w Łucku Tomasz Janik, Prezes delegacji Strzeleckiego Bractwa Kurkowego z Tucholi Mariusz Wegner, wódz Palanki UWK na Ukrainie Wołodymyr Musij, ordynariusz, ks. biskup Marcjan Trofimiak, wódz Kozackiego Bractwa Strzeleckiego Wiktor Fedosiuk.

Podczas uroczystości odbyła się prezentacja nowego trasy turystycznej nieznanymi szlakami dziejów Dubna i twierdzy tarakanowskiej. Trasa ta daje możliwość zapoznania współczesnych turystów z bohaterskimi czynami ukraińsko-polskich wojsk we wspólnej walce o niepodległość naszych krajów.

Niezbędne prace w poszukiwaniu i odbudowie brackiej mogiły polskich żołnierzy w twierdzy tarakanowskiej zostały przeprowadzone przez kozaków Rówieńskiej Publicznej Organizacji „Ukraińskie Wolne Kozactwo imienia Seweryna Naływajki”.

Wódz Wołodymyr Musij zapoznał uczestników z tym ogromem prac, które prowadzą współcześni kozacy na Ukrainie w celu przywrócenia mało zbadanych i powszechnie nieznanych stron wojskowej historii Wołynia. Wołodymyr Musij zaprosił wszystkich obecnych do współpracy, wspólnego celebrowania ukraińskich i polskich państwowych, narodowych i religijnych świąt.

Na koniec uroczystego spotkania nad zbiorową mogiłą ordynariusz, ks. biskup Marcjan Trofimiak wezwał do pamiętania o tych, którzy walczyli o wyzwolenie Europy od strasznej ideologii.  Zauważył, że: „Europa musi o tym pamiętać i my również, bo jest to nasz święty obowiązek. Jesteśmy szczęśliwi i mieszkamy w wolnym kraju. Pouczeni przez historię, pamiętajmy, że powinniśmy być razem i tylko razem, nigdy nie działać przeciwko sobie. W ten czas, kiedy nasze narody działały wspólnie, powstawały wspaniałe karty historii. A kiedy powstały nawzajem, dotknęło to wszystkich. Przyszła obca miotła i wszystko zniosła. Taka jest prawda. Dobrze, że trzymamy się razem – i tak powinno być. Zgoda buduje, a niezgoda niszczy. Nigdy nie dopuszczajmy do niezgody. Szanujmy się nawzajem. Każdy niechaj żyje zgodnie z własnym sumieniem, tak, jak podpowiada mu jego własne serce, jego wiara, jednak jednocześnie powinniśmy się wspierać nawzajem i razem kroczyć do mądrej i pięknej przyszłości”.

Historia stosunków ukraińsko-polskich jest bardzo skomplikowana. Znane są nam zarówno bohaterskie czyny wojska ukraińsko-polskiego, jak też śmiertelne i bezkompromisowe bitwy wojska pod przewodnictwem Bohdana Chmielnickiego czy powstańskich wodzów przeciw wojsku polskiemu. Wspólnie nasze narody są siłą nie do zwyciężenia, a w konfrontacji są to śmiertelni wrogowie.

Przez wiele stuleci, mieszkając obok siebie, Ukraińcy i Polacy założyli wspólne rodziny, ale również sporne terytoria. Najważniejsze, co różniło nasze narody i zawsze prowadziło do śmiertelnej walki ze sobą – to pragnienie budowania własnego państwa ignorując interesy innej strony. Ten błąd częstokroć był wykorzystywany przez naszych wrogów, którzy pragnęli zwyciężyć oba narody, wyniszczyć ich niepodległość i zagarnąć ich ziemie.

Dzisiaj, kiedy Ukraińcy i Polacy wreszcie mają własne państwa i pragną porozumienia, ważne jest, aby zrozumieć przyczyny naszych dotychczasowych porażek.

Anatolij HRYWA,
Ataman Naczelny Ukraińskiego Wolnego Kozactwa

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1