Artykuły
  • Register

Tradycyjnie przez prawie dwie dekady większość Ukraińców jeździ do Polski do pracy lub w celach komercyjnych. Jednak ostatnio coraz bardziej popularne są wycieczki ukraińskich absolwentów szkół średnich na studia do naszego zachodniego sąsiada.

Wśród studentów w Polsce wzrasta liczba Ukraińców

Podczas rozmowy z jednym z dyrektorów wołyńskiego gimnazjum dowiedziałem się, że z 80 zeszłorocznych absolwentów jego szkoły osiem osób zdobywa wykształcenie wyższe w Polsce. Nie znalazłem oficjalnych danych, ilu absolwentów szkół średnich z naszych terenów corocznie wyjeżdża za Bug, jednak znajomi, ściśle powiązani z procesem edukacyjnym, twierdzą, że liczba takich osób rośnie z każdym rokiem. Czynników tego wyboru jest sporo: niestabilność gospodarcza i niepewność przyszłości; problem zatrudnienia absolwentów ukraińskich uniwersytetów; opłata za studia na Ukrainie i w Polsce jest taka sama, a nawet trochę taniej na Zachodzie. Poza tym wielu rodziców przekonuje swoje dzieci, że to jest prestiż, jakość itp. Czy naprawdę studia w Polsce są takie beztroskie?

W pewnym momencie, dziesięć lat temu, sam miałem okazję studiować w Polsce, chociaż były to studia doktoranckie. Aby dzisiaj ocenić korzyści uzyskane ze studiowania w Polsce, postanowiłem porozmawiać z kilkoma  polskimi studentami pochodzącymi z Łucka. Jarosław, na przykład, po roku studiów w Lublinie jest absolutnie zadowolony z wyboru uczelni. Opowiedział, że chociaż studiuje na uczelni prywatnej, jakość usług mu odpowiada. Podczas procesu rekrutacyjnego nie wymagano zdawania egzaminów, polegał on na zebraniu niezbędnych dokumentów na Ukrainie. Po przetłumaczeniu i potwierdzeniu ich u polskiego tłumacza przysięgłego zawarł umowę o studiach z lubelską uczelnią o profilu ekonomicznym. Opłata za usługi edukacyjne jest niższa w porównaniu z Ukrainą (około tysiąca dolarów rocznie - Aut.). Jednak student sam musi płacić za zakwaterowanie, wyżywienie, podróże. Wydatki w przybliżeniu równe są tym, które musiałby spłacać podczas studiów w Kijowie, Charkowie czy Lwowie. O przyszłe zatrudnienie na razie się nie martwi, ponieważ za kilka lat wszystko może się zmienić. Obecnie w Polsce jest duże bezrobocie. Oficjalne wytyczne są szokujące – od 20 do 25 procent ludności ma trudności z zatrudnieniem. Jednak przed obywatelami Polski są otwarte granice Unii Europejskiej i oni mają prawo i możliwości do legalnego zatrudnienia w Anglii, Irlandii, Hiszpanii, Francji, Niemczech, we Włoszech i innych krajach. Jarosław jest przekonany, że ponieważ jego studia dotyczą zarządzania i handlu, może spróbować swoich sił w jednej z wielu niedużych firm polsko-ukraińskich, gdzie potrzebują ludzi, którzy swobodnie posługują się językiem polskim, ukraińskim, rosyjskim i poznali specyfikę życia i pracy w tych krajach.

Możesz stać się ofiarą oszustwa

Na studia w Polsce optymistycznie nastawiony był również Oleg, który wspólnie z matką wybrał w tym celu jedną z prywatnych szkół wyższych w Warszawie. Był to Wydział Wychowania Fizycznego i Rehabilitacji. Najpierw wszystko układało się doskonale. Egzaminów wstępnych nie było, tylko rozmowa kwalifikacyjna, w celu wyjaśnienia, jaki jest poziom znajomości języka polskiego. Ponieważ Oleg prawie przez rok brał korepetycje z języka polskiego w Łucku, to nie miał z tym żadnych problemów. Po kilku tygodniach studiów w polskiej stolicy Oleg zdał sobie sprawę, że uczelnia nie posiada własnych obiecanych siłowni, basenów, kortów tenisowych, otóż, aby dalej rozwijać się fizycznie, musiał spłacać wejściówki. Jakość nauczania przedmiotów obowiązkowych również nie była najlepsza. Większość wykładowców nie bardzo chciała  poświęcać czas studentom, ponieważ w tym samym czasie byli zatrudnieni  jeszcze w kilku uczelniach publicznych i prywatnych, więc szybciej starali się zakończyć zajęcia, aby pędzić w kolejne miejsce pracy. Każda nieobecność na zajęciach bez poważnych powodów, powtórne zdanie zaliczenia czy egzaminu – za to wszystko należało zapłacić. Być może, Oleg dalej studiowałby w Polsce, jednak matka, kiedy dowiedziała się o «sukcesach» syna w Warszawie,  zadecydowała o jego powrocie do domu. W bieżącym roku zdawał niezależne testy na Ukrainie i planuje dostać się na jedną z uczelni w Łucku.

Wśród moich współbiesiadników najbardziej powiodło się Tetianie. Ponieważ miała polskie korzenie, dostała Kartę Polaka w Konsulacie Generalnym RP w Łucku. W ten sposób mogła ubiegać się o dostanie się na bezpłatne studia w Gdańsku. Los okazał się przychylny dla dziewczyny z Wołynia i obecnie kończy ona drugi rok studiów na uczelni państwowej i nawet otrzymuje nieduże stypendium.

Rektorzy polskich szkół wyższych i uniwersytetów zrozumieli, że ukraińska młodzież stanowi wielki potencjał dla rozwoju ich placówek edukacyjnych. Spotykałem dziekanów i prorektora kilku polskich uczelni, którzy jeździli po Ukrainie, aby opowiedzieć o perspektywach studiowania w Polsce. Moim zdaniem, wielu rodziców absolwentów ukraińskich szkół średnich i gimnazjów zainteresowało się taką ofertą.

Niektórzy zaradni Ukraińcy natychmiast założyli pewne ośrodki zaangażowane w poszukiwania polskich uczelni – załatwiają Ukraińcom studia w Polsce i mają za to duże zyski. W takich ośrodkach czasem nawet organizują kurs nauczania języka polskiego. Z ich usług korzystają ci, którzy nie mają odwagi sami wybrać się do Polski lub nie potrafią samodzielnie wybrać uczelni za pośrednictwem sieci internetowej.

Polskie uczelnie już rywalizują o ukraińską uzdolnioną młodzież

Studia w Polsce przyciągają perspektywą przyszłego ukształtowania się naszych dzieci, wzbudzają nadzieję na to, że, być może, uda się pozostać w Europie. Jednak to wcale nie znaczy, że na wszystkich polskich uczelniach da się zdobyć odpowiedni poziom wykształcenia. Chociaż Rządy Ukrainy i Polski podpisały porozumienie o wzajemnym uznaniu dyplomów o studiach wyższych, nie wszystkie publiczne i prywatne instytucje na Ukrainie z zadowoleniem przyjmują absolwentów polskich uczelni. Istnieje wiele zagrożeń, gdy rodzice delegują swoje dziecko do innego kraju. Jakim wpływom może ulec? Czy da sobie radę na studiach w języku obcym? Czy zostanie zatrudnione po studiach? Pomimo licznych obaw, liczba chętnych do studiowania w Polsce rośnie. Oczywiście, że o to musi się martwić Ministerstwo Oświaty i Nauki, Młodzieży i Sportu Ukrainy, a także przedstawiciele ukraińskich uczelni, ponieważ brakuje nam zdolnych abiturientów, a więc – zawodowych fachowców, którzy będą pracować dla dobra naszego państwa. Konieczne jest stworzenie lepszych warunków do nauki dla studentów, a nie zmniejszenie liczby miejsc w publicznych szkołach wyższych. Istnieje również pilna potrzeba opracowania i realizacji programu realnego zatrudniania absolwentów.

 

Wiktor JARUCZYK

P.S. Z przyczyn etycznych zmienione zostały imiona bohaterów artykułu i nie wymienia się nazw instytucji edukacyjnych oraz przedsiębiorstw w celu uniknięcia niepotrzebnych reklam.

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1