Artykuły
  • Register

Zwykłym cudem mogę nazwać wynik pracy, której początek miałam szczęście oglądać tego lata w Zamłyniu, gdzie odbywał się I Międzynarodowy Plener Ikonografii.

Proszę na mnie się nie obrażać z powodu wyrazu «zwykły». Świadczy on tylko o tym, że w rzeczywistości cuda tworzą zwykli, prości i skromni  ludzie. Zwykły cud-  bo do jego tworzenia zostały wykorzystane  dostępne materiały i tradycyjne techniki artystyczne. Wielkie wrażenie zrobiła na mnie wystawa sztuki sakralnej w łuckiej Galerii Sztuki. Zwykłe płótna i deski, dzięki talentowi ludzi,  rzec można, «ucałowane» przez Boga, stały się arcydziełami. Jak doszło do tej cudownej transformacji? Kiedy zwykłe rzeczy w rękach artysty zamieniają się w cud?

Stary Testament zakazywał tworzenie idoli i przedstawianie Boga. Według  Nowego Testamentu można było zobaczyć  Boga – Jezusa Chrystusa, jak również  go  przedstawić. W tradycji chrześcijańskiej, najstarszą ikoną jest Całun Turyński – odbicie na płótnie oblicza Chrystusa oraz ikona Bogurodzicy napisana przez Apostoła i Ewangelistę Łukasza, niebieskiego patrona wszystkich twórców ikon. Uważa się, że ikona jest obrazowym odzwierciedleniem nauki Kościoła i dlatego należy ją pisać nie dowolnie, a odpowiednio do kanonów ikonografii. W rzeczywistości te wszystkie reguły potrzebne są po to, aby oblicza Chrystusa, Bogurodzicy i świętych były rozpoznawane zawsze i wszędzie. «Zobaczyć» Boga, który z ikony patrzy na nas z miłością, odczuć w sobie Jego łaskę i wstawiennictwo – to  podstawowe kryterium  artysty w tworzeniu obrazu. Dlatego czasem bywam zaskoczona z powodu opinii niektórych przedstawicieli Kościoła czy fachowców sztuki sakralnej, którzy kwestionują napisania ikon współczesnych, twierdząc, że tam nie w ten sposób są wyrysowane linie czy kolorystyka nie odpowiada tysiącletnim kanonom.
untitled-1

Jeszcze 30-40 lat temu, w miejskich mieszkaniach nie było na ścianach obrazów świętych. Nie było ich i w moim domu, nie widziałam ich też u moich kolegów z klasy. Moi rodzice i rodzice moich przyjaciół, nie byli ludźmi niewierzącymi, a jednak  przechowywano mały obrazek, gdzieś z dala od obcego oka.  Udawali się na wycieczki do muzeum ateizmu, a nie do muzeum ikony, o istnieniu którego w tym czasie nie mogło być mowy.  Ideologia radziecka całkiem wyniszczała duchowość w naszych pionierskich i komsomolskich głowach, chociaż  sąsiednia Polska w tym samym czasie, będąc w obozie socjalistycznym, pozostawała krajem katolickim. Niszczono duchowość w naszym kraju, burzono świątynie, zabijano księży, palono święte księgi i ikony. Obecnie, dzięki Bogu, jesteśmy w stanie wskrzesić utracone. W każdym mieszkaniu znajdzie się miejsce dla świętych obrazów. W ważnych momentach życia rodzinnego ikoną błogosławią szczęśliwą podróż lub ślub, do nich zwracają się w trudnej chwili i dziękują Bogu.

Dzisiaj ikona jest nieodłączną częścią naszego życia duchowego. Dlatego też słynni mistrzowie sztuki sakralnej, tacy jak profesor Roman Wasyłyk i jego koledzy z Ukrainy i Polski, którzy zaprezentowali w Łucku swoje dzieła, zasługują na wielkie uznanie i szacunek. Spod ich pędzla nie wyszły  obyczajowe, pospolite obrazki, ale prace, które zajmują godne miejsce w świątyniach, domach czy muzeach. Ikona dla tych ludzi jest źródłem i inspiracją, a procesowi twórczemu towarzyszy Miłość i Bóg.

Olga GORIACIEWA
FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1