Artykuły
  • Register

img 0505W obwodowym biurze pokazu filmów nie wiedzieli, jak wykorzystać kilka części filmu Krzysztofa Zanussiego. Trafił on do kategorii niepopularnych i... do programu klubu fanów filmowych, którym mój ojciec kierował w Łucku, w małej sali filmowej kina «Moskwa» na początku lat osiemdziesiątych.

Pasja do kina stała się dziedziczna, a Krzysztof Zanussi stał się jednym z moich idoli. Okazja, aby odwiedzić wybitnego polskiego reżysera wspólnie z grupą studentów dziennikarstwa Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego, była dla mnie wielkim przeżyciem.

Mieszkanie reżysera to połączone gusty artysty i arystokraty, przeszłość i teraźniejszość. Tradycyjny dom łączy się z dużym szklanym sześcianem – ogrodem zimowym. W domu, na środku salonu stoi okrągły dębowy stół. Fotele o kolorowych tkaninach i kocach, krzesła o rzeźbionych lwich łapach, sejf austriacki w antycznym stylu, fortepian i mnóstwo otrzymanych w darze drobiazgów, które Zanussi niedawno przeniósł z poprzedniego domu.

Na ścianach wiszą portrety, zdjęcia i dzieła sztuki. Zwracam uwagę na grafikę Napoleona Ordy z krajobrazami Ukrainy. «Gdzie by nie było Ordy, tam nic nie pamiętalibyśmy» – żartuje Zanussi. Zachwyt wywołuje drzewo genealogiczne jego żony z ХVIII wieku, które pochodzi od kijowskiej dynastii Rurykowiczów.

Gospodarz zaprasza do swego gabinetu z bogatą biblioteką filmową. Na długiej półce pod sufitem znajdują się jego nagrody. «Te najpiękniejsze, są najmniej wartościowe i na odwrót» – wyjaśnia autor ponad 40 filmów fabularnych, które przyniosły mu liczne nagrody na festiwalach międzynarodowych. Ciekawe, co nam zaoferuje? Być może, «Serce na dłoni» (2008), w którym wystąpił Bogdan Stupka?

img 0229

Film o katolicyzmie został stworzony na zamówienie Watykanu dla przeglądów w Rosji. Bez wiedzy Zanussiego dołączono do niego bolesną dla Grekokatolików kwestię, czego reżyser bardzo żałuje: w filmie bowiem pragnął zachęcić do zbliżenia dwa odłamy chrześcijaństwa.

Krzysztof Zanussi jest chrześcijaninem z przekonania, a z wykształcenia fizykiem. Mówi o ścisłym związku religii i nauki, zauważając, że różnica teologiczna między katolikami a prawosławnymi zawarta jest tylko w trzech literach – jest to rzymskie "Que".

Papieża Jana Pawła ІІ, wtedy jeszcze biskupa krakowskiego, Krzysztof Zanussi poznał dzięki wspólnemu znajomemu jego ojca. Reżyser podkreślał szczególną cechę papieża, którą najbardziej podziwiał – personalizm. Jan Paweł II był niezwykle uważnym słuchaczem i potrafił słuchać ludzi tak, że ci byli przekonani – że on przejmuje się każdym słowem.

Reżyser jest przekonany: w państwie wszystkim rządzą elity i żal tego kraju, gdzie naród elitom nie ufa. Według mistrza filmowego, filozofia Platona na Wschodzie zamieniła ideał w coś nieosiągalnego, a filozofia europejska, u podstaw której leżą poglądy Arystotelesa, dziedzinę ideału uczyniła bardziej dostępną, dając motywację do czynu i rozwoju naukowo-technicznego.

Zanussi podkreśla potrzebę rozdziału Kościoła od państwa, posądza społeczeństwo rosyjskie o sakralizację swojego prezydenta. Punkt widzenia Zachodu jest odmienny: «największym barbarzyństwem na Zachodzie jest uważana sprawa Chodorkowskiego i konfiskacja jego majątku, chociaż Putin jest wygodnym dla Europy prezydentem, ponieważ jest gwarantem zastoju, zacofania i stagnacji» – mówi reżyser.

img 0488

Jako prawdziwy arystokrata, Zanussi nie lubi kultury masowej i powtarza słowa ojca: «Jeśli to jest bestseller, oddaj go służącym». Według niego, masowy produkt nie może być jakościowy. Postmodernizm z jego równością kultur i stwierdzeniem, że wszystko może być sztuką, uważa za iluzję. Prawdziwa sztuka niesie «dobro, piękno i prawdę». On uważa, że należy nazywać rzeczy po imieniu i pozostawać dociekliwymi, ponieważ «poprawność polityczna zabija myślenie».

Następnego dnia po śniadaniu siadam za kierownicę jednego z samochodów gospodarza i trzema autami ruszamy do Warszawy. Zanussi żartuje: że nie jest «Caruso kierownicy», ale nadaje się na dobrego przewodnika – właśnie w ten sposób zarabiał na chleb w młodości. Entuzjastycznie opisuje ciekawostki Starego Miasta. W kościele katedralnym opowiada o historii intryg królowej Bony, wspomina o wydarzeniach Powstania Warszawskiego, pokazuje dom miejskiego kata, który mieści się między dwoma ścianami murów.

Przechodnie oglądali się – rozpoznawali słynnego reżysera.

Przeglądając zdjęcia, myślami wracam do Warszawy. Wspominam trzy niezapomniane spotkania w ogrodzie zimowym, słowa mistrza: «Dowiedzieć się, kto jest arystokratą, a kto wieśniakiem, można ze spojrzenia: pierwszy patrzy w oczy, a drugi wstydliwie ogląda własne buty». Polski arystokrata i gorący miłośnik Ukrainy, Krzysztof Zanussi potrafił stworzyć niepowtarzalną atmosferę, nie tylko w swoich filmach, ale i w bezpośredniej relacji.

Bogdan WORON

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1