Artykuły
  • Register

kaminPoseł Parlamentu Europejskiego, Michał Kamiński, w swojej działalności politycznej zawsze wspierał Ukraińców w ich pragnieniu bycia Europejczykami. Zresztą, inicjowane przez niego europejskie wizyty poznawcze, również miały na celu popularyzację orientacji europejskiej naszej najbliższej przyszłości.

Dzięki Michałowi Kamińskiemu, dziesiątki dziennikarzy mediów regionalnych Ukrainy zyskały możliwość wizyty w Parlamencie Europejskim. W czasie konferencji prasowej w Brukseli eurodeputowany był szczery i otwarty. Proponujemy uwadze czytelników «Monitora Wołyńskiego» odpowiedzi Michała Kamińskiego na pytania ukraińskich dziennikarzy.

«W Polsce członkostwo w UE i NATO stało się priorytetem wszystkich sił politycznych»

- W Pańskim programie, z którym przyszedł Pan do Parlamentu Europejskiego, jednym z podstawowych aspektów była integracja europejska Ukrainy. Czy to jest taka ważna sprawa dla Polski? Był Pan przekonany, że Polacy Pana wesprą w tym pragnieniu podczas wyborów?

- Niestety, wśród naszych narodów są niektóre osoby, które się wzajemnie nienawidzą, jednak dla większości Polaków dążenie Ukraińców do Unii Europejskiej jest celem naszej wspólnej polityki. Razem z Ukraińcami byliśmy częścią bloku komunistycznego, ale obecnie Polacy stali się częścią cywilizacji zachodniej. Ukraińcy również są tego godni. Często bywam na Ukrainie i jestem przekonany, że Ukraińcy to jest prawdziwy naród zachodni i w przyszłości powinien zostać częścią Unii Europejskiej, podobnie jak Polacy. Jesteśmy bratnimi narodami i powinniśmy trzymać razem.

- Były Prezydent Polski Lech Kaczyński, który zginął wraz z delegacją z Polski w wypadku lotniczym pod Smoleńskiem, wspierał politykę integracji europejskiej Ukrainy.

- Tak, on również przestrzegał tej polityki. W Polsce wszystkie partie, mimo swego ukierunkowania, są jednomyślne w kwestii wsparcia Ukrainy w jej pragnieniu przystąpienia do Unii Europejskiej. Teraz widzimy się z wami w te dni, kiedy obchodzono drugą rocznicę strasznej tragedii, która wydarzyła się pod Smoleńskiem. Tam zginęło bardzo dużo bliskich mi ludzi. Sam miałem lecieć tym samolotem. Uważam, że od tej tragedii moje życie zaczęło się od nowa.

- Przyjmuje Pan oficjalną wersję przyczyn katastrofy na lotnisku «Siewierny»?

- Nie mogę oświadczyć, że był to zamach i Rosjanie chcieli zabić naszego Prezydenta na swoim terytorium. Moim zdaniem, na lotnisku był prawdziwy rosyjski «bardak». Oni swoich ludzi też tracą, nie cenią, na przykład, wystarczy wspomnieć o wypadku okrętu podwodnego «Kursk».

- Proszę ocenić sytuację związaną z parafowaniem Umowy o Stowarzyszeniu Ukrainy z UE. Jak ta kwestia może być użyta przez różne strony u nas w czasie kampanii wyborczej?

- Spodziewam się, że nadal będziemy wspierać wasze państwo w jego politycznym pragnieniu, mimo sytuacji politycznej na Ukrainie. Oczywiście, działalność obecnego rządu na Ukrainie temu nie sprzyja. Demokracja pozwala traktować z sympatią czy antypatią liderkę opozycji Tymoszenko, ale z europejskiego punktu widzenia pozbawienie wolności byłego Premiera szkodzi wizerunkowi Ukrainy. Mimo wszystko, nigdy nie wspierałem określonego rządu w waszym państwie, tylko cały naród. W rozmowach z ukraińskimi politykami zawsze akcentuję uwagę na tym, żeby oni rozwiązywali swoje wewnętrzne problemy drogą demokratyczną. W Polsce też jest dużo sił politycznych, stowarzyszeń, jednak członkostwo w Unii Europejskiej i NATO stało się priorytetem wszystkich sił politycznych. Będąc jeszcze młodym posłem w opozycji do polityki Prezydenta Kwaśniewskiego, przyjeżdżając do Brukseli mówiłem: «Jestem przeciwko Kwaśniewskiemu, ale wspieram jego pragnienie przystąpienia do organizacji europejskich». Podobnie wypowiadała się też «lewica»: «U nas rządzi «prawica», jesteśmy przeciwko niej i będziemy walczyli o zwycięstwo w czasie wyborów, jednak członkostwo w Unii Europejskiej i NATO jest naszym wspólnym celem». W tym polityka polska różni się od ukraińskiej. Cel euroatlantycki połączył w Polsce całkowicie wszystkie siły, za wyjątkiem wyraźnych radykalistów.

 dscn7355

«Doświadczenie Polski ma się stać dobrą lekcją dla Ukrainy»

- Proszę opowiedzieć o jednej z Pana ciekawych inicjatyw, chodzi o Sojusz Inicjatyw Ukraińsko-Europejskich.

- Założyliśmy taką inicjatywę aby pomagać dziennikarzom, młodym politykom, żeby ci mieli możliwość przyjechać do Brukseli, zobaczyć, jak wygląda działalność Unii Europejskiej od środka i zaszczepić ideę europejską na Ukrainie. Doświadczenie i postęp Polski po wstąpieniu do UE ma stać się dobrą lekcją dla Ukrainy. Też zaczynaliśmy prawie od zera, natomiast dzisiaj nasz kraj nabiera postępu.

- Członkostwo w NATO i UE może się stać łączącą ideą dla Ukrainy?

- Tego się spodziewam.

- Jednak wewnątrz państwa pozycje ludzi na wschodzie, zachodzie, południu są różne.

- Ludziom należy rozjaśniać i opowiadać. Oni powinni porównywać, jak żyją w Rosji i w Polsce. Gdzie lepiej można się rozwinąć i mieszkać. Nawet oligarchom, których macie sporo, lepiej mieszkać w Unii Europejskiej czy w Rosji?

- Ale żeby zobaczyć Europę ludzie borykają się z problemami w uzyskaniu wizy...

- Niestety, to jest problem. Jestem przeciwny temu, żeby Ukraińcy stali w kolejkach pod placówkami dyplomatycznymi i mieli trudności w uzyskaniu wiz. Jest mi wstyd, że taka sytuacja dzisiaj ma miejsce.

- Polska juz przeszła procesy integracji europejskiej, a jakie trudności mogą spotkać Ukrainę na tej drodze?

- Polska miała najwięcej problemów w tych dziedzinach, które u nas były słabo rozwinięte. U nas nie było polskich supermarketów na początku lat dziewięćdziesiątych. Kiedy nasz rynek został otwarty, pojawiły się na nim duże hipermarkety zachodnie z całą swoją siecią, które prawie wyniszczyły handel polski. Nie mieliśmy ani doświadczenia, ani pieniędzy, żeby rozwinąć handel na wysokim poziomie. Był to cios w biznes średni, ale do kraju nadeszły inwestycje, otworzył się duży rynek dla naszej produkcji. Dzisiaj Polska jest największym eksporterem żywności do Europy Zachodniej. Chociaż w Unii Europejskiej istnieje duża konkurencja, jednak rynek jest otwarty dla eksportu własnej produkcji. Nie znam nikogo, kto mógłby powiedzieć, że przystąpienie Polski do Unii Europejskiej było zjawiskiem negatywnym. Wy, Ukraińcy, przyjeżdżając do Polski 20 lat temu i teraz, niewątpliwie spostrzegacie pozytywne zmiany. Mam nadzieję, że u was też zajdą takie zmiany.

- Obecnie Rosja jest energetycznym liderem w Europie, jednak czy Pan nie uważa, że Unia Europejska poświęca jej zbyt dużo uwagi? Ukraina ma dużo problemów związanych z Rosją...

- Najważniejszą rzeczą jest pokazanie, że Ukraina jest prawdziwym krajem europejskim. Jeśli chodzi o Rosję, powiem, że u nich też jest sporo problemów, jednak tam jest dużo pieniędzy, za które kupują polityków. Nie jestem rusofobem, a największym przyjacielem Rosji, ale Rosji demokratycznej. Rosja jest naszym sąsiadem i z tym mamy się pogodzić. Dlatego dla Ukraińców i Polaków korzystne jest mieć dobrego sąsiada, który wyznaje zasady demokracji. Jestem zwolennikiem rosyjskiej demokracji, ale jestem też przeciwniekiem imperium rosyjskiego, dyktatury.

- W jakim stopniu Pana poglądy na sprawy religijne są konserwatywne?

- Jestem głęboko wierzącym człowiekiem. Religia ma dla mnie bardzo ważne znaczenie. Dużo uczyniłem w Polsce dla przyjaźni katolików i prawosławnych. Miłuję i szanuję chrześcijan.

Wiktor JARUCZYK,

Zdjęcie Zorija FAJNA