Artykuły
  • Register

2ua_ru2Minęło prawie sto dni od wybrania przez Ukraińców nowego prezydenta, który na podstawie Konstytucji Ukrainy jest gwarantem suwerenności, integralności terytorialnej państwa oraz mechanizmem kontroli i równowagi między rządem a parlamentem.

Osobiście mnie jako obywatela niepokoi zachowanie obecnej głowy naszego państwa, który zupełnie nie spełnia powierzonych mu funkcji. Ponadto na szczególną uwagę zasługuje nadmierna ingerencja rządu w media, zaangażowanie polityczne i kontrowersyjne decyzje Sądu Konstytucyjnego Ukrainy, represje przeciwko opozycji. Stawiąc za cel udzielenie odpowiedzi na aktualne pytania, przeprowadziłęm badania sytuacji politycznej w kraju po „starcie” kadencji Janukowycza.

 

Czy Unia Europejska odreaguje na umieszczenie rosyjskich baz  w Kijowie?

Po ratyfikacji w kwietniu prez rządy Rosji i Ukrainy charkowskiej umowy o przedłużeniu pobytu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu nie słyszałem żadnych zarzutów ani też ostrzeżeń ze strony UE. Cytuję Wacława Bartuszkę: „Nawet jeśli Ukraina pozwoli na wprowadzenie rosyjskiej bazy wojskowej do Kijowa, nikt nie wypowie się przeciw temu. Ukraina jest państwem niepodległym i sama decyduje, co ma zrobić” – powiedział w wywiadzie „Komersant” Ambasador Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Czeskiej pełniący specjalne funkcje w zakresie problemów bezpieczeństwa energetycznego w Unii Europejskiej.

Częściowo możemy wytłumaczyć pozycję Unii Europejskiej, która  z przerażeniem przypomina sobie wojnę gazową pomiędzy Ukrainą a Rosją, która osiągnęła szczyt w styczniu 2009. Unia przygotowywała się do różnych wariantów kryzysu gazowego, jednak obniżenia dostaw o 100% nikt nie mógł sobie wyobrazić, bo nie było czegoś podobnego nawet w czasie „zimnej wojny”.

Rząd Mykoły Azarowa wciąż wymienia Rosję jako swego wielkiego strategicznego partnera, równocześnie ostro krytykując gazowe umowy podpisane przez Julię Tymoszenko. I tutaj nasuwa się jeszcze jedno pytanie: czy ma prawo jeden strategiczny partner poniżać drugiego i grozić mu problemem energetycznym? Chciałbym wiedzieć, jakie zdanie na ten temat ma UE.

 

Co znaczy dobrosąsiedztwo w zwyczaju rosyjskim?

Nowy rząd zezwolił na przedłużenie pobytu Marynarki Rosyjskiej na Krymie nie na 25 lat, a dosłownie na wieki wieczne. Uczynił to wbrew bezpośrednim zakazom lokalizacji zagranicznych baz wojskowych na mocy artykułu 17. w pierwszej części Konstytucji Ukrainy, powołując sie na kontynuowanie najmu według przepisów przejściowych Konstytucji Ukrainy, które mają charakter czasowy.  Należy zauważyć, że pierwsza część Konstytucji Ukrainy jest rozdziałem o najwyższym stopniu legitymacyjnym. Aby wprowadzić do niego zmiany, zgodnie z artykułem 156 KU należałoby przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Ponadto, ratyfikacja umów międzynarodowych wymaga koniecznej zgody ze strony Rady Najwyższej Ukrainy. Jednak w dniu 27. kwietnia bieżącego roku w sali obradowej parlamentu nie prowadzono żadnych dyskusji.

Wielu oponentów wypowie się przeciw takiemu zdaniu, zwłaszcza że wskutek rozwiązania problemu z rosyjską marynarką na Krymie gaz znacznie staniał. I rzeczywiście, gaz stał się tani – tylko dla hutników i chemików, którzy pracują na oligarchów biznesu na wschodzie kraju. Nie jest tajemnicą, że gaz dla ludności jest wydobywany ze złóż, które znajdują się na Ukrainie, jednak Azarow oświadczył, że w 2011 roku ceny na niego również wzrosną.

Niepokojącymi są też umowy zawarte za zamkniętymi drzwiami o planach wprowadzenia GTS Ukrainy oraz projekt umowy o współpracy między Ukrainą a Rosją w budowie samolotów.

Na pytanie, co znaczy dobrosąsiedztwo w rozumieniu Rosjan, odpowiem tak: w zamian za kolejny przyjazd, audiencję, ściskanie dłoni Putina czy Miedwiediewa my, Ukraińcy, powinniśmy stale dawać w prezencie miłe „drobiazgi” – jedną z branż przemysłowych, które tak uprzejmie Wiktor Janukowicz czy Mykoła Azarow już oddają północnemu sąsiadowi. W zasadzie to nie jest aż tak ważne, ponieważ Miedwiediew nie tak dawno oznajmił, że flota to nie tylko ogromne pieniądze i tani gaz, ale też bezpieczeństwo półwyspu Krym, a nawet całej Ukrainy.

Jeśli Rosja rozpocznie wojnę z jakimś innym naszym sąsiadem, rosyjskie okręty natychmiast podniosą swoje kotwice i popłyną do braterskich nam krajów, aby tam „wyniszczać agresora”. A po powrocie do Sewastopola urządzą pompatyczny pokaz ogni. Część mieszkańców o orientacji prorosyjskiej wyjdzie im naprzeciw, aby powitać wyzwolicieli „Otiecziestwa”. Lub na przykład, z Rosji dostarczą głowice jądrowe i Sewastopol automatycznie stanie się celem ataków. Szczytem takiego marazmu jest brak zgody prawnej o najmie, dlatego charkowskie przedłużenie pobytu Marynarki Rosyjskiej faktycznie jest okupacją terytorium.

 

Na czym polega sąsiedztwo w zwyczaju amerykańskim?

Jest ono identyczne ze zwyczajami rosyjskimi. Z tą różnicą, że Obama na powitanie z Janukowiczem przygotował prezent w postaci wzbogacenia uranem w szczególnie dużych partiach, nie mniej niż 100 kg. Dlaczego aż tak dużo? Żeby jądrowym terorystom nic nie pozostało!

Panu Barakowi teraz nie zależy na jakiejś tam trzeciorzędnej Ukrainie, ważniejsze jest to, że w Stanach spada dolar i wzrasta zadłużenie zagraniczne.

 

Wnioski

Aforystyczna wypowiedź Kuczmy „Ukraina nie Rosja” straciła na swej aktualności. W swej zabytkowej estetyce Ukraina stara się wzorować na Rosji, a kto się z tym nie zgadza proszę powtórnie obejrzeć defiladę wojskową w obu krajach z okazji obchodów 65-tej rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej. Róznica polegała jedynie na tym, że na Ukrainie ta defilada wyglądała bardziej żałośnie niż w Rosji i była na wzorowana na wcześniejszych paradach radzieckich.

Rosja posiada federalny ustrój państwowy. Ukraina natomiast ma ustrój jednolity i centralizowany, ale niektórzy słowianofile i Sieminożenki pragną uczynić z Ukrainy albo federację, albo państwo aliansowe należące do Federacji Rosyjskiej, na poważnie odbierając oświadczenie deputowanego Fiodorowa z Dumy FR o braterskim sojuszu trzech państw.

Nie wolno pominąć apery rosyjskiego stalinizmu. Chociaż w tym roku sąsiedzi ograniczyli się tylko do reklamy zewnętrznej, a my od razu pomnik Stalina wystawiliśmy. Dobrze, że 16. maja przynajmniej wiązanki kwiatów nie zapomniano złożyć na znak pamięci o ofiarach NKWD z lat 1937-1938 w Bykowni.

Kolejnym punktem badań stała się tak długo oczekiwana demarkacja granicy z Rosją. Ale jest i druga strona – delimitacja, która grozi nowym podziałem Cieśniny Kerczeńskiej lub jej całkowitym pozbyciem się.

Powyższe zbliżenie z Federacją Rosyjską w celu współpracy w różnych dziedzinach należy postrzegać jako połączenie ze względu na zamkniętość i nieprzejrzystość wszystkich ostatnio zawartych umów. Już nie wspominam tu o wspólnych ukraińsko-rosyjskich podręcznikach z historii, „tabacznej” deukrainizacji i wprowadzeniu cenzury do mediów.

Jako człowiek i bywatel, który szuka w swoim kraju prawdy, dodam, że rząd jest powołany do zaspokojenia interesów obywateli całego państwa. Jednak na razie mogę powtórzyć słowa klasyka: „Walczcie – a zwalczycie”… Wiedzieć trzeba  tylko, o co walczyć.

Saszko „FENDER” STERENCZUK
FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1