Artykuły
  • Register

DSC00556Z upływem czasu z ludzkiej pamięci znikają ślady wydarzeń, które, jak mogłoby się wydawać, powinny pozostać w niej na długo. Pewnego rodzaju «zasobami pamięci» oraz narzędziem przestrogi dla kolejnych pokoleń stają się muzea.

22 listopada w Łucku zostało otwarte Muzeum Ofiar Reżimów Totalitarnych powołane przez komisję ds. duchowości, religii, oświaty i nauki, kultury, środków masowego przekazu Wołyńskiej Rady Obwodowej. Mieści się ono w jednym z gmachów Wołyńskiego technikum Narodowego uniwersytetu technologii żywności, które mieści się przy ulicy Katedralnej 12. Muzeum zostało umieszczone w dwóch salach. W jednej z nich znajduje się ekspozycja o zbrodniach reżimu komunistycznego, w innej – o ofiarach egzekucji w łuckim więzieniu. Dzięki takiemu muzeum, wołynianie mają możliwość zapoznania się z totalitarnymi stronami naszej historii.

Jedną z «czarnych» stron w historii Wołynia jest łuckie więzienie, które mieściło się na terenie Klasztoru Brygidek – zabytku o znaczeniu narodowym. Klasztor składa się z kościoła, pomieszczeń mieszkalnych oraz gospodarczych. W roku 1890 tutaj umieszczono więzienie okręgowe. Istniało ono tu w czasie imperium rosyjskiego, okupacji niemieckiej oraz władz radzieckich.

DSC00568

Historia tego zabytku związana jest z tragicznymi wydarzeniami w życiu miasta i całego Wołynia, które wpisały się do historii rozstrzelaniem więźniów przez NKWD 23-24 czerwca 1941 roku. O tych wydarzeniach napisano już niemało, pierwsze publikacje pojawiły się w prasie ukraińskiej w czasie niemieckiej okupacji. W czasach radzieckich zakazano mówić o tej tragedii, jedynie za granicą wydano kilka publikacji. Dopiero po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości, byli więźniowie zaczęli opowiadać na stronach prasy o tym, co się wydarzyło 23 czerwca 1941 roku w Łucku. Nazywali to największą tragedią, która spotkała ich w życiu.

22 lipca 1989 roku na łuckim Placu Zamkowym odbył się wiec, uczestnicy którego głośno powiedzieli o tym, że jednostki NKWD w czerwcu 1941 roku popełniły przestępstwo przeciwko ludzkości. Już 31 lipca 1989 roku prokuratura obwodu wołyńskiego wszczęła postępowanie karne w sprawie rozstrzelania 23 czerwca 1941 roku więźniów Łuckiego Więzienia.

Dochodzenie w tej sprawie przeprowadził śledczy wydział prokuratury obwodowej. Zgodnie z jego wnioskami ustalono, że przed rozpoczęciem wojny w więzieniu nr 1 ukraińskiego NKWD w obwodzie wołyńskim, które znajdowało się w pomieszczeniu byłego klasztoru i Kościoła Brygidek (dziś budynki nr 14 oraz 16 przy ulicy Katedralnej), przetrzymywano około 2 tysięcy skazanych i oskarżonych, w tym ponad 70 osób, skazanych przez Trybunał Wojenny 5. Armii Kijowskiego Okręgu Specjalnego oraz przez Wołyński Sąd Obwodowy na karę śmierci przez rozstrzelanie. Przed ucieczką wojsk radzieckich z Łucka, 23-24 czerwca 1941 roku, enkawudziści rozstrzelali i zmasakrowali granatami na terenie Łuckiego Więzienia nr 1 przetrzymywanych w więzieniu Ukraińców, Polaków, Białorusinów i przedstawicieli innych narodowości. Wszyscy pomordowani zostali pochowani na terenie więzienia. Do tego czasu nie jest znana dokładna liczba ofiar.

Najbardziej szczegółowo tragedię, która wydarzyła się w Łuckim Więzieniu opisał w swojej książce «Pod murami Łuckiego Więzienia» Mykoła Kudela, były więzień, który przetrwał akcję rozstrzelania. Według jego świadczeń ofiary rozstrzelania pochowano w czterech mogiłach grupowych, nad nimi zostały postawione tabliczki z liczbą pochowanych więźniów: 1200, 800, 300, 1800.

DSC00553

Po wyzwoleniu Łucka od faszystów w 1944 roku według wskazówki władz radzieckich groby zostały zrównane z ziemią i zaasfaltowane. Tę zbrodnię, reżim totalitarny starannie przemilczał przez cały czas swojego istnienia, aby została zapomniana. Ale przetrwała ona w pamięci narodowej pamięć narodowa.

W latach 90-ch z inicjatywy lokalnej społeczności w trzech miejscach, gdzie byli pochowani więźniowie, ustawiono upamiętniające znaki oraz tablice. Czwarty grób, który znajduje się na byłym wschodnim dziedzińcu pozostał nieoznakowany, ponieważ w tym okresie jego teren był już zabudowany.

Społeczność Łucka i Wołynia niejednokrotnie podnosi problem powtórnego pochowania ofiar rozstrzelania. W roku 2009 Rada Miasta przyjęła program upamiętnienia ofiar egzekucji w Łuckim więzieniu, zgodnie z którym została podjęta decyzja o poszukiwaniu grobu zbiorowego na dziedzińcu wschodnim. Jednak znalezione przedmioty wskazały na to, że jest to pochówek jeńców z Armii Czerwonej, którzy zostali ofiarami obozu nazistowskiego «Stalag nr 360». W taki sposób została odkryta jeszcze jedna tragiczna strona historii naszego miasta.

W czasie okupacji faszystowskiej nieopodal Łuckiego Więzienia na zachodniej okolicy starej części miasta znajdowało się getto. Istniało od grudnia 1941 roku do lata 1942 roku, kiedy faszystowskie władze otrzymały rozkaz o «ostatecznym rozwiązaniu problemu żydowskiego». Przez lato 1942 roku rozpoczęła się likwidacja żydowskiej ludności cywilnej. W sierpniu 1942 roku w lesie około wsi Połonka, na terenie uroczyska «Pryczyszczena» (obecnie jest to południowa okolica miasta około osiedla Weresnewe), niemieccy okupanci rozstrzelali ponad 20 tysięcy Żydów z Łucka i okolicznych wsi.

W Muzeum Ofiar Reżimów Totalitarnych będzie prezentowana historia więzienia nr 1 przy ulicy Brygidy (obecnie Katedralna), obozu dla jeńców wojennych «Stalag nr 360», Łuckiego Getto, a także inne smutne strony historii naszego kraju w czasach reżimów totalitarnych.

Pracownikom muzeum życzymy inspiracji i powodzenia w kontynuacji poszukiwania informacji, eksponatów, opowieści świadków, organizacji ekspozycji i wystaw tematycznych.

Jurij MAZURYK, członek Narodowego Związku Krajoznawców Ukrainy