Artykuły
  • Register

gonczarstwo Luck Rzeszow8Tych, których wcześniej nazywano inwalidami, obecnie nazywa się osobami niepełnosprawnymi lub osobami specjalnej troski. Oprócz zmiany nazewnictwa musimy nauczyć się także dostrzegać ich potrzeby, a także doceniać szczególne talenty i umiejętności. Miałam wspaniałą okazję spędzić w takim gronie ostatni tydzień maja – na pięciodniowych warsztatach ceramicznych.

Międzynarodowa współpraca dla osób niepełnosprawnych

Dziesięcioosobowa grupa, składająca się z niepełnosprawnych oraz przedstawicieli instytucji socjalnych miasta ‎‎‎Łucka, wyruszyła do polskiego Rzeszowa, aby poznać swoich kolegów z sąsiedniego państwa i spędzić kilka dni na wspólnym tworzeniu. Wydarzenie odbyło się dzięki Międzynarodowemu Projektowi «Wspólna sieć współpracy w zakresie kultury i opieki społecznej na rzecz rozwoju miast z polsko-ukraińskiego pogranicza». Projekt jest realizowany przez urzędy ‎‎Łucka, Iwano-Frankowska i Rzeszowa w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2007-2013.

Nasze miasto reprezentowały: ‎Łucki Miejski Ośrodek Służb Socjalnych dla Rodziny, Dzieci i Młodzieży, Wołyńskie Obwodowe Młodzieżowe Centrum Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych «Źródło życia» i Studio Artystyczne «Ole-Art». Pracownicy tych organizacji codziennie robią wszystko, aby ci, których los nie obdarował zdrowiem, poczuli wsparcie i mieli możność rozwijać swoje talenty. Natomiast ich wychowankowie, mimo naturalnych ograniczeń, robią wszystko, aby zostać samodzielnymi członkami społeczeństwa. W Polsce na wszystkich czekała znajomość z tymi, którzy tworzą Środowiskowy Dom Samopomocy w Rzeszowie.

Twórczość najlepszym wypoczynkiem

Sześć godzin podróży, zakwaterowanie i wypoczynek. Wszyscy są nastawieni na kilka dni twórczości, nowych znajomości i poznawanie innego kraju. Spotykamy się z pracownikami i podopiecznymi Środowiskowego Domu Samopomocy. Na kilka dni zostaniemy ich gośćmi i przyjaciółmi.

Uczestnicy domu zaczynają dzień od ćwiczeń fizycznych, a po wspólnym śniadaniu przystępują do zajęć w pracowniach: ceramicznej, stolarskiej, kulinarnej, plastycznej i komputerowej. W tym środowisku są w pełni samodzielni – sami gotują obiady, organizują święta, sprzątają i upiększają swój drugi dom. Dołączyliśmy do grupy ceramików.

gonczarstwo Luck Rzeszow5W pracowni jest mnóstwo wyrobów. Wszystkie są zrobione pod nadzorem uważnego i cierpliwego Sławka Machalskiego, który samodzielnie opanował sztukę ceramiki. Tutaj wszyscy są równi i każdy może stworzyć własne dzieło –indywidualne i niepowtarzalne. Glina – podatny i plastyczny materiał, który łatwo poddaje się zarówno silnym jak i delikatnym ruchom. Od pierwszego dnia praca w tym tworzywie pochłonęła wszystkich bez wyjątku – skupienie na twórczości było najważniejszym elementem wypoczynku. Zamiast krytyki – wsparcie i dyskretna pomoc. Wszyscy przyswoili podstawowe nawyki pracy z gliną, popracowali z gotowymi kształtami, spróbowali opanować koło garncarskie, a także ozdobić własne wyroby farbami i polewami.

Wspólne poznawanie świata i wzajemna troska

Organizatorzy zaplanowali także wspólne wycieczki do najbliższych obiektów turystycznych. Ogromne wrażenie na wszystkich wywarł zespół Lubomirskich i Potockich w ‎Łańcucie z pięknym zamkiem, ogrodami, oranżeriami i bogatą kolekcją pojazdów. Natomiast wizyta w Medyni Głodowskiej pozwoliła uczestnikom poznać podstawowe techniki garncarstwa. W tradycyjnym warsztacie garncarskim przewodnicy pokazali metody wydobywania i obróbki gliny, opowiadali o zwyczajach wypiekania wyrobów ceramicznych, a zwiedzający mogli praktycznie popracować w glinie.

Natomiast ja nie tylko słuchałam przewodników, ale też obserwowałam uczestników naszych warsztatów. Mamy się czego od nich nauczyć. Ci, kogo na co dzień opiekunowie nazywają wychowankami czy podopiecznymi, a żartując – dziećmi, okazali się bardzo troskliwymi i otwartymi na potrzeby swoich przyjaciół. Bardziej sprawni pomagali tym, którzy mieli trudności w pokonywaniu schodów, a ci bardziej sprawni wspierali tych, którzy czuli się zmęczonymi. Nikt się nie gubił – uczestnicy dbali o siebie nawzajem, jak przystało na członków wielkiej i zdrowej rodziny. Warto podkreślić bezkonfliktową i bezproblemową atmosferę wycieczki.

gonczarstwo Luck Rzeszow9Szczerość i nieskrępowane emocje

Najważniejsza ze «szczególnych potrzeb» – to potrzeba miłości i akceptacji. Wśród szczególnych umiejętności, to szczerość i bezpośredniość. Miłe niespodzianki, wzajemna troska, przytulania, słowa wsparcia i zainteresowanie otaczały nas z każdej strony. Pewnie my, tak zwani pełnosprawni, nie mamy tak rozwiniętego świata emocjonalnego. Dla uczestników spotkania organizatorzy zaprosili zespół «Karczmarze», który przez kilka godzin grał dla wszystkich obecnych. Znalazło się wielu chętnych, aby potańczyć pod polskie, ukraińskie i węgierskie melodie i piosenki. Wszyscy, bez względu na rodzaj dysfunkcji, czuli się ważni i świetnie bawili się w przyjacielskim gronie.

Dziesięć osób z milionów

W Rzeszowie przebywało dziesięcioro przedstawicieli ‎Łucka. Niestety, wiele osób o tych szczególnych potrzebach, jeszcze długo nie będzie mogła spędzić kilku dni za granicą. «Wielkim problemem jest posiadanie paszportów zagranicznych – opowiada Lina Galan, kierownik ‎Łuckiego Miejskiego Ośrodka Służb Socjalnych dla Rodzin, Dzieci i Młodzieży. – Większość uczestników wyjazdu już brała udział w projekcie kulturalnym, w ramach którego występowali w Lublinie. Okazało się, że nikt, oprócz tej grupy, nie ma paszportów zagranicznych. Jednak w ramach projektów trans granicznych, po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć, jak działają podobne instytucje w Polsce i nawiązać współpracę». Takie projekty powinny zachęcić niepełnosprawne osoby i ich opiekunów, chociażby do wyrobienia paszportów i aktywnego udziału w działalności organizacji specjalnych. Właśnie to otwiera przed nami liczne możliwości.

Instytucje socjalne w ‎Łucku aktywnie zajmują się rozwojem osób niepełnosprawnych. Wołyńskie Obwodowe Młodzieżowe Centrum Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych «Źródło życia» codziennie organizuje dla nich twórcze zajęcia. Także od niedawna, w Centrum Informacji Turystycznej i Usług dzięki wsparciu ‎Łuckiego Miejskiego Centrum Usług Socjalnych dla Rodziny, Dzieci i Młodzieży została otwarta «Socjalna witryna» – wystawa prac plastycznych osób niepełnosprawnych. Środki ze sprzedaży wyrobów, zostaną przekazane na działania społeczne. Dzięki entuzjazmowi pracowników socjalnych, rodzicom i wolontariuszom, zaczyna się tworzenie podwalin świata równych możliwości dla osób specjalnej troski.

Olena SEMENIUK

Tych, których wcześniej nazywano inwalidami, obecnie nazywa się osobami niepełnosprawnymi lub osobami specjalnej troski. Oprócz zmiany nazewnictwa musimy nauczyć się także dostrzegać ich potrzeby, a także doceniać szczególne talenty i umiejętności. Miałam wspaniałą okazję spędzić w takim gronie ostatni tydzień maja – na pięciodniowych warsztatach ceramicznych.

 

Międzynarodowa współpraca dla osób niepełnosprawnych

Dziesięcioosobowa grupa, składająca się z niepełnosprawnych oraz przedstawicieli instytucji socjalnych miasta ‎‎‎Łucka, wyruszyła do polskiego Rzeszowa, aby poznać swoich kolegów z sąsiedniego państwa i spędzić kilka dni na wspólnym tworzeniu. Wydarzenie odbyło się dzięki Międzynarodowemu Projektowi «Wspólna sieć współpracy w zakresie kultury i opieki społecznej na rzecz rozwoju miast z polsko-ukraińskiego pogranicza». Projekt jest realizowany przez urzędy ‎‎Łucka, Iwano-Frankowska i Rzeszowa w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2007-2013.

Nasze miasto reprezentowały: ‎Łucki Miejski Ośrodek Służb Socjalnych dla Rodziny, Dzieci i Młodzieży, Wołyńskie Obwodowe Młodzieżowe Centrum Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych «Źródło życia» i Studio Artystyczne «Ole-Art». Pracownicy tych organizacji codziennie robią wszystko, aby ci, których los nie obdarował zdrowiem, poczuli wsparcie i mieli możność rozwijać swoje talenty. Natomiast ich wychowankowie, mimo naturalnych ograniczeń, robią wszystko, aby zostać samodzielnymi członkami społeczeństwa. W Polsce na wszystkich czekała znajomość z tymi, którzy tworzą Środowiskowy Dom Samopomocy w Rzeszowie.

 

Twórczość najlepszym wypoczynkiem

Sześć godzin podróży, zakwaterowanie i wypoczynek. Wszyscy są nastawieni na kilka dni twórczości, nowych znajomości i poznawanie innego kraju. Spotykamy się z pracownikami i podopiecznymi Środowiskowego Domu Samopomocy. Na kilka dni zostaniemy ich gośćmi i przyjaciółmi.

Uczestnicy domu zaczynają dzień od ćwiczeń fizycznych, a po wspólnym śniadaniu przystępują do zajęć w pracowniach: ceramicznej, stolarskiej, kulinarnej, plastycznej i komputerowej. W tym środowisku są w pełni samodzielni – sami gotują obiady, organizują święta, sprzątają i upiększają swój drugi dom. Dołączyliśmy do grupy ceramików.

W pracowni jest mnóstwo wyrobów. Wszystkie są zrobione pod nadzorem uważnego i cierpliwego Sławka Machalskiego, który samodzielnie opanował sztukę ceramiki. Tutaj wszyscy są równi i każdy może stworzyć własne dzieło –indywidualne i niepowtarzalne. Glina – podatny i plastyczny materiał, który łatwo poddaje się zarówno silnym jak i delikatnym ruchom. Od pierwszego dnia praca w tym tworzywie pochłonęła wszystkich bez wyjątku – skupienie na twórczości było najważniejszym elementem wypoczynku. Zamiast krytyki – wsparcie i dyskretna pomoc. Wszyscy przyswoili podstawowe nawyki pracy z gliną, popracowali z gotowymi kształtami, spróbowali opanować koło garncarskie, a także ozdobić własne wyroby farbami i polewami.

 

Wspólne poznawanie świata i wzajemna troska

Organizatorzy zaplanowali także wspólne wycieczki do najbliższych obiektów turystycznych. Ogromne wrażenie na wszystkich wywarł zespół Lubomirskich i Potockich w ‎Łańcucie z pięknym zamkiem, ogrodami, oranżeriami i bogatą kolekcją pojazdów. Natomiast wizyta w Medyni Głodowskiej pozwoliła uczestnikom poznać podstawowe techniki garncarstwa. W tradycyjnym warsztacie garncarskim przewodnicy pokazali metody wydobywania i obróbki gliny, opowiadali o zwyczajach wypiekania wyrobów ceramicznych, a zwiedzający mogli praktycznie popracować w glinie.

Natomiast ja nie tylko słuchałam przewodników, ale też obserwowałam uczestników naszych warsztatów. Mamy się czego od nich nauczyć. Ci, kogo na co dzień opiekunowie nazywają wychowankami czy podopiecznymi, a żartując – dziećmi, okazali się bardzo troskliwymi i otwartymi na potrzeby swoich przyjaciół. Bardziej sprawni pomagali tym, którzy mieli trudności w pokonywaniu schodów, a ci bardziej sprawni wspierali tych, którzy czuli się zmęczonymi. Nikt się nie gubił – uczestnicy dbali o siebie nawzajem, jak przystało na członków wielkiej i zdrowej rodziny. Warto podkreślić bezkonfliktową i bezproblemową atmosferę wycieczki.

 

Szczerość i nieskrępowane emocje

Najważniejsza ze «szczególnych potrzeb» – to potrzeba miłości i akceptacji. Wśród szczególnych umiejętności, to szczerość i bezpośredniość. Miłe niespodzianki, wzajemna troska, przytulania, słowa wsparcia i zainteresowanie otaczały nas z każdej strony. Pewnie my, tak zwani pełnosprawni, nie mamy tak rozwiniętego świata emocjonalnego. Dla uczestników spotkania organizatorzy zaprosili zespół «Karczmarze», który przez kilka godzin grał dla wszystkich obecnych. Znalazło się wielu chętnych, aby potańczyć pod polskie, ukraińskie i węgierskie melodie i piosenki. Wszyscy, bez względu na rodzaj dysfunkcji, czuli się ważni i świetnie bawili się w przyjacielskim gronie.

 

Dziesięć osób z milionów

W Rzeszowie przebywało dziesięcioro przedstawicieli ‎Łucka. Niestety, wiele osób o tych szczególnych potrzebach, jeszcze długo nie będzie mogła spędzić kilku dni za granicą. «Wielkim problemem jest posiadanie paszportów zagranicznych – opowiada Lina Galan, kierownik ‎Łuckiego Miejskiego Ośrodka Służb Socjalnych dla Rodzin, Dzieci i Młodzieży. – Większość uczestników wyjazdu już brała udział w projekcie kulturalnym, w ramach którego występowali w Lublinie. Okazało się, że nikt, oprócz tej grupy, nie ma paszportów zagranicznych. Jednak w ramach projektów trans granicznych, po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć, jak działają podobne instytucje w Polsce i nawiązać współpracę». Takie projekty powinny zachęcić niepełnosprawne osoby i ich opiekunów, chociażby do wyrobienia paszportów i aktywnego udziału w działalności organizacji specjalnych. Właśnie to otwiera przed nami liczne możliwości.

Instytucje socjalne w ‎Łucku aktywnie zajmują się rozwojem osób niepełnosprawnych. Wołyńskie Obwodowe Młodzieżowe Centrum Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych «Źródło życia» codziennie organizuje dla nich twórcze zajęcia. Także od niedawna, w Centrum Informacji Turystycznej i Usług dzięki wsparciu ‎Łuckiego Miejskiego Centrum Usług Socjalnych dla Rodziny, Dzieci i Młodzieży została otwarta «Socjalna witryna» – wystawa prac plastycznych osób niepełnosprawnych. Środki ze sprzedaży wyrobów, zostaną przekazane na działania społeczne. Dzięki entuzjazmowi pracowników socjalnych, rodzicom i wolontariuszom, zaczyna się tworzenie podwalin świata równych możliwości dla osób specjalnej troski.

Olena SEMENIUK