Wiadomości
  • Register

30 września w łuckim kinie «Multiplex» odbył się pokaz filmu «Moje córki krowy».

Tragikomedia Kingi Dębskiej to poruszająca historia o pożegnaniu z rodzicami i skomplikowanych relacjach między siostrami, opowiedziana w sposób prosty, życiowy, a nawet zabawny.

Miłośników polskiego kina kolejny już raz zgromadził Dyskusyjny Klub Filmowy «Pleograf», który działa w Łucku od marca. Przed rozpoczęciem pokazu widzów powitała konsul RP Teresa Chruszcz, która zauważyła, że na pierwsze powakacyjne spotkanie wybrano komedię, która mimo poruszonych w niej trudnych tematów, pozostawia na twarzy uśmiech.

Spotkanie tradycyjnie poprowadził Piotr Stelmaszczuk, współzałożyciel Dyskusyjnego Klubu Filmowego «Rewers» w Chełmie. Przedstawiając film reżyserki Kingi Dębskiej przytoczył cytat byłej szefowej Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Magdaleny Sroki, która powiedziała, że «polskie kino jest kobietą». Piotr Stelmaszczuk zauważył, że w ostatnich latach polskie przedstawicielki branży filmowej odnoszą wielkie sukcesy. Wymienił m.in. ostatnie nagrody Agnieszki Holland, Katarzyny Adamek, a także zachęcił do obejrzenia nowatorskiej brytyjsko-polskiej produkcji «Twój Vincent», której pomysłodawczynią jest polska reżyserka Dorota Kobiela.

Piotr Stelmaszczuk opowiedział, że praca nad filmem «Moje córki krowy» «pozwalała Kindze Dębskiej dać upust emocjom związanym z odchodzeniem jej rodziców». Choć nie odwzorowuje historii artystki, zawiera kilka odniesień do jej życia, jak chociażby tytuł. Ojcu reżyserki, podobnie do tego filmowego, zdarzało się nazwać swoje córki krowami. Opisując fabułę Piotr Stelmaszczuk zauważył: «Film pokazuje zwykłą rodzinę, która z reguły jest źródłem konfliktów, nieporozumień, zaprzeszłych waśni, ale jednocześnie, kiedy potrzebujemy pomocy, rodzina jest naszą siłą. Bez zbędnego sentymentalizmu, bez płaczliwych scen, rozdrabniania się na małostkowość czy jakieś żale Kinga pokazuje prawdziwy obraz wydarzeń w rodzinie, w której dochodzi do śmierci czy choroby rodziców».

Rzeczywiście od pierwszych klatek film całkowicie wciągnął publiczność. Nie brakowało salw śmiechu, choć częściej oglądaniu towarzyszył sentymentalny uśmiech – w tej uniwersalnej historii, postaciach i dialogach tak łatwo rozpoznać siebie, własnych krewnych lub znajomych.

Po ostatnich napisach, którym towarzyszyły nagrania z dzieciństwa reżyserki, Piotr Stelmaszczuk zwrócił uwagę widzów na szczerość opowiedzianej historii oraz pozytywny przekaz, który niesie film. Zauważył także, że Kinga Dębska w swoich pracach często wraca do losów kobiet. To m.in. biograficzny film «Aktorka» opowiadający o polskiej artystce Elżbiecie Czyżewskiej, komedia «Plan B» o trzech warszawiankach, których historie przypominają o tym, że zawsze warto mieć zapasowe wyjście, a także ostatnia produkcja «Zabawa, zabawa», opowiadająca z kolei o różnych postaciach uzależnienia od alkoholu wśród kobiet i próbach wyjścia z nałogu.

Dyskusyjny Klub Filmowy powstał z inicjatywy Konsulatu Generalnego RP w Łucku. Organizatorami pokazów są studenci polonistyki z Wydziału Filologii i Dziennikarstwa Wschodnioeuropejskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki oraz Zjednoczenie Artystyczne «Stendal».

Wcześniej w Łucku odbyły się pokazy filmów «Chce się żyć» Macieja Pieprzycy, «Bogowie» i «Najlepszy» Łukasza Palkowskiego oraz «Ptaki śpiewają w Kigali» Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego.

Olena SEMENIUK

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1