Wiadomości
  • Register

Sulkowska 2Nasz kolejny szkic ukazuje fragment drogi życiowej młodej polskiej patriotki Janiny Sułkowskiej, która w 1940 r. weszła do Związku Walki Zbrojnej – 2. Stając się główną postacią tej organizacji, dziewczyna niejednokrotnie ryzykowała własnym życiem na rzecz odrodzenia swojej Ojczyzny.

 

Janina Sułkowska, córka Jana (w dokumentach «Janówna» wydzielono nawiasem i innym atramentem dopisano «Iwanowna») urodziła się 14 czerwca 1914 r. w Dniepropietrowsku (ówczesna nazwa miasta – Jekatierinosław) w rodzinie księgowego Jana Sułkowskiego, syna Wacława (ur. ok. 1890 r.) i gospodyni domowej Natalii Sułkowskiej córki Tymoteusza (ur. ok. 1890 r.). Janina była najstarszym dzieckiem. W 1917 r. urodził się jej brat Czesław, który przed II wojną światową mieszkał w Krzemieńcu i pracował w kopalni węgla, a w 1926 r. przyszła na świat siostra Wanda, która we wrześniu 1939 r. była uczennicą.


Do lipca 1939 r. Janina studiowała na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego, ale z powodu zawieruchy wojennej studiów nie ukończyła. Wtenczas często bywała w Dubnie, gdzie mieszkała jej matka, a także w Krzemieńcu, gdzie mieszkali jej ojciec i młodszy brat.


Już pod koniec 1939 r. Dubno stało się jednym z ośrodków antysowieckiego ruchu oporu. Bez inicjatywy z zewnątrz, niezależnie od siebie, powstawały tutaj nieduże grupy konspiracyjne, zakładane przede wszystkim przez patriotyczną młodzież akademicką i uczniowską oraz żołnierzy Wojska Polskiego, którzy po klęsce Polski w wojnie z Niemcami wracali na Kresy Wschodnie.


Jedna z takich grup powstała z inicjatywy Janiny Sułkowskiej i jej dawnego przyjaciela Zygmunta Rumla («Małego»). Będąc od 1936 r. członkinią Wołyńskiego Związku Młodzieży Wiejskiej, Janina głównie miała na celu zgromadzenie dookoła idei narodowej innych uczestników tej organizacji. Pod koniec grudnia 1939 r. jako pierwszą do grupy konspiracyjnej dołączyła Teresę Trautman, która mieszkała w Dubnie przy ulicy Zabramie 4. W czasie założenia ośrodka antysowieckiego pod tym adresem mieszkał też Zygmunt Rumel. Jego często odwiedzał Pius Zaleski, oficer Wojska Polskiego, który po okupowaniu Warszawy przez Niemców wrócił na Wołyń i zamieszkał w Sarnach.


Na pierwszym zebraniu młodzież postanowiła nawiązać kontakty z Henrykiem Józewskim, byłym wojewodą wołyńskim, który, z tego co wiedzieli, przed wojną był w Łodzi, później ewakuował się na Wołyń i ewentualnie wraz z innymi członkami Rządu Polskiego dostał się do Rumunii czy na Węgry. Był potrzebny uczestnikom podziemia jako osoba, która potrafi wydać odpowiednie instrukcje i skoordynować ich działania w walce z bolszewickimi okupantami. Nawiązanie kontaktów z przedstawicielami polskich władz w Warszawie polecono Zygmuntowi Rumlowi i Piusowi Zaleskiemu. W styczniu 1940 r. udali się oni nielegalnie na tereny Generalnego Gubernatorstwa. Jak pisaliśmy wcześniej, młodym śmiałkom nie udało się dostać do Warszawy: po odmrożeniu kończyn musieli zawrócić.


W styczniu Janina odwiedziła Krzemieniec, a potem Równe, zatrzymując się u swojej cioci Wołkowej (nie znamy jej imienia), która mieszkała przy ulicy Młynowska 24 (obecnie ulica Księcia Włodzimierza). W sprawach podziemia spotkała się z Antonim Hermaszewskim. Właśnie w tym czasie w mieście przebywali Tadeusz Majewski («Szmigel») i Jerzy Bronikowski (według fałszywych dokumentów Jerzy Potapow), którzy przybyli z Warszawy w celu organizacji i prowadzenia ZWZ–2. Za pośrednictwem Antoniego Hermaszewskiego dubieński ośrodek młodzieżowy dołączył do ZWZ. Spotkanie Janiny z Tadeuszem Majewskim odbyło się w pierwszej połowie marca 1940 r. Jak powiedział na jednym z przesłuchań Tadeusz Majewski, Janina Sułkowska podlegała zarządowi wojewódzkiemu organizacji i wykonywała specjalne zlecenia. Zlecono jej m.in. organizację ośrodków ZWZ w miastach powiatowych Łucku, Krzemieńcu, Dubnie i nawiązanie poprzez kurierów łączności z ich dowódcami. W Łucku Janina Sułkowska zwerbowała do szeregów Związku Piotra Możeckiego i Leona Kowala, poinformowała ich o budowie i funkcjach organizacji. Przekazała im również zadanie od Tadeusza Majewskiego: zaangażować do podziemia konkretne osoby, zwłaszcza, działacza ruchu harcerskiego Goszczyńskiego z wykorzystaniem hasła «Od Szarych Szeregów» i zorganizować mieszkania dla spotkań konspiracyjnych.


W zaszyfrowanych pocztówkach Janina informowała Tadeusza Majewskiego o sytuacji w organizacji w innych regionach zabranych przez władze sowieckie. Zwłaszcza w kartce, którą 10 kwietnia 1940 r. otrzymała Janina Dynakowska z Brześcia, dziewczyna informowała: «Zbyszek i Władek pojechali na wczasy. W ogóle cała rodzina się rozjechała. Jurek udał się do Krzemieńca, ul. Trynatorska 3. Przybył gospodarz i jednostajnie gra z ojcem w szachy». Chciała w taki sposób przekazać, że przewodnicy ZWZ na Polesiu Zbigniew Siuda i Władysław Jarmulski zostali zaaresztowani przez NKWD, a Jerzy Bronikowski wyjechał do Krzemieńca. Był on świadkiem aresztu Janiny Sułkowskiej.


22 marca 1940 r. do więzienia trafił ojciec Janiny, a po dwóch dniach, 24 marca, ona sama została zatrzymana przez Dubieński Oddział Rejonowy NKWD. Na pierwszym przesłuchaniu 27 marca 1940 r. aresztowana zgodziła się zeznawać prawdę. Nie obwiniając innych oznajmiła: «W rzeczywistości, nikt mnie nie angażował do grupy antysowieckiej, ponieważ ja, Sułkowska Janina, razem z Rumlem Zygmuntem w rozmowie o klęsce państwa polskiego, postanowiliśmy założyć grupę ludzi zdolnych do działań w sprawie jego przywrócenia». Do rąk funkcjonariuszy NKWD trafił terminarz Janiny, gdzie zostało zapisane zadanie, które dał jej Tadeusz Majewski. Zwłaszcza na stronie z napisem «Listopad» zaznaczono, że w Dubnie Janina za pomocą hasła «Od pani Władzi» miała spotkać się z zięciem Jakuba Rubena, który mieszkał przy ulicy Wskrzeszenia Polski, i wyjaśnić, co on uczynił dla założenia odrębnego ośrodka ZWZ, a także dowiedzieć się, czy osoby o nazwiskach Kamiński, Dubniewski, Sztygiel i Baranowski (dwaj ostatni mieszkali na Zamku Dubieńskim) są wciągnięci do szeregów organizacji. Nie wykonała jednak tego zadania, uważając, że Teresa Trautman potrafi to uczynić o wiele lepiej, ponieważ na stale mieszkała w Dubnie i dobrze znała jego mieszkańców. Nie doczekawszy się Teresy, która w tym momencie była w Łucku, Janina wyruszyła do Krzemieńca, gdzie wpadła w ręce NKWD. Większość zadań zleconych przez ZWZ Janinie Sułkowskiej udało się jednak zrealizować.


O poziomie zainteresowania osobą Janiny Sułkowskiej ze strony NKWD świadczy fakt, że śledczym w jej sprawie był niejaki lejtenant Titow – funkcjonariusz jednostki śledczej GUGB NKWD ZSRR. W celu wzmocnienia walki z polskimi i ukraińskimi organizacjami nacjonalistycznymi 22 marca 1940 r. przybył on do Rówieńskiego Zarządu Obwodowego NKWD w składzie śledczej grupy operacyjnej NKWD ZSRR.


W akcie oskarżenia z dnia 12 września 1840 r. powiedziano, że Janina Sułkowska jest oskarżona o to, że «…była aktywną uczestniczką organizacji kontrrewolucyjnej, która miała na celu walkę zbrojną z władzami sowieckimi w celu przywrócenia byłej Polski… czyli popełniła przestępstwa przewidziane w art. 54–2, 54–11 КК USRR». Według decyzji Kolegium Specjalnego NKWD z dnia 7 maja 1941 r. Janina Sułkowska została skazana do ośmiu lat w obozie pracy. Do amnestii w 1941 r. przebywała w obozie «Siewwostłag», a następnie opuściła ZSRR razem z Armią Andersa.


Według postanowienia prokuratury obwodu rówieńskiego z dnia 25 lipca 1989 r. wobec Janiny Sułkowskiej zastosowano art. І Rozporządzenia Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z dnia 16 stycznia 1989 r. «O dodatkowych przedsięwzięciach dotyczących odnowienia sprawiedliwości wobec ofiar represji, mających miejsce w latach 30–40 – na początku lat 50».


Tetiana SAMSONIUK

 

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

 

 

 

 

8 kwietnia 2016 r. mija 75 lat od dnia wykonania wyroków śmierci

na mieszkańcach Równego –

księdzu Stanisławie Ziętarze (ur. 1886 r.) i Witoldzie Zdzisławie Lazurku (ur. 1919 r.),

na które skazał ich Rówieński Sąd Obwodowy.

W tę smutną rocznicę pochylmy głowy i wspomnijmy niewinne ofiary

sowieckiego reżimu totalitarnego oraz pomódlmy się o ich wieczne odpoczywanie.

 

 

CZYTAJ TAKŻE:

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE. CZĘŚĆ 1

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE. CZĘŚĆ 2

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW ZIĘTARA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WITOLD ZDZISŁAW LAZUREK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: EUGENIUSZ MIASKOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEON KOWAL

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1