Rozmowy
  • Register

Anna Kravchuk

Podczas Polsko–Ukraińskich Spotkań Mistrzów Słowa «Monitor Wołyński» poprosił organizatorów o kilka słów na temat działalności Centrum Kultury w Lublinie i o początkach konkursu recytatorskiego, który swym zasięgiem ogarnął całą Polskę i Ukrainę. Oto co powiedziała na ten temat pani Anna Krawczyk – kierownik Działu Edukacji Kulturalnej Centrum Kultury w Lublinie.

 

 

 

 

Anna Krawczyk: Nasz dział zajmuje się edukacją kulturalną, czyli przygotowaniem młodych ludzi do odbioru, ale też i prezentacji sztuki w różny sposób i na różnym poziomie. Pracujemy z dziećmi, młodzieżą, studentami, jak również z seniorami. Teatr, słowo, dźwięk – to podstawa naszej działalności.


Organizujemy też konkursy recytatorskie o różnej tematyce. Między innymi, jednym z konkursów jest Ogólnopolski Konkurs Poezji i Prozy Ukraińskiej. W tym roku przypada jego jubileuszowa 10. edycja. Dziesięć lat temu, wspólnie z p. Grzegorzem Kuprianowiczem, Kanclerzem Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, prezesem Towarzystwa Ukraińskiego, z którym współpracuję w Lublinie, pomyśleliśmy sobie, a działaliśmy wówczas w różny sposób, propagując kulturę ukraińską, że można byłoby zorganizować taki konkurs. I stało się. Pierwszy konkurs literatury ukraińskiej objął swoim zasięgiem województwo lubelskie. Był skierowany do Polaków, żeby propagować literaturę ukraińską. Można było brać w nim udział mówiąc w języku polskim i ukraińskim.


MW: To znaczy, że w Polsce istnieje zapotrzebowanie na literaturę ukraińską?
A. K.: Prawdę mówiąc, 10 lat temu, mieliśmy mniej literatury tłumaczonej, mniej się też o niej mówiło, więc dzięki konkursowi nastąpiła jej naturalna popularyzacja. Przez lata staramy się tak dobierać grono gości, że co roku zapraszamy do jury kogoś z pisarzy, poetów, redaktorów ukraińskich, aktywnie działających na polu szeroko pojętej kultury. Na pierwszych spotkaniach naszym gościem był pisarz p. Oleksandr Irwanec.


MW: Kiedy padł pomysł zorganizowania konkursu na Ukrainie?
A. K.: Od początku moim marzeniem było, aby zorganizować taki lustrzany konkurs na Ukrainie. I dwa lata później znalazły się osoby chętne, które wsparły mój pomysł. Była to Natalia Katrencikova i Sofija Muliar z Wołyńskiego Instytutu Ekonomii i Zarządzania w Łucku. W pierwszym roku organizacji konkursu, właśnie ich szkoła udzieliła nam gościny. Dzięki uprzejmości Rektora p. Artura Horbowego, Konkurs Poezji i Prozy Polskiej na Ukrainie odbył się w Łucku. Zainteresowanie konkursem jest olbrzymie. Szybko zrodził sie pomysł, aby po eliminacjach w Polsce i na Ukrainie zrobić wspólny finał. I ten finał nazwaliśmy Polsko–Ukraińskie Spotkania Mistrzów Słowa. Myślę, że to jest ta cała idea, by w obu konkursach można mówić w języku polskim i ukraińskim – na Ukrainie uczestnicy recytują literaturę polską, a w Polsce – ukraińską. Dla nas było bardzo ważne, że to mogą mówić Ukraińcy, może posiadający jakieś korzenie polskie, bądź znający język polski. Ale też zależało nam na tym, że tu przywozimy literaturę po polsku i ci co potrafią, to czytają i mówią literaturę współczesną. A dzięki temu młodzież ma możliwość poznania współczesnych pisarzy i poetów.


MW: Polska i ukraińska szkoły deklamacji różnią się między sobą?
A. K.: Oprócz tego, że propagujemy literaturę, to mamy jakby dwie szkoły recytacji. U nas mówi się, że recytujemy, bądź po prostu mówimy wierszem, natomiast na Ukrainie istnieje szkoła deklamacji. To są dwie odrębne umiejętności. W związku z tym organizujemy wspólne warsztaty recytatorskie prowadzone przez aktorów czy instruktorów zajmujących się kulturą żywego słowa zarówno z Polski, jak i z Ukrainy. Chodzi o to, by młodzi artyści zrozumieli jak mówić dobrze literaturę, jak powiedzieć, żeby przekazać emocje zawarte w utworze. A jest to trudna sztuka. Młodzież po eliminacjach w Łucku, przyjeżdżała do Lublina, przez wiele lat, na wspólne spotkania Mistrzów Słowa. Tu mieliśmy wspólne warsztaty, czyli pracę nad techniką mówienia i techniką prezentacji tekstu na scenie. To cenne doświadczenia, bo ta nauka działa w obie strony – wspólne spotkania młodzieży przybliżają jej to, jak trzeba rozumieć tę literaturę.


Rozmawiał Walenty WAKOLUK

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1