Artykuły
  • Register

Jestem kibicem. Dzielnie i z wielkim zaangażowaniem ściskam palce za reprezentację narodową, niezależnie od dyscypliny, w której toczy się rywalizacja. Zdzieram gardło wrzeszcząc wniebogłosy do telewizora: podaj! ścinaj! strzelaj! Płaczę jak bóbr, gdy na olimpiadzie, patrząc na złotych medalistów, słyszę Mazurka Dąbrowskiego.

A gdy nasi zawodnicy biorą baty, nie myślę: «Polacy nic się nie stało», tylko: «Panie trenerze, coś z tym trzeba zrobić, to pan bierze za to kokosy». Zdarza się także czasami, że, jak to w życiu bywa, nachodzą człowieka ponure myśli, zwłaszcza wtedy, gdy drużyna z pierwszego miejsca tabeli dostaje ostrego łupnia od tych z końcowej lokaty. Tym bardziej, że ci ostatni poprzednią wygraną na swoim koncie odnotowali jeszcze przed wyginięciem dinozaurów. Taki mecz cudów?! Po takiej rywalizacji przez głowę przemknie wówczas myśl, że oto może ktoś wziął w łapę i wydrukował mecz. Lecz ganię się natychmiast za tak niecne posądzenia i biorę za dobrą monetę wszelkie wyjaśniające sytuację bredzenia trzy po trzy zawodników oraz trenerów. Niechże pod lupę bierze ich już ktoś inny.

Tylko, jak mucha natrętna, krąży po głowie zdanie: «Jak macie tak grać, to lepiej dajcie sobie siana, panowie. Nie musicie chodzić na rzęsach, ale takich plam już więcej nie dawajcie».

Płakać, jak bóbr – oznacza, że łzy z oczu płyną nam strumieniami i nie jesteśmy w stanie tego powstrzymać.

Brać baty oraz dostać łupnia dotyczy tego samego, czyli bardzo dotkliwej przegranej, porażki, niezależnie czy związane jest to ze sportem czy też np. z sytuacją zawodową lub życiową.

Brać albo zarabiać kokosy, czego zawsze należy sobie życzyć, to po prostu mieć bardzo wysokie zarobki.

Wziąć w łapę – delikatnie mówiąc to nieelegancka i karalna czynność, ponieważ oznacza branie łapówek.

Drukowanie meczu to ustalanie wyniku spotkania wcześniej niż się rozpoczęło. Zwykle w grę wchodzą tutaj spore pieniądze. Bardzo nieładne to działanie!

Brać za dobrą monetę, czyli jeśli tak uczynimy to znaczy, że uwierzyliśmy we wszystko, co nam ktoś drugi powiedział.

Bredzić trzy po trzy – mówić głupoty bez sensu.

Brać kogoś lub coś pod lupę – oznacza dokładne przyglądanie się jakiemuś człowiekowi lub sprawie.

Daję sobie siana powiemy wtedy, gdy rezygnujemy z czegoś, co było dla nas ważne, ale doszliśmy do wniosku, że nie damy rady tego osiągnąć.

Chodzimy na rzęsach wówczas, jeśli na czymś bardzo nam zależy, czyli nasze działania cechują się wyjątkowym zaangażowaniem.

Daje plamę ten, kto w sposób szczególnie dotkliwy zawodzi czyjeś oczekiwania, to także ten, który nie dotrzymuje słowa.

Gabriela WOŹNIAK-KOWALIK,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

CZYTAJ TAKŻE: 

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: WAKACJE, ACH WAKACJE!

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: ŚMIECH TO ZDROWIE!

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: KRÓTKIE ROZWAŻANIA Z KONIEM W TLE

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: FRAZEOLOGICZNY ZWIERZYNIEC

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: PSIE ŻYCIE ZMOKŁEJ KURY

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: SZUKAJ WIATRU W POLU

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: MAŁA CZARNA SIEDZI NA KASIE

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: BURZA W SZKLANCE WODY

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: DIALOGI NA CZTERY NOGI

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: GUMOWE UCHO

CO MOŻE OD WĘŻA W KIESZENI ZALEŻEĆ

RZUT BERETEM I KOCIA MUZYKA

ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE: MONOLOG SZAREJ MYSZY

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1