Artykuły
  • Register

Nauczyciel ze wsi Ostrów w powiecie dubieńskim Jewlampij Roman Hryhorjew w 1940 uniknął sowieckich łagrów, mimo że został aresztowany przez NKWD i oskarżony o to, że był żołnierzem Wojska Polskiego, który «aktywnie walczył z ruchem rewolucyjnym klasy robotniczej i chłopów».

Jewlampij Roman Hryhorjew urodził się w 1912 r. w Kosarewie w powiecie dubieńskim (obecnie rejon młynowski w obwodzie rówieńskim), gdzie przez kilka tygodni mieszkała jego rodzina. Jego ojciec Wenedykt Hryhorjew (s. Wasyla, ur. w 1891 r.) pochodził z Peremiłówki (obecnie rejon młynowski), gdzie mieszkał do 1914 r. W 1914 r. razem z żona i synem przeprowadził się do Zdołbunowa, dostał tam pracę w zajezdni kolejowej najpierw jako majster, a później jako ślusarz. Matka Jewlampija, Jepystymia (c. Wasyla, data urodzenia nie jest nam znana), zajmowała się wychowaniem syna. W 1920 r. rodzina wróciła do Peremiłówki.

W latach 1924–1931 Jewlampij Hryhorjew uczył się w gimnazjum w Dubnie. Ponieważ na kontynuowanie nauki przez syna rodzice nie posiadali środków, musiał wrócić do domu. W latach 1931–1935 Jewlampij dokształcał się samodzielnie, mieszkał z rodzicami i pozostawał na ich utrzymaniu. W 1935 r. ożenił się z nauczycielką Zofią Kołczewską (c. Jana, z narodowości Polką) i przeprowadził na wieś Berehy w powiecie dubieńskim (obecnie rejon młynowski). Przez dwa lata Hryhorjew pozostawał na utrzymaniu żony, ponieważ nie miał stałego miejsca pracy. W 1937 r. Zofia zmarła, a Jewlampij Hryhorjew musiał wrócić do rodziców do Peremiłówki.

Hryhorjew1

Po śmierci Zofii Kołczewskiej do szkoły w Berehach skierowano inną nauczycielkę – Wierę Włoczewską (c. Łuki, ur. w 1903 r.). Jewlampij mieszkał z nią od 1938 r. Wkrótce para przeprowadziła się do Kozina (obecnie wieś w rejonie radziwiłowskim obwodu rówieńskiego). Wiera Włoczewska była żoną kapitana Wojska Polskiego Michała Włoczewskiego. Przez długi czas parze udawało się oszukiwać mieszkańców Kozina. Jewlampij Hryhorjew udawał kapitana Włoczewskiego, a jego prawdziwe nazwisko mieszkańcom Kozina nie było znane. Jewlampij miał drugie imię – Roman – przedstawiał się więc jako Roman Włoczewski. Aby zataić prawdę, gdy widział u miejscowych mieszkańców konie, opowiadał «bajki» o tym, że wiele lat służył w kawalerii i potrafi odróżnić dobrego konia od złego w zależności od tego, jak chodzi.

Po ustanowieniu władzy sowieckiej Jewlampij zaczął pracować jako nauczyciel w szkole we wsi Ostrów (obecnie rejon dubieński w obwodzie rówieńskim). Szczególnych trudności ze znalezieniem pracy tym razem nie miał: z narodowości był Rosjaninem, pochodził z rodziny robotniczej, jego ojciec nie służył ani w carskim, ani w żadnym innym wojsku, podobnie jak on sam. Jednak w 1940 r. o jego «legendzie» związanej z kapitanem Włoczewskim dowiedzieli się funkcjonariusze NKWD. Ponadto przyjaźnił się z miejscowym księdzem prawosławnym Baryszczukiem, a także z Iwanem Szyszką i Pawłem Chmielem, których we wsi uważano za ukraińskich nacjonalistów. Po wkroczeniu Armii Czerwonej Szyszko i Chmiel nielegalnie przedostali się na tereny Generalnego Gubernatorstwa.

10 kwietnia 1940 r. Koziński Oddział Rejonowy NKWD aresztował Jewlampija Hryhorjewa і osadził w więzieniu w Dubnie. Uwięziono go jako oficera Wojska Polskiego, który «aktywnie walczył z ruchem rewolucyjnym klasy robotniczej i chłopów». W opinii wydanej przez prezesa Ostrowskiej Rady Wiejskiej napisano: «Będąc związany z kapłanem Baryszczukiem doprowadził uczniów do tego stanu, że w marcu 1940 r. poszli do cerkwi do spowiedzi».

Hryhorjew2

Podczas aresztowania Jewlampijowi skonfiskowano dokumenty na motocykl, który posiadał w latach przedwojennych, prawo jazdy i książeczkę wojskową.

Dokładnie nie wiemy, kiedy została deportowana Wiera Wołczewska, ale w «Ankiecie aresztowanego» przechowywanej w aktach sprawy Hryhorjewa, wypełnionej 23 kwietnia 1940 r., jest wpis, że jego żona została wysiedlona, a Wołodymyr Zacharczuk, świadek w sprawie Hryhorjewa, potwierdzał, że w czasie wysiedlenia jego rodziny widział polski mundur wojskowy (pas, marynarkę, spodnie, czapkę oficerską).

Żaden ze świadków przesłuchanych w czasie śledztwa w sprawie Jewlampija nie potwierdził faktów «przestępstwa», o które oskarżano aresztowanego. Jego awanturnictwo nie było podstawą do dalszego ścigania przez radzieckie organy represyjne. Według postanowienia Prokuratury Obwodu Rówieńskiego z dnia 8 lipca 1940 r. śledztwo w sprawie Jewlampija Hryhorjewa s. Wenedykta zakończono. Jego dalsze losy nie są nam znane.

Hryhorjew3

Tetiana SAMSONIUK

P. S.: Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane przez Tetianę Samsoniuk na podstawie akt radzieckich organów ścigania przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy mają o nich dodatkowe informacje.

CZYTAJ TAKŻE:

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WALERIAN ŚLIWIŃSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: NINA OSSOWSKA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: OLIMPIUSZ MAZUR

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: MECHEL GLASS

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: ALEKSANDER ZGLINICKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: EDWARD CHLEBIK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: TADEUSZ ŚCIWIARSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: CZESŁAW BOGDANOWICZ

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WACŁAWA CAŁOWA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: MARIAN STAWIARZ

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1