Artykuły
  • Register

Kontynuując cykl artykułów o osobach represjonowanych przez władze sowieckie w latach 1939–1941, proponujemy Czytelnikom biograficzny szkic o Ukraińcu Iwanie Wasiuku.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że historia Iwana Wasiuka nie pasuje do tematyki rubryki «Ocaleni od zapomnienia». Publikowaliśmy w niej wcześniej życiorysy Polaków, którzy trafili do niewoli sowieckiej po klęsce Wojska Polskiego we wrześniu 1939 r. albo tych, którzy dołączyli do antysowieckiego ruchu oporu dążącego do odzyskania przez Polskę niepodległości. Ani do pierwszych, ani do drugich Iwan Wasiuk nie należał. Zgromadził jednak wokół siebie zarówno Ukraińców, jak i Polaków.

Iwan Wasiuk urodził się w 1922 r. we wsi Moszków powiatu dubieńskiego (obecnie rejon młynowski obwodu rówieńskiego) w wielodzietnej rodzinie chłopskiej o średnim dostatku. Jego rodzicami byli Charyton (ur. ok. 1880 r., s. Fedora) i Stepanyda (ur. ok. 1880 r., c. Hnata) Wasiukowie. Chłopiec skończył cztery klasy polskiej szkoły powszechnej.

W 1939 r. Iwan, jego brat Roman, siostry Antonina i Anastasija mieszkali razem z rodzicami. Osobną gospodarkę prowadził starszy brat Josyp, który mieszkał we wsi Nowosiółki powiatu dubieńskiego (od 1940 r. rejon ostrożecki obwodu rówieńskiego, po wojnie – rejon młynowski). Rodzina posiadała dom, 7 ha ziemi uprawnej, parę koni, dwie krowy, drobne bydło i sprzęt niezbędny do prowadzenia gospodarki. W Moszkowie, podobnie jak w sąsiednich wsiach, mieszkali wyłącznie Ukraińcy. Tu jeszcze w czasach międzywojennych kształtowały się idee niepodległej Ukrainy, zwłaszcza w środowisku młodzieży. Więc gdy Polska faktycznie zniknęła jako państwo, a reżim bolszewicki okupował te tereny, mieszkańcy Moszkowa zastanawiali się nad tym, czy nie jest to odpowiednia sytuacja do zadeklarowania własnego państwa. Z ukraińskich czasopism, jak na przykład «Nowa wieś», które ukazywały się w dwudziestoleciu międzywojennym, Iwan dowiedział się, że w Niemczech istnieje ośrodek ruchu ukraińskiego. Ogromne nadzieje pokładał on w Maksymilianie Wołoszynie i Pawle Skoropadskim, którzy, jego zdaniem, na emigracji nadal walczyli o niepodległość Ukrainy.

Po nadejściu władz sowieckich Iwan skończył kurs i zatrudnił się jako dziesiętnik na 12. dystancji 13. stacji budowy drogi o znaczeniu krajowym. Jeszcze w 2015 r. na łamach Monitora Wołyńskiego opowiadaliśmy, że według rozkazu Ławrentija Berii prace fizyczne na Budowie nr 1 NKWD wykonywali polscy jeńcy wojenni, którzy trafili do obozu pracy funkcjonującego na terenie obwodu rówieńskiego. Na tej samej budowie pracowało wielu pracowników cywilnych, w tym też Iwan Wasiuk. Licząc na wsparcie z zagranicy, Iwan gromadził wokół siebie osoby niezadowolone z nowego reżimu okupacyjnego. Wśród nich byli jego koledzy ze wsi: Ananij Kozak, Georgij Szpartiuk i jeńcy wojenni Henryk Markowski, Jan Zawadzki i Jan Piszek. Iwan wiedział, że w brygadach jeńców wojennych pracujących poza obozem bez ochrony przebywają tylko Ukraińcy i Białorusini, dlatego prowadził swoje rozmowy «antysowieckie» wyłącznie w tym gronie. Jednak jego idee walki z sowietami poparło też trzech Polaków. O ich narodowości Iwan dowiedział się wtedy, gdy mężczyźni już się zbliżyli i zaczęli ufać sobie nawzajem. W końcu Henryk Markowski zasugerował konieczność zjednoczenia się Polaków, Ukraińców i Białorusinów w walce przeciw wspólnemu wrogowi.

Należy pamiętać, że zarówno polskie, jak i ukraińskie podziemie antysowieckie miało na celu powstanie zbrojne przeciw władzom sowieckim w chwili ofensywy siły trzeciej. Mimo, że Ukraińcy widzieli sojusznika w Niemczech, a Polacy w Anglii i Francji, to wśród uczestników spontanicznie założonej grupy antysowieckiej na etapie planowania walki żadnych nieporozumień nie było. Na początku swojej działalności ograniczali się oni do propagandy antysowieckiej wśród pracowników budowy. Jednak z powodu rozbudowanej sieci informatorów o działalności Iwana niebawem dowiedzieli się sowieccy funkcjonariusze organów represyjnych.

Iwan Wasiuk był dziesiętnikiem na Budowie nr 1NKWD, o pracowników której «troszczył się» Oddział Specjalny NKWD Budowy nr 1 NKWD i to właśnie ten Oddział aresztował go 9 października 1940 r. W czasie śledztwa aresztowanego osadzono w więzieniu w Równem. Podczas aresztowania Iwanowi zabrano korespondencję prywatną na pięciu kartkach, kalendarz wiejski za 1939 r., dwa zeszyty z notatkami technicznymi dotyczącymi budownictwa dróg, album ze zdjęciami, książkę «Z przeszłości» Wiktora Andrijewskiego, «Historię Ukrainy» Mychajła Hruszewskiego, notes i kilka czystych druków zleceń roboczych na budowę drogi. Według rozporządzenia śledczego Głuchmana wszystkie wymienione rzeczy, oprócz kalendarza, «Historii Ukrainy» i książki «Z przeszłości», zostały spalone jako takie, które «nie mają żadnej wartości i nie dotyczą śledztwa». Pozostałe rzeczy zostały dołączone do sprawy w postaci dowodów.

Od razu na pierwszym przesłuchaniu, które odbyło się w dniu aresztowania, śledczy wymagał od więźnia zeznania o działalności w ukraińskim podziemiu, ponieważ Iwan został aresztowany jako członek ukraińskiej organizacji nacjonalistycznej. Ten fakt był kluczowy w stosowaniu metod prowadzenia śledztwa przez miejscowych funkcjonariuszy NKWD. Przesłuchanie Iwana zaczęło się 9 października o godz. 21.00. Podczas niego postawiono tylko jedno pytanie, mimo to skończyło się ono 10 października o godz. 2.00 w nocy. Przesłuchanie zostało podsumowane przez śledczego: «Pana wina zostanie udowodniona, niech Pan przemyśli swoje zachowanie w czasie śledztwa…» W tymże dniu o 10.00 rano zaczęło się kolejne przesłuchanie, które trwało do 2.00 w nocy 11 października 1940 r. Mamy wszystkie powody, aby sądzić, że był on torturowany nie tylko moralnie, ale też fizycznie. Po 16 godzinach przebywania Iwana na przesłuchaniu, protokół zmieścił się na jednej stronie. Zapisano w nim cztery krótkie pytania i cztery krótkie odpowiedzi. Ostatnia z odpowiedzi brzmi: «Przeciw władzom sowieckim nie walczyłem i nie uznaję się za winnego». Znowu było kilka godzin odpoczynku i następne przesłuchanie… I dopiero wtedy chłopiec zaczął zeznawać. Mimo tej karuzeli przesłuchań z kilkugodzinowymi przerwami, Iwan Wasiuk nie zdradził informacji o ośrodku antysowieckim działającym w jego wsi.

Jednak zeznań Iwana wystarczyło na to, by na posiedzeniu sądowym, które się odbyło 6–7 stycznia 1941 r., trybunał wojskowy Wojsk NKWD USRR skazał go na 10 lat obozów pracy z konfiskatą majątku i na 5 lat ograniczenia praw obywatelskich. 16 stycznia 1941 r. więzień wystąpił o kasację wyroku do Kolegium Wojskowego Sądu Najwyższego ZSRR. Organ ten zdecydował się zmniejszyć mu termin odbywania kary do 5 lat ciężkich robót w obozie. Dalszy los Iwana Wasiuka jest nam nieznany.

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Rówieńskiego z dnia 17 października 1991 r. sprawa Iwana Wasiuka podlega pod art. І Dekretu Prezydenta ZSRR z dnia 13 sierpnia 1991 r. «O przywróceniu praw wszystkim ofiarom represji politycznych w latach 20–50». Z powodu niesprawiedliwego pociągnięcia do odpowiedzialności karnej Iwan Wasiuk został zrehabilitowany.

Tetiana SAMSONIUK

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1