Artykuły
  • Register

W 2017 r. nadal będziemy kontynuować cykl szkiców «Ocaleni od zapomnienia». To publikacje o Polakach, którzy po ustanowieniu we wrześniu 1939 r. na terenie wschodnich województw II Rzeczypospolitej bolszewickiego reżimu okupacyjnego, walczyli o niepodległość swojej Ojczyzny.

Opublikowane w 2016 r. szkice poświęciliśmy uczestnikom dubieńskiego i zdołbunowskiego ośrodka Związku Walki Zbrojnej – 2, którzy rozpoczęli swoją działalność po przybyciu z Warszawy na Rówieńszczyznę Tadeusza Majewskiego. Niniejszy artykuł to szkic biograficzny o Wincentym Dzierzbińskim – pracowniku cukrowni w Mizoczu.

Wincenty Dzierzbiński, syn Franciszka, urodził się w 1909 r. w Kłobucku (w okresie międzywojennym miasto położone na terenie województwa kieleckiego, obecnie – śląskiego) w rodzinie chłopskiej. Wiemy, że ukończył 7 klas szkoły powszechnej. W 1931 r. został powołany do wojska i służył w pułku piechoty w Lublinie. Po czterech miesiącach został skierowany do Szkoły Podoficerów w Osowcu (Centralna Szkoła Podoficerów Korpusu Ochrony Pogranicza w twierdzy Osowiec, obecnie województwo podlaskie – red.), którą ukończył w 1932 r. w randze starszego strzelca. Dalszą służbę do 1936 r. żołnierz odbywał w Ostrogu na Wołyniu w Korpusie Ochrony Pogranicza. Po odejściu ze służby na własne życzenie (był wówczas w randze kaprala), Wincenty przez dwa lata starał się znaleźć odpowiednią pracę, jednak w 1938 r. znowu wrócił do KOP-u.

Wiemy, że na początku II wojny światowej cała rodzina Wincentego – matka Zofia (ur. ok. 1885 r.), bracia Julian (ur. w 1900 r.), Józef (ur. w 1902 r.), Bolesław (ur. w 1906 r.) Stanisław (ur. w 1908 r.), Stefan (ur. w 1913 r.), Kazimierz (ur. w 1922 r.) i siostra Zofia (ur. w 1920 r.) wraz z mężem Emilem Bąkiem – mieszkała w Kłobucku.

W czasie wojny niemiecko-polskiej Wincenty walczył w szeregach 98. Pułku Piechoty, a po jego klęsce trafił do niewoli niemieckiej. Po miesięcznym pobycie w niewoli odważył się na ucieczkę. Po powrocie do Mizocza zastał tu nowe władze i nowy ustrój obowiązujący lokalną polską społeczność, a raczej to, co z niej pozostało. Przypominamy, że w Mizoczu w okresie międzywojennym dominowała ludność polska i żydowska. W miasteczku stacjonował batalion KOP-u, było więc tu dużo polskich żołnierzy. Polacy pracowali na stacji kolejowej, w urzędach państwowych i samorządach. Funkcjonował posterunek polskiej policji państwowej. Wszystko się zmieniło po nadejściu władz sowieckich: żołnierzy odesłano do obozów jenieckich, a ich rodziny zostały deportowane. Aresztowano również Józefa Dunina Karwickiego, właściciela dóbr mizockich. Tylko niewielu miejscowym Polakom udało się uniknąć aresztów i prześladowań ze strony nowego reżimu. Jedynym miejscem, gdzie mogli się gromadzić, był kościół.

W Mizoczu Wincenty mieszkał razem ze swoją żoną Janiną, córką Marcina (ur. w 1916 r.). Małżeństwo nie miało dzieci. Byłemu polskiemu oficerowi udało się zatrudnić do pracy na cukrowni w Mizoczu. 7 marca 1940 r. z przymusu, podobnie jak większość ludności II Rzeczypospolitej, został obywatelem ZSRR i otrzymał dowód osobisty w Mizockim Oddziale Rejonowym Milicji NKWD.

5 lipca 1940 r. Wincenty został aresztowany i skierowany do więzienia NKWD w Równem. Na pierwszym przesłuchaniu w dniu 17 lipca 1940 r. śledczy NKWD pytali go o udział w działalności polskiego podziemia. Wincenty kategorycznie zaprzeczał, zapewniając, że nic nie wiedział o istnieniu czegoś podobnego w Mizoczu. Mimo zapewnień więźnia, w dniu 18 lipca oskarżono go o to, że był «aktywnym uczestnikiem antysowieckiej polskiej organizacji powstańczej o nazwie Związek Walki Zbrojnej». Następnego dnia, 19 lipca, śledczy uzyskał od Wincentego potrzebne mu zeznania o tym, że rzeczywiście był członkiem ZWZ, zwerbowanym przez Stefana Górniaka pod koniec maja 1940 r. Pod presją funkcjonariusza NKWD, a wiemy, jakie nieludzkie metody stosowali enkawudziści, Wincenty przyznał się do tego, że miał pseudonim «Dunan».

W celu porównania przedstawiamy zeznania złożone przez więźnia w trakcie przesłuchania oraz podczas rozprawy sądowej w Rówieńskim Sądzie Obwodowym.

Przesłuchanie w dniu 19 lipca 1940 r.: «W ostatnich dniach maja 1940 r. idąc do domu z kościoła spotkałem swojego znajomego Michała Górniaka (drugie imię Stefan), który również wracał z kościoła do domu. W czasie rozmowy Górniak opowiedział mi, że w miasteczku Mizocz istnieje antysowiecka polska organizacja Związek Walki Zbrojnej, do której należą wyłącznie polscy patrioci i która walczy o niepodległość Polski. Zaproponował również, abym wstąpił do niej. Jako polski patriota wyraziłem zgodę na członkostwo w antysowieckiej organizacji… Górniak zaproponował nam, żebyśmy ja i Zagrodnik wybrali pseudonimy, więc wybrałem dla siebie «Dunan».

Zeznanie w trakcie rozprawy sądowej w dniach 13–15 listopada 1940 r.: «Z Górniakiem pracowaliśmy razem na cukrowni. Pewnego razu spotkałem go wracając z kościoła. Zaproponował mi wstąpienie do polskiej organizacji. Odpowiedziałem, że do żadnych organizacji przynależeć nie chcę, dlatego że wcześniej nigdy nie należałem do żadnej organizacji. Gdy następnego razu spotkałem Górniaka, zaczął mnie prosić, żebym o naszej poprzedniej rozmowie nikomu nic nie mówił, mimo to dał mi pseudonim «Dunan». Po co on to zrobił, nie wiem».

Zeznania Wincentego Dzierzbińskiego nieco się różnią. Po ich rzetelnej analizie i zestawieniu z zeznaniami Stefana Górniaka i Józefa Zagrodnika możemy odtworzyć przebieg wydarzeń. Stefan Górniak otrzymał od Stanisława Bąka zadanie założenia w Mizoczu placówki ZWZ. Zwerbował więc Józefa Zagrodnika i Wincentego Dzierzbińskiego i bez zgody Stanisława Bąka przyjął od nich przysięgę, a także polecił im policzenie polskiej ludności w miasteczku oraz ustalenie liczby pracowników sowieckich urzędów państwowych. Wkrótce w Zdołbunowie aresztowano lokalny zarząd ZWZ. Na pierwszych przesłuchaniach Stanisław Bąk opowiedział o sieci organizacyjnej, wskutek czego do więzienia trafił Stefan Górniak. W oparciu o jego zeznania aresztowano Wincentego Dzierzbińskiego. W czasie pobytu w rówieńskim więzieniu i wspólnych rozmów członkowie ZWZ opowiadali sobie nawzajem o swojej działalności. Dopiero w więzieniu Wincenty dowiedział się o oficjalnej nazwie organizacji. Nie dziwi więc ten fakt, że na przesłuchaniu w dniu 16 sierpnia 1940 r. znał już dużo szczegółów, zwłaszcza też to, że ZWZ zamierzał uwolnić obydwie strefy okupacji Polski, niemiecką i sowiecką, żywił także nadzieje, że pomogą w tym sojusznicy, Anglia i Francja.

Sowiecki sąd skazał «aktywnego» działacza polskiego podziemia Wincentego Dzierzbińskiego na osiem lat pozbawienia wolności «w oddalonych regionach ZSRR» i na trzy lata ograniczenia praw obywatelskich po odbyciu kary zgodnie z punktami «а», «b» і «c» art. 29 КК. Mimo złożenia w Sądzie Najwyższym USRR skargi kasacyjnej przez członka Kolegium Adwokatów J. Knyżnyka wyrok pozostał bez zmian. Co do dalszych losów Wincentego Dzierzbińskiego, możemy tylko przypuszczać, że Związek Radziecki opuścił wraz z Armią Andersa, ponieważ jego nazwisko znaleźliśmy na liście polskich żołnierzy wyróżnionych brytyjskimi odznaczeniami (http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=75&t=130396&start=25#p1650836).

Według postanowienia Rówieńskiej Prokuratury Obwodowej z dnia 7 lipca 1993 r., wobec Wincentego Dzierzbińskiego zastosowano art. І Ustawy USRR «O rehabilitacji ofiar represji politycznych na Ukrainie» z dnia 17 kwietnia 1991 r.

Tetiana SAMSONIUK

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

CZYTAJ TAKŻE:

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE. CZĘŚĆ 1

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE. CZĘŚĆ 2

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW ZIĘTARA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WITOLD ZDZISŁAW LAZUREK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: EUGENIUSZ MIASKOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEON KOWAL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JANINA SUŁKOWSKA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: ANTONI HERMASZEWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: TERESA TRAUTMAN

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN KORNAFEL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JADWIGA TRAUTMAN

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: BRONISŁAW SZEWCZYK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: BRONISŁAW RUMEL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: HENRYK SOKOŁOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW BĄK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: INSTRUKCJA NAUCZYCIELA. DOKUMENT

STANISŁAW BĄK: LOS HARCERZA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WŁADYSŁAW KĘDZIERSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WITOLD BIDAKOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: TADEUSZ KOWALSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LONGIN BOCHAŃCZYK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: ANTONI ŁUKARZEWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEOPOLD ADAMCIO

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEON ROGOWSKI

LEOPOLD ADAMCIO: LOS HARCERZA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STEFAN GÓRNIAK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JÓZEF ZAGRODNIK

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1