Artykuły
  • Register

Marchocki

W historii Polski i Ukrainy były wybitne osoby, o czynach których pamięta się do tej pory po obu stronach granicy. Do tego grona sławnych synów swojego narodu możemy zaliczyć polskiego ziemianina hrabiego Ignacego Marchockiego.

 

 

Ignacy Marchocki jako pierwszy w Europie Wschodniej w swoich posiadłościach zniósł pańszczyznę. Potomkowie uwolnionych ukraińskich chłopów do tej pory pielęgnują pamięć o swoim państwie bez niewolnictwa. Stało się to na długo przed zniesieniem tego haniebnego zjawiska przez cara Aleksandra II w 1861 r.

Od młodych lat Ignacy był zwolennikiem «wolnomyślicielstwa», czytał utwory francuskich filozofów Voltaire’a i Rousseau. To bardzo denerwowało jego bezdzietnego wujka Wojciecha Marchockiego, który wychowywał chłopca od trzech lat. Wbrew woli krewnego, Ignacy nie został księdzem i ożenił się z tą, którą sam wybrał. Za żonę wziął Ewę Ruffi – córkę cukiernika, który służył przy dworze króla Stanisława Augusta. To była ostatnia kropla – wuj nie ujął go w swoim testamencie. Po śmierci Wojciecha Marchockiego, 33-letni Ignacy rozpoczął postępowanie sądowe, walcząc o swoje prawa, i po półtora roku, stał się jedynym prawowitym spadkobiercą miasta Mińkowce (obecnie rejon dunajowiecki w obwodzie chmielnickim) oraz 18 okolicznych wiosek. Otrzymał 4 tys. hektarów gruntów, 2 tys. hektarów lasów, 4200 chłopów pańszczyźnianych. Stało się to w 1790 r.

W swoich posiadłościach hrabia postanowił wcielić w życie ideę racjonalnej organizacji stosunków społecznych. 36-letni reformator proklamował niepodległe Państwo Mińkowieckie ze stolicą w Mińkowcach. Przyjął tytuł «pana i ojca narodu», a mieszkańców ogłosił obywatelami – zabronił nazywać ich chłopami czy chamami. Polski Sejm prowadził wówczas politykę decentralizacji i zatwierdził akta o prawach miast. Marchocki zareagował na to dokumentem «Prawa miasta Mińkowiec», który zaprowadził miejski samorząd, zrównał w prawach katolików i protestantów, dał szerokie uprawnienia Żydom, zniósł pańszczyznę. Wczorajsi chłopi stali się rolnikami i dzierżawcami ziemi z prawem dziedziczenia. Ten dokument hrabia wydrukował we własnej drukarni i rozdał każdej rodzinie. Władze przymykały oko i nie sprzeciwiały się działalności hrabiego. Wręcz przeciwnie, aktywnego właściciela ziemskiego powołano na komisarza cywilno-wojskowego powiatu kamienieckiego.

W 1793 r. odbył się drugi rozbiór Polski. Posiadłości Marchockiego znalazły się na terenie Imperium Rosyjskiego – tuż na nowej granicy z Austrią. Ignacy na wschodzie swoich posiadłości od razu ustawił słupy z napisem «Granica Państwa Mińkowieckiego z Imperium Rosyjskim», a na zachodzie – «Granica państwa Mińkowieckiego z Imperium Austriackim».

Upewniwszy się, że nowe władze nie mają do niego pretensji, Marchocki poszedł jeszcze dalej – założył dwuizbowy parlament. Zarządzanie państwem odbywało się przez administrację, którą mianował sam Marchocki, ale decydujący głos we wszystkich ważnych sprawach oddał wybranemu z ludu zgromadzeniu przedstawicieli mieszkańców wsi i miast, wspólnoty żydowskiej i cudzoziemców. Wybierano ich na rok w wyborach powszechnych. W wyborach mogli uczestniczyć wszyscy obywatele. Sędziów wybierano również na rok. Sądownictwo realizowane było nie zgodnie z prawem rosyjskim, a według przepisów wydanych przez Marchockiego na podstawie prawa rzymskiego. Języka państwowego nie było, ludzie posługiwali się polskim, ukraińskim, niemieckim i jidysz. W 1804 r. wprowadził «Ustawy rolników», co pozwoliło oddać na własność mieszkańcom wsi budynki i sady. Dwa lata później oznajmił «Prawo Szlacheckie», co pozwoliło licznej szlachcie, która uciekała z dalekich rejonów Rosji do niepodległego państwa, dostać grunt w dzierżawę wieczystą. Reformator zaprowadził własne pieniądze – do użytku wewnętrznego. Otworzył dwie fabryki wełny, warsztat powoźniczy, cegielnię i stadninę koni, hotel, polską i żydowską drukarnię, nowy młyn, założył manufakturę i dał rozkaz, żeby wszystkie drogi obsadzić drzewami owocowymi. Dzięki inicjatywom Ignacego, Państwo Mińkowieckie kwitło. Jego założyciel kupił pod Odessą 17,5 ha stepu. Ziemię zapisał na swoją żonę i ku jej czci nazwał ten teren Hrabstwo Ruffipolis. Na zesłanie do tego hrabstwa przesiedlano obywateli Państwa Mińkowieckiego, którzy «zawinili».

Hrabia zbudował też szkoły, sierociniec, szpital, aptekę, Akademię Muzyczną, zorganizował chór i, orkiestrę. Pieśni dla muzyków pisał sam.

Swój stosunek do Ignacego Marchockiego rosyjskie władze zmieniły po wojnie z Francją w 1815 r., ponieważ po stronie Napoleona przeciwko Rosji walczyło ponad 120 tys. Polaków. W 1816 r. do Mińkowiec wkroczyła policja. Marchockiego aresztowano i przewieziono do zamku w Kamieńcu Podolskim. Oskarżono go nie o separatyzm, a o naruszenie kanonów religijnych (budował niezrozumiałe miejsca kultu jak Świątynię Pokoju, sanktuarium na cześć filozofa Rousseau). Śledztwo trwało przez cztery lata. Ignacemu Marchockiemu udało się udowodnić, że nie ma nic wspólnego z bluźnierstwem i pogaństwem. Pojawiły się jednak nowe zarzuty, według których hrabia rzekomo zmuszał rolników do nieuznawania żadnej władzy oprócz jego własnej. Na reformatora, który popadł w niełaskę, nałożono ogromną grzywnę i zakazano zarządzania posiadłościami. Nie wiadomo, jak potoczyłyby się jego losy, gdyby nie obywatele Państwa Mińkowickiego. Ukraińcy, Polacy, Żydzi wysłali list do cesarza Aleksandra I w obronie ich władcy, «którego władze prześladują niezgodnie z prawem tylko dlatego, że on jest ojcem, a nie panem swoich poddanych». W sierpniu 1822 r. monarcha ułaskawił więźnia. Marchocki powrócił do Mińkowiec na białym koniu w purpurowej rzymskiej todze z berłem w ręku. Urządzono wspólne świętowanie i fajerwerki. Tego samego dnia rozkazał założyć w polu ogromny kamień dla upamiętnienia «zwycięstwa Mądrości i Prawdy nad złością i głupstwem».

Ignacy Marchocki zmarł w 1827 r. w wieku 72 lat. Na czele państwa stanął jego syn Karol, który kontynuował dzieło ojca. Ale za udział w powstaniu 1831 r. został zesłany do Kurska, a cały jego majątek skonfiskowano. Rolnicy ponownie stali się chłopami pańszczyźnianymi. Tak zakończyła się historia niezwykłego państwa, które przetrwało 40 lat.

Wiele budynków zbudowanych przez Ignacego, do tej pory stoją w miastach i wsiach tego dawnego państwa. Jeden z przygranicznych słupów dotrwał do 1960 r. Los i wyczyny polskiego hrabiego zwróciły na siebie uwagę historyków i pisarzy. Prawnukowie wolnych chłopów tego kraju do dziś pielęgnują pamięć o przedsiębiorczym i sprawiedliwym Ignacym Marchockim, o działalności którego opowiada się legendy.
 
Oleksander CHOMENCZUK
FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1