Artykuły
  • Register

IMG 8274

Niecodziennym wydarzeniem dla mieszkańców Łucka stała się wizyta Oksany Zabużko i duetu «Siostry Telniuk». 11 grudnia w Łucku odbyła się prezentacja książki «Kronika naocznych świadków: dziewięć miesięcy ukraińskiego sprzeciwu», a następnie koncert Łesi i Haliny Telniuk. Organizatorem wydarzenia było Zjednoczenie Artystyczne «stendaL».

 

 

Dla przedstawicieli lokalnych mediów zorganizowano konferencję prasową z udziałem ukraińskiej pisarki w «Księgarni na Woli». Ze słowem powitalnym wystąpiła Elwira Jacuta ze Zjednoczenia Artystycznego «stendaL», która prowadziła spotkanie. Oksana Zabużko podzieliła się z obecnymi historią pomysłu na «Kronikę…» i opowiedziała o specyfice projektu. «Naprawdę cieszę się, że tu jestem. «Wołynianka» brzmi bardzo ładnie. Nigdy nie identyfikowałam się jako wołynianka. Pochodzę z Łucka – tak, owszem. Tutaj się urodziłam…» – rozpoczęła pisarka. Później przypomniała, że pierwsze siedem lat życia spędziła nieopodal (dzisiaj ul. Wynnyczenki) i zapytała, jakie instytucje mieszczą się w tej dzielnicy teraz. Nie bez ironii zauważyła, że wszędzie w miejscach dawnych komitetów partyjnych i biur funkcjonują służby podatkowe: «Zmiana paradygmatu władzy?»


Oksana Zabużko «Kronikę…» określa jako książkę o nas wszystkich jako narodzie i zwraca uwagę na podtytuł «Dziewięć miesięcy ukraińskiego sprzeciwu». Pomysł projektu należy do pani Oksany, jednak od samego początku nie chciała ona widzieć w tytule własnego nazwiska, ponieważ «autor projektu» brzmi pretensjonalnie. Wydawnictwo zaangażowało redaktora. Kijowska dziennikarka Tetiana Teren wykonała ogromną pracę, surfując przez kilka miesięcy w Internecie, wyszukując wpisów, wierszy, postów, «świadectw świadków». Według Oksany Zabużko od listopada minionego roku wszyscy surfowaliśmy w Internecie usiłując zrozumieć, co się dzieje, szukając przyczyn przebudzenia kraju, a później tego, co zaczęliśmy nazywać narodzinami narodu», a nasz naród rodzi się już od 100 lat, od lat 1918–1920.


Posty, historie, wpisy czytane przez wszystkich natychmiast stawały się wspólnym skarbem, nowym folklorem epoki Internetu. Wśród autorów «Kroniki…» znaleźli się zarówno aktywiści Majdanu, jak i zwykli obywatele, którzy czuli ból, byli bezpośrednimi uczestnikami wydarzeń. To właśnie ludzie, którzy codziennie ze wschodu kraju pisali wiadomości, stali się tym głosem Donbasu. Jaki on jest? Skąd brzmi? Czy pojawi się jutro kolejny wpis na profilu użytkownika? Tak powoli powstał pomysł, aby zebrać razem najbardziej popularne wpisy z różnych portali społecznościowych. Książka mieści ponad 250 wpisów około dwustu autorów. Oksana Zabużko podkreśliła, że redaktor zrobił ogromną pracę: wszystkich autorów należało odszukać i, zgodnie z prawem, otrzymać od nich zgodę na publikację, a większość użytkowników w sieciach społecznościowych i na forach podpisuje się pseudonimami, nickami. Piętnastu autorów nie udało się znaleźć. Jeśli tych ludzi już nie ma wśród żywych, wspomnienie o ich wpisach w książce będzie ich pomnikiem na zawsze, zaznaczyła Oksana Zabużko. Wiele wpisów znikało z sieci: ataki hackerskie czy bezpośrednia presja na aktywistów? Takie pozostałości reżimu totalitarnego pisarka nazwała przeszłością, która chce zostać naszą przyszłością. «Dopóki nie oczyścimy tych stajni Augiasza, które pozostały u nas za plecami, dopóty nie możemy liczyć na budowanie jakiejś lepszej przyszłości dla siebie, ponieważ wszystkie szkielety w szafach, jak golemy czy frankensteiny, będą wyłazić z tych szaf i później wchodzić za każdym razem z innej strony, i będą wywalać nasze drzwi…» – z niepokojem zauważyła pisarka.


Autorzy projektu podkreślili, że to nie jest kronika wydarzeń, lecz kronika uczuć, przeżyć. Książka przenosi czytelnika do tamtego rewolucyjno-wojennego czasu, a jej fragmenty często wywołują łzy. Wzruszenie to Oksana Zabużko określa w sposób szczególny: «Ten płacz niekoniecznie jest przygniatający, to płacz-katharsis, przenikający, jakiś budzący… ale za każdym razem to ta sama dawka adrenaliny…».


Oksana Zabużko zwróciła uwagę, że książka została napisana przez naród, a ona jest tylko autorem pomysłu zebrania wszystkiego w jeden tekst, «księgę głosów», jak określa podobne publikacje białoruska pisarka Swiatłana Aleksijewicz. Jeździła ona po kraju i osobiście rozmawiała z ludźmi, umieszczając ich wypowiedzi w swojej książce. Właśnie dlatego Oksana Zabużko poprosiła słynną Białorusinkę o napisanie przedmowy do «Kroniki…»


Pierwsze wpisy datowane są 21 listopada 2013 r., ostatnie zostały opublikowane w sierpniu 2014r.. Oksana Zabużko opowiedziała także o nazwie ostatniego rozdziału książki «Odłożone lato». Ten pomysł należy do publicysty Witalija Żeżerę. W jednym ze swoich artykułów powiedział on, że «to lato jest jakieś odłożone». Wspomina czasy, kiedy służył w wojsku i porównuje ówczesne przeżycia z tegorocznym latem, kiedy odkładasz na potem życie, radość, przyjemne wrażenia, ponieważ teraz tego wszystkiego nie ma.


Autorka projektu także zwróciła uwagę na to, że w tekstach wpisów celowo nie wprowadzono żadnych zmian: teksty są podawane w autorskiej wersji zarówno w ukraińskim jak i w rosyjskim językach, surżykiem, z błędami i przekleństwami. Oksana Zabużko nazwała takie teksty «surowym mięsem», ponieważ każdy pisał tak, jak czuł, nie zastanawiając się nad szczegółami. Jej zadanie polegało jedynie na estetycznym skomponowaniu i uporządkowaniu tych materiałów w jedyną całość. Zabużko podsumowała wezwaniem: «Dzielcie się, to jest jeden ze sposobów na zachowanie informacji».


W czasie wieczornej prezentacji odbyła się także rozmowa z czytelnikami i widzami. Spotkanie w Pałacu Kultury Łucka zakończyło się koncertem sióstr Telniuk.

 

Iryna POLETUCHA

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1