Artykuły
  • Register

Koszt nauki 1W tym artykule chciałabym zwrócić uwagę, ile pieniędzy musi mieć student z Ukrainy w Polsce, żeby przeżyć miesiąc. Albo inaczej: jaką sumę powinni dać rodzice swojemu dziecku, jadącemu na studia do kraju nad Wisłą. W odpowiedzi na te pytania pomogą mi Ukrainki uczące się na różnych polskich uczelniach.

 

 

Popularność studiów w Polsce powoduje, że wielu Ukraińców decyduje się na podjęcie studiów na polskich uczelniach, mimo że sytuacja finansowa ich rodziny nie jest najlepsza. Przykładem tego, że rodzice i maturzyści często nie zdają sobie sprawy, ile pieniędzy będą potrzebowali na naukę za granicą, mogą tu służyć następujące historie. Pierwsza: rodzice, których dzieci wybrały się na studia bezpłatne w ramach projektu «Teraz Wrocław» po kilku miesiącach zrozumieli, że nie stać ich na to, żeby wesprzeć finansowo swoje pociechy. Kilka osób musiało zrezygnować ze studiów. Druga: uczennica liceum postanowiła uczyć się polskiego, gdyż także zapragnęła wyjechać do Polski. Po dwóch latach nauki języka z korepetytorem zarówno ona, jak i jej matka, której pensja wynosi 1600 hrn. (wówczas 640 zł., przy obecnym kursie walut – mniej więcej 400 zł.), w końcu zdały sobie sprawę, że nie stać ich na studia za granicą. Tym bardziej, że wychowuje ją tylko matka, a jako obcokrajowiec bez Karty Polaka ma szansę albo na studia płatne, albo na bezpłatne w ramach jakiegoś programu, nie przewidującego stypendium.


O takich historiach dowiaduję się coraz częściej, jak też coraz częściej obserwuję naiwne spojrzenie na Europę, w której, zdaniem niektórych osób, łatwo jest żyć i studiować. Postanowiłam więc pomóc tym osobom obliczyć, ile będą musiały zapłacić m.in. za akademik w Polsce, utrzymanie, przejazdy komunikacją miejską, czy bilety do domu. Nie brałam pod uwagę wysokości czesnego na studiach płatnych, bo informacja taka jest dostępna na stronach uczelni.

Dom Studenta
W zależności od miasta, uczelni i liczby osób w pokoju za akademik trzeba będzie zapłacić od 300 do 500 zł. miesięcznie. Np. w Rzeszowie, jak opowiada Ania, absolwentka Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, koszt zakwaterowania wynosi 350-400 zł. W Warszawie np. za pokój trzyosobowy można zapłacić 320 zł., za dwuosobowy lub jednoosobowy zapłacimy od 360 do 500 zł. W Katowicach, jak mówi Katia, studentka drugiego roku studiów na Uniwersytecie Ekonomicznym, zapłacisz od 381 zł. w górę. Halina studiująca na trzecim roku na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, za akademik płaci 425 zł. Natomiast Ania z Uniwersytetu Szczecińskiego, w zeszłym roku za pokój jednoosobowy płaciła 430 zł., a w tym roku za dwuosobowy – 380 zł. We Wrocławiu i w Łodzi zakwaterowanie to koszt rzędu ok. 400 – 450 zł. W niektórych miastach można zamieszkać w prywatnych akademikach, w których miesięczny czynsz wyniesie ponad 500 zł.

Kaucja
Czego zazwyczaj nie wiedzą Ukraińcy o polskich akademikach? Tego, że kwaterując się w nich muszą zapłacić kaucję gwarancyjną, na poczet ewentualnych zniszczeń sprzętu lub opłat za zakwaterowanie. I, chociaż zostanie zwrócona pod koniec roku (o ile nic nie zostanie zepsute), to jej wysokość może być dla nieprzygotowanej osoby dość duża. Np. w Łodzi można zapłacić nawet 800 zł. kaucji. W Katowicach – 600 zł. Przeważnie na terenie całej Polski jest ona taka sama, jak miesięczna opłata za miejsce w akademiku, czyli wynosi średnio od 350 do 450 zł. Może to być także 120 czy 200 zł. W Lublinie, w niektórych akademikach – 40 zł. Ania ze Szczecina mówi natomiast, że w jej akademiku kaucja nie jest wymagana.

Wyżywienie, ubrania, czas wolny…
Po zapłaceniu za akademik musimy policzyć, ile pieniędzy zostało nam «na życie». Łącznie z opłatami za akademik, wyżywienie itd. Antonina, studentka czwartego roku studiów na Politechnice Warszawskiej, co miesiąc potrzebuje 1000 zł., Ania ze Szczecina – też 1000 zł. (w tym 300 zł. na wyżywienie), Halina z Poznania – 1000-1100 zł.


Katia z Katowic – wydaje 200 zł. na wyżywienie, 80 zł. na ubrania i 170 na czas wolny, w tym sport. Ania z Rzeszowa wydawała średnio 400 zł. na miesiąc na, mniej więcej, dobre wyżywienie i potrzeby bytowe. Studiująca we Wrocławiu Aleksandra mówi, że potrzebuje ok. 450 zł.

Komunikacja miejska
Komunikacja miejska w Polsce wcale nie jest tańsza od ukraińskiej. Co prawda student ma prawo do zakupu biletu ulgowego. Z tego, co twierdzą moje rozmówczynie, dowiadujemy się, że za miesięczną kartę miejską student zapłaci w Warszawie 55 zł., natomiast za ulgowy bilet trzymiesięczny w stolicy wyda 140 zł. W Katowicach za kartę uprawniającą do przejazdu w autobusach i tramwajach zapłacimy 63 zł., a w Poznaniu – 49,50 zł. za miesięczną kartę oraz 150 za trzymiesięczną. W Szczecinie ulgowy bilet trzymiesięczny kosztuje 130 zł.


Najlepszą sytuację studenci pochodzący z Łucka mają w Rzeszowie. Jak opowiada Ania, przez kilka ostatnich lat studenci, którzy przyjechali na studia do Rzeszowa z miast partnerskich, m.in. z Łucka, są uprawnieni do bezpłatnych przejazdów środkami komunikacji miejskiej.

Droga do domu
Kilka razy w roku Ukrainiec studiujący w Polsce wybiera się do domu. O tych wydatkach również należy pamiętać. «Pociąg ze Szczecina do Warszawy – 70 zł., autobus z Warszawy do Łucka – 110 zł. Ostatnio jechałam przez Przemyśl, bo jest taniej, ale wygodnie tylko jeżeli masz niewielki bagaż: 90 zł. za wagon sypialny ze Szczecina do Przemyśla, a od Medyki do Lwowa jeździ autobus, w którym zapłacimy 20 hrn., natomiast ze Lwowa do Łucka – 80 hrn.». Tę tańszą drogę do domu studenci wybierają ze względu na fakt, że w przejściu granicznym Medyka-Szeginie wydzielono również przejście piesze, a więc nie płacą za droższy bilet międzynarodowy.


Trochę taniej za powrót do domu płaci Halina, studiująca w Poznaniu. Z Łucka do Poznania nie ma bezpośredniego połączenia, więc trzeba jechać z przesiadkami. Bilet na pociąg Poznań-Warszawa dla studentów kosztuje 30 zł., a bilet na autobus Warszawa-Łuck – 340 hrn. Z Katowic jeździ autobus do Równego, bilet kosztuje 135 zł. Oczywiście trzeba także zapłacić za przejazd z Równego do Łucka. Można także jechać przez Przemyśl. Koszt powrotu z Rzeszowa do Łucka wyniesie od 50 do 100 zł., w zależności od wybranych środków transportu. Połączenie Równe-Wrocław kosztuje 750 hrn.

Jeżeli wziąć pod uwagę wszystkie wspomniane liczby, to można zauważyć, że rodzice muszą wydać na utrzymywanie swojego dziecka na studiach w Polsce od 800 – do 1100 zł. miesięcznie, czyli przy obecnym kursie walut średnio 4 tys. hrn. Wcale nie mało, jeżeli wspomnieć, że według oficjalnych danych średnia krajowa na Ukrainie w sierpniu wynosiła 3370 hrn., w tym na Wołyniu – 2782 hrn. Nieoficjalnie – jest o wiele mniejsza.


Oczywiście student może liczyć tylko i wyłącznie na pomoc rodziców, ale można przecież poszukać pracy albo postarać się o stypendium. Co prawda ani pierwsze, ani drugie nie jest łatwe do zdobycia.


Stypendium na polskich uczelniach przeważnie (bo prawo do niego mają m.in. posiadacze Karty Polaka) nie jest przewidziane dla studentów-cudzoziemców. I mimo, że różne ukraińskie firmy, pośredniczące w złożeniu dokumentów na polskie uczelnie, mocno przesadzają, obiecując swoim klientom, że uczelnia daje stypendia naukowe, za dobre wyniki w nauce, osiągnięcia w sporcie itd., faktem jest, że niektóre uczelnie rzeczywiście dają stypendia obcokrajowcom.


Szansę na stypendium obcokrajowcy mają na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Trzeba tylko wiedzieć, że jego wysokość zależy od średniej ocen, i że uczelnia informuje o wysokości stypendium brutto. Ze względu na podatek stypendium netto zostanie pomniejszone o 18 proc. Czyli zamiast np. 700 zł., na które liczyłeś, masz 574 zł. Oprócz tego osobom potrzebującym uczelnia umożliwia 50 proc. zniżki w opłatach za akademik oraz stypendia socjalne czy zapomogi, bez względu na to, czy jesteś studentem-obcokrajowcem czy obywatelem Polski.


Ania z Rzeszowa w trakcie studiów na w WSIZ (jest to prywatna uczelnia) dostawała 500 zł. stypendium brutto w ramach unijnego projektu «Informatyka – kompetencje dla rozwoju». Na tej uczelni przewidziane jest także stypendium rektora dla studentów osiągających najlepsze wyniki w nauce, stypendia socjalne i naukowe.


Jednak przeważnie programy stypendialne nie są skierowane do cudzoziemców. Zatem trzeba poszukać pracy.


Ania ze Szczecina mówi, że gdy pod koniec roku skończyły się jej pieniądze i nie miała za co wrócić do domu, w ciągu 10 minut znalazła w Internecie pracę. Rozdawała ulotki za 35 zł. przez 5 godzin. Jej koledzy ze studiów też pracują m.in. jako sprzedawcy i kelnerzy. Jej zdaniem, jak chcesz, to pracę znajdziesz.


Antonina również rozdawała ulotki, pracowała także jako hostessa. Mówi, że szansy na stypendium nie ma, więc jeżeli ma czas pracuje dorywczo, ale i taką pracę nie zawsze łatwo jest znaleźć. Katia z Katowic mówi, że jej koledzy też pracują dorywczo, zarabiając 100-300 zł. Ale łatwo nie jest, bo potrzebne są: doświadczenie, umiejętności, czas. Ania z Rzeszowa twierdzi, że ona i jej koledzy także starali się dorabiać w zależności od potrzeby, pewności siebie i poziomu znajomości języka. Halina z Poznania mówi, że w Poznaniu studentom płaci się 50-60 zł. za 8-10 godzin pracy. Ale nauka na pierwszym i drugim roku studiów była tak intensywna, że trudno było znaleźć czas na pracę.

Osobom podejmującym studia zagraniczne radzę podejść do sprawy z pełną odpowiedzialnością i oszacować koszty umożliwiające kształcenie. Należy przewidzieć, przede wszystkim, koszty zakwaterowania, wyżywienia, komunikacji miejskiej. Warto również pamiętać, że zawsze można poszukać pracy, chociażby dorywczej, biorąc pod uwagę oczywiście fakt, że na pierwszym roku zbyt dużo czasu na nią raczej nie będzie.


Natalia DENYSIUK

 

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1