Artykuły
  • Register

Szajdak 2 w latach 30tych XX wieku

O współtwórcy grupy poetyckiej «Wołyń» wspomina syn – Lech Wojciech Szajdak.

Stefan Szajdak (1910-2004) urodził się we wsi Turze pod Ostrzeszowem (południowa wielkopolska) w rodzinie chłopskiej. Z wykształcenia był nauczycielem. W 1932 r. ukończył Państwowe Seminarium Nauczycielskie w Ostrzeszowie. W tym samym roku rozpoczął pracę jako nauczyciel w szkole podstawowej w Kępnie, a następnie w Ostrzeszowie. Od 1 września 1934 r. przeniósł na Wołyń, początkowo do Łucka, Równego, a następnie Kiwerec. Tam również pracował, jako nauczyciel do końca sierpnia 1939 r., zdając w 1937 r. praktyczny egzamin nauczycielski.


W latach 1938-1939, w celu pogłębienia swojego wykształcenia, rozpoczął zaoczne studia na Wydziale Humanistycznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie. Niestety wybuch II wojny przekreślił możliwość ich ukończenia. Okres pracy i życia na Wołyniu wśród wielonarodowościowej i wielokulturowej społeczności polskiej, ukraińskiej, żydowskiej, ormiańskiej i rosyjskiej Ojciec wykorzystał również na naukę wielu języków słowiańskich, w tym ukraińskiego i rosyjskiego.

 

Z chwilą wejścia armii radzieckiej do Kiwerec Ojciec został aresztowany, a następnie wywieziony do obozu pracy na Syberii.

 

Na Wołyniu w Kiwercach w latach 30-tych XX wieku Ojciec współtworzył grupę poetycką «Wołyń» z Wacławem Iwaniukiem (późniejszym polskim poetą emigracyjnym, osiadłym po II wojnie w Kanadzie) i Czesławem Janczarskim (powojennym redaktorem naczelnym czasopisma dla dzieci «Miś», wydawanego w Warszawie) oraz Zygmuntem Rumlem. W późniejszym okresie do grupy «Wołyń» przyłączyli się Józef Łobodowski, Władysław Milczarek, Zuzanna Ginczanka i Jan Śpiewak.

 

Młodzi wówczas poeci, w większości nauczyciele, marzyli o wydaniu jednodniówki, a nawet o poetyckim piśmie regionalnym. Swe zamierzenia częściowo zrealizowali w wydawanej gazecie «Echa Szkolne». Ponadto opublikowali kilka tomików poetyckich. Wiejskie krajobrazy Wołynia, jego obyczaje, obrzędy znalazły niejednokrotnie odbicie w ich twórczości. Niestety wybuch wojny przekreślił ich dalsze plany oraz marzenia.

 

Józef Czechowicz, jeden z najbardziej oryginalnych i wysoko ocenianych polskich poetów awangardowych 20-lecia międzywojennego, w artykule zatytułowanym «Poezja Wołynia» zamieszczonym w «Kurierze Literacko-Naukowym» [1938, nr 50 (12.XII), s. 8-9], charakteryzuje poetycką sylwetkę Ojca, «jako poetę idącego własną drogą. Chropowate nieraz w wyrazie miniaturki wierszowane stanowią niezaprzeczony osobisty jego dorobek. Poeta posiada dar samorodnego podpatrywania świata i obywa się niemalże bez pośrednictwa literatury». Zdaniem Czechowicza Ojciec przypomina Czuchnowskiego z okresu jego pięknych zbiorków: «Kobiety i konie» oraz «Poranek goryczy», chociaż bez jego błyskotliwości: «Szajdak jest raczej surowy, co stanowi urok tych wierszy, ujmujących w formę poetycką pejzaż Wołynia, jego obyczaje, obrzędy i zabobony». W poezji Ojca dostrzega się silne związki z pięknem krajobrazu.

 

Jednakże początki twórczości poetyckiej Ojca sięgają już 1929 r., kiedy mając 19 lat był łączony z polskimi poetami autentystami. Autentyści nazywani byli często «Okoliczanie», ponieważ skupiali się wokół miesięcznika «Okolica Poetów», wydawanego w Ostrzeszowie Wielkopolskim w latach 1935-1939. Autentyzm, jako kierunek poetycki w polskiej literaturze międzywojennej, zainicjowany został przez Stanisława Czernika, jednocześnie redaktora tego miesięcznika. «Okolica Poetów» stała się miejscem publikacji znanych wówczas poetów i pisarzy (L. Staff, J. Tuwim, J. Lechoń, J. Iwaszkiewicz, A. Słonimski, M. Pawlikowska-Jasnorzewska, K. Iłłakowiczówna, K.I. Gałczyński , J. Przyboś , M. Jastrun) oraz wielu debiutantów – zwolenników programu S. Czernika. Do tej ostatniej grupy należeli wybitni poeci-autentyści (Jan Bolesław Ożóg, Czesław Janczarski, Stanisław Piętak, Józef Andrzej Frasik oraz Stefan Szajdak). Wielu z nich, reprezentujących młodą inteligencję, łączyły chłopskie korzenie, stąd najczęściej podejmowało tematykę wiejską. Ten nurt literacki tylko osobiste przeżycia oraz doświadczenia poety uznawał za przedmiot poezji, przeżycia ujęte w sposób bezpośredni, naturalny. Wielu poetów z tej grupy przedstawiało świat ludzi prostych w ich codziennej, trudnej egzystencji, odkrywało lokalny pejzaż, lokalny patriotyzm. Niekiedy, więc określano ich pejzażystami poezji. Uważa się, że poezję autentystów cechował związek z tradycją Awangardy Krakowskiej.

 

Przed 1939 r. Ojciec debiutował wierszami w czasopismach literackich: «Wici Wielkopolskie», «Okolica Poetów», «Kamena» (wydawana w Lublinie), «Kultura», «Kuźnica», «Fontana», «Prosto z Mostu», «Miesięcznik Literatury i Sztuki» oraz na łamach pism społeczno-politycznych: «Nowy Przyjaciel Ludu» w Kępnie, «Gazeta Ostrzeszowska» w Ostrzeszowie, «Wielkopolanin» w Poznaniu.

 

Po wojnie Ojciec opublikował wiersze w czasopismach i gazetach: «Nurt», «Gazeta Poznańska», «Głos Wielkopolski», «Literacki Głos Nauczycielski», «Bez Przysłony», «Fakty», «Nike», «Tygodnik Ludowy», «Średzki Kwartalnik Kulturalny», «Okolica Poetów» (1978 r., numer okolicznościowy), «Chłopska Droga», «Gazeta Zachodnia». Ponadto w tym okresie wydał kilka tomików poezji m.in. «Blask życia», «Dedykacje słońcu», «Gorące źródła».

 

W 1978 r. Wydawnictwo Łódzkie zamieściło Jego utwory w «Antologii poezji autentystów», a Wydawnictwo Poznańskie w 1981 r. wydrukowało wiersze Ojca w antologii «Pieśni i pejzaże». Jego wiersze zawierały również antologie: «Drugi puls» (almanach poezji nauczycieli, Poznań 1984 r.), «Czas niezapisany» (almanach poetycki, Poznań 1999 r.). Utwory Ojca były prezentowane na antenie poznańskiego i warszawskiego radia. Był również laureatem konkursów poetyckich w Gdańsku (1984 r.), Poznaniu (1986 r.) oraz w Zduńskiej Woli (1986 r.). Po 1945 r. opublikował również wiele prac krytycznych w czasopismach pedagogicznych. Był również współautorem książek «Film skuteczną pomocą dydaktyczną» (Warszawa, 1970 r.) oraz «Wielkopolskie sejmiki szlacheckie» (Środa Wlkp, 1984 r.).

Lech Wojciech SZAJDAK

 


Wołyński las

Gdy mnie nie było,
I was nie było,
rósł wołyński las.

Drzewa
lesiły się bezkreśnie
pachnąc żywicznie i leśnie.

Ramiona
kładły na barki
na szyję
na biodra
(dzieci tak kładą w zabawach)
i śpiewały słowiańską pieśń.

Czas
rozłupał gęsty las
gęstą treść

Stefan Szajdak
«Okolica Poetów» 1935, 2, s. 18.

...........................

Lato

Dwór na chochole
i piastowska modlitewnia w popiele.

Krzyż.
Szosa cwałująca w dół z szybkością lat.
Śródpolny kurhan szwedzki: dziejów stóg,
młodzieńczo otwarty prostokąt chat
i ramy najskromniejsze z piennych dróg.

Wasz dom na wzgórku - czerwony mur
z naszych twarzy brał farbę i wzór.

Dziś myśli zielone chce uwieść Wołyń,
jak Łuck lubartowski Styr,
Kiwerce, Kiwerce -
kłujący życia wir,
o skrzypce poezji wołające serce.

Gdy wiatr zachodni ukochaną brzezinę łamie,
wspominam Poznań, Bałczynę, Kochłowy: wakacje.
Cieszą jak piękny list lub widok ojca w bramie,
gdy wcześnie rano powraca ze stacji.

Stefan Szajdak
«Okolica Poetów» 1936, nr 8(17), s. 13;
«Okolica Poetów» - numer okolicznościowy, Łódź VI 1978, s. 65;
«Okoliczanie» - Antologia poezji polskiego autentyzmu, Warszawa 1984, s. 147

szajdak_1_kul-l...
szajdak_2_w lat...
szajdak_3

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1